Lustracja dla cierpliwych

Ewa Wawro
Tadeusz Górczyk w końcu wie, co zawierają jego teczki. Czekał na to dwa lata
Tadeusz Górczyk w końcu wie, co zawierają jego teczki. Czekał na to dwa lata Fot. Marek Dybaś
Tadeusz Górczyk, działacz jasielskiego podziemia Solidarności czekał na swoje teczki dwa lata.

IPN wymaga terminowego składania oświadczeń. Sam nie spieszy się z dostarczaniem dokumentów.

Górczyk jako jeden z czołowych działaczy podziemnej "S" w Jaśle był internowany. Aktywnie działał też w studenckim ruchu solidarnościowym w Krakowie. Niedawno otrzymał status pokrzywdzonego. W marcu 2005 r. wystąpił z wnioskiem do IPN o swoje teczki.

- Podałem w nim wiele faktów, pozwalających na zidentyfikowanie miejsc, gdzie szukać dokumentów. Mimo to czekałem dwa lata. W jaki sposób ktoś, kto nic nie wie o ewentualnych papierach ze swojej przeszłości, może doczekać się sprawdzenia teczek? - zastanawia się Górczyk.

Sam ma aż sześć teczek. Wśród materiałów jest wiele dokumentów, o istnieniu których nie miał pojęcia.

- Niektóre nasuwają szereg wspomnień, ale są i takie, które mnie zaskoczyły. Czekam teraz na odtajnienie nazwisk - dodaje.

- Obowiązująca ustawa nie przewiduje terminu, w którym IPN zobowiązany jest sprawdzić oświadczenia - twierdzi Małgorzata Waksmundzka-Szarek z rzeszowskiego oddziału IPN. - Uzależnione jest to m.in. od rozproszenia materiałów archiwalnych dotyczących danej osoby w różnych oddziałach IPN oraz w centrali.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie