Łuczniczka Milena Olszewska ze Startu Gorzów: Na igrzyskach paraolimpijskich chwila nieuwagi może wystarczyć

Alan Rogalski
Alan Rogalski
Udostępnij:
- Wiadomo, myślę o najwyższym stopniu podium. Zresztą, wydaje mi się, że każdy sportowiec myśli o tych najwyższych miejscach – mówi łuczniczka Milena Olszewska z GZSN Start Gorzów i zaraz dodaje, że na igrzyskach paraolimpijskich w Tokio jest podstawowym celem jest awans do pierwszej ósemki.

W ostatnim czasie nie była pani w najwyższej dyspozycji. Ale to zmieniło się i ta forma ponownie urosła. Zmiana sprzętu i techniki strzelania, a do tego utrata wagi miała aż taki wpływ?
Gdy było mnie więcej i mięśnie były bardziej odtłuszczone, to moje strzelanie było też bardziej siłowe [Olszewska ma amputowaną prawą nogę – przyp. autor]. Przez co zawsze miałam bardzo twardy łuk. A teraz, ogólnie mówiąc, jak te mięśnie zostały odsłonięte, mieliśmy możliwość przejścia na strzelanie bardziej techniczne. Niesamowite jest to, że zaczęłam czuć pracę mięśni przy naciąganiu łuku. A to było czasami nieodczuwalne. W tym aspekcie bardzo dużą rolę odegrał trener klubowy Ryszard Bukański, który na co dzień ze mną pracuje. Naprawdę, dzień w dzień trenowaliśmy tak, by było tylko lepiej.

Ale za to zrzucenie kilkudziesięciu kilogramów to zasługa współpracy z Haliną Kunicką.
Tak, dodatkowo też zaczęłam chodzić na treningi indywidualne do pani Haliny Kunickiej [to była medalistka mistrzostw świata i Europy w fitness, a dziś trenerka personalna – przyp. autor], która zadbała o to, by tego tłuszczyku było mniej na moich mięśniach (śmiech). Za co również jestem jej wdzięczna.

Skoro więc czuję pani, że wróciła dawna, choć inna Milena Olszewska, to apetyt na osiągnięcie sukcesy na igrzyskach paraolimpijskich w Tokio wzrósł? Zwłaszcza, że pięć lat temu w Rio de Janeiro posmakowała pani brązowego medalu. Podobnie zresztą jak w 2012 r. w Londynie. Jest też pani medalistką mistrzostw świata i Europy.
Apetyt wzrósł, to na pewno. Chociaż myślę też, że go nigdy nie straciłam. Z drugiej strony, w pewnym momencie w ogóle nie było podstaw, by był ten apetyt. Bo to był okres, o którym pan wspomniał, kiedy pojawiał się bardzo duży niepokój. A teraz, poza tym apetytem, jest właśnie spokój. I do tego taka pewność, że zrobiłam wszystko, co w mojej mocy, żeby dobrze przygotować się do igrzysk. Wiadomo w dniu zawodów musi też zaskoczyć kilka elementów. Jest też element szczęścia. Musi także zdrowie dopisać, bo w Tokio mogą być takie warunki, które nie będą sprzyjały organizmowi, ale chcę tam dbać o siebie w taki sposób, żeby niczego w tych przygotowaniach nie zaburzyć i by wykorzystać to, co wypracowałam przez ostatnie dwa lata. Liczę więc na dobre efekty [.

Mówi pani o dobrych efektach, a może chciałaby pani złożyć jakąś deklarację przed startem?
Deklarację medalową? Zawsze, jak jadę na jakąś główną imprezę, to mówię, że chcę znaleźć się w pierwszej ósemce. I tego będę trzymać się. To jest mój podstawowy cel. Wiadomo, myślę o najwyższym stopniu podium. Zresztą, wydaje mi się, że każdy sportowiec myśli o tych najwyższych miejscach. Jednak łucznictwo jest też taką dyscypliną, że trudno przewidzieć, co się wydarzy w trakcie rywalizacji. Bo najpierw zdobywamy punkty do kwalifikacji, a później walczymy w pojedynkach. I czasami dosłownie chwila nieuwagi wystarczy, by odpadł nawet najlepszy zawodnik. A wydaje mi się, że jak już wejdę do pierwszej ósemki, to już wtedy mam spokojną głowę i mogę iść na całość [Olszewska wystartuje indywidualnie (27 sierpnia - runda rankingowa i 2 września ew. finał oraz w mikście z Łukaszem Ciszkiem 4 września - przyp. autor].

Karolina Kulczyńska

Kibicka Stali Gorzów Miss Ziemi Lubuskiej! Karolina Kulczyńs...

Bartosz Zmarzlik

Bartosz Zmarzlik ze Stali Gorzów świętuje urodziny! Tak zmie...

Dom i ogród Bartosza Zmarzlika, żużlowca Stali Gorzów

Bartosz Zmarzlik ze Stali Gorzów i jego dom w Kinicach. Tak ...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Materiał oryginalny: Łuczniczka Milena Olszewska ze Startu Gorzów: Na igrzyskach paraolimpijskich chwila nieuwagi może wystarczyć - Gazeta Lubuska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie