NOWINY24
    POLECAMY

    Polecamy Twojej uwadze

    Rozwiń
    NOWINY24
    Zwiń

    Polecamy Twojej uwadze

    • Czy takie zimy to już przeszłość? [ZDJĘCIA ARCHIWALNE]
    • Najwyższa emerytura w Jaśle. Trudno uwierzyć w kwotę
    • Studniówki 2020. Najciekawsze sukienki

    Ludzie oczekiwali ofiar

    Ludzie oczekiwali ofiar

    PAWEŁ KUCA

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Jan Bury ma 40 lat. Żonaty. Urodził się w Przeworsku. Wykształcenie wyższe. Skończył prawo na rzeszowskiej Filii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej.

    <B>Jan Bury </b>ma 40 lat. Żonaty. Urodził się w Przeworsku. Wykształcenie wyższe. Skończył prawo na rzeszowskiej Filii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Był posłem I i II kadencji Sejmu. W ostatnich wyborach uzyskał 9852 głosy. ©TADEUSZ POŹNIAK

    Rozmowa z posłem JANEM BURYM, prezesem podkarpackiego Polskiego Stronnictwa Ludowego: - W sobotę został pan odwołany z funkcji sekretarza Naczelnego Komitetu Wykonawczego PSL. To poważna porażka.
    Jan Bury ma 40 lat. Żonaty. Urodził się w Przeworsku. Wykształcenie wyższe. Skończył prawo na rzeszowskiej Filii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej.

    <B>Jan Bury </b>ma 40 lat. Żonaty. Urodził się w Przeworsku. Wykształcenie wyższe. Skończył prawo na rzeszowskiej Filii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Był posłem I i II kadencji Sejmu. W ostatnich wyborach uzyskał 9852 głosy. ©TADEUSZ POŹNIAK

    - Nie. Czuję się wolniejszy od wielu spraw, za które byłem odpowiedzialny w centrali. Teraz będę stał z boku i oklaskiwał działania tych, którzy chcą coś zrobić dla partii. Tak robi wielu kolegów w PSL.

    - Jeden z polityków PSL powiedział, że z kierownictwa partii zostali odwołani ci, którzy odpowiadają za straty finansowe, a także ci, którzy nic nie robili. Do której grupy się pan zaliczy?
    - Do żadnej.
    Nie byłem pieniaczem, ani nie byłem nierobem. Nasze kłopoty finansowe dotyczą spraw za wybory parlamentarne w 2001 r. Ja nie jestem za to odpowiedzialny. W ostatnim roku rzetelnie pracowałem dla całego PSL, podejmując w imieniu kierownictwa wiele trudnych, niepopularnych decyzji kadrowych i ekonomicznych. Dlatego też wielu działaczom musiałem się narazić.

    - Tydzień temu, w rozmowie z "Nowinami" zaprzeczał pan, że sytuacja finansowa PSL jest bardzo trudna. W sobotę powiedział pan, że partia może stracić aż 30 mln zł.
    - Sytuacja nie jest taka zła. Powtarzam: to efekt błędów popełnionych w trakcie wyborów w 2001 r. Nie dostaniemy subwencji z budżetu państwa, więc podatnicy powinni być zadowoleni. Mam tylko nadzieję, że te pieniądze będą przeznaczone na coś dobrego, np. służbę zdrowia. A PSL na pewno sobie poradzi.

    - Stracił pan stanowisko, bo żądza personalnych rozliczeń była tak duża?

    - Prezes w PSL zawsze jest świętością. Dotyczy to także szefów struktur lokalnych: wojewódzkich i powiatowych. Dlatego za problemy partii często płaci otoczenie prezesa. Zwłaszcza jeśli ludzie oczekują ofiar.

    - W grudniu zjazd wojewódzki PSL, na którym będzie pan walczył o reelekcję. Straty finansowe musiały dotknąć podkarpacki PSL. Czy to może zachwiać pana pozycję?
    - Myślę, że nie. Struktury wojewódzkie i powiatowe PSL utrzymują się same. Straty dotkną przede wszystkim centralę PSL.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo