"M jak Miłość" inaczej... czyli geje i lesbijki w polskich serialach

Magdalena ADAMSKA
Ilona Łepkowska, autorka scenariuszy najpopularniejszych polskich seriali.
Ilona Łepkowska, autorka scenariuszy najpopularniejszych polskich seriali. Fot. Oko cyklopa
Jako pierwsza w historii polskich seriali motyw miłości gejów i lesbijek wprowadziła Ilona Łepkowska. Według królowej polskich seriali łamanie tabu uczy tolerancji.

To Ilona Łepkowska dała życie takim homoseksualnym bohaterom jak: Rafał Kozień (Jacek Rozenek) w "Klanie" (szef Agencji Reklamowej JBD i przyjaciel Agnieszki Lubicz), muzyk Mikołaj Mellado (Robert Janowski) w "Na dobre i na złe" czy biznesmen Grzegorz Górski (Marek Probosz) w "M jak miłość".

Łamać tabu i uczyć tolerancji

- Po wątek homoseksualny sięgam nie po to, by - broń, Boże - kogokolwiek szokować - tłumaczyła przed laty królowa polskich seriali. - Po prostu wychodzę z prostego skądinąd założenia, że łamanie tabu uczy tolerancji. Takie właśnie mam ambicje, by oswoić widzów z tą tematyką.

Początki jednak okazały się wyjątkowo trudne. Może ciężko w to uwierzyć, ale jeszcze kilka lat temu ze świecą trzeba było szukać aktora, który zechciałby grać geja. Gdy wyszło na jaw, że Mikołaj Mellado, partner Zosi Stankiewicz w "Na dobre i na złe", kocha inaczej, grający go Robert Janowski zaczął mieć problemy z tak zwaną ulicą.

- No, cóż, niektórzy wierzyli, że skoro gram geja, to rzeczywiście nim jestem i wynikały z tego mniej lub bardziej zabawne historie - wspomina z perspektywy czasu Robert Janowski. - Kiedyś na przykład grałem koncert w Katowicach. Fanki roznosiły ulotki z informacjami na jego temat. Podeszły do jakiegoś kiosku z pytaniem, czy mogą zostawić ogłoszenie. Kioskarz obejrzał moje zdjęcie i odparł: "Nie, nie lubię tego pedała".

W konsekwencji Robert Janowski zrezygnował z intratnej roli Mikołaja. Pamiętajmy, że "Na dobre i na złe" było wtedy najpopularniejszym serialem w Polsce.

Przed łatką lesbijki jak lwica broniła się swego czasu Maja Hirsch. Pierwotnie jej bohaterka Iza z sagi rodu Mostowiaków miała kochać inaczej, lecz - na wyraźną prośbę aktorki - Ilona Łepkowska zrezygnowała z tego planu. W ostatniej chwili zamieniła w scenariuszu lesbijkę na dziewczynę molestowaną seksualnie przez ojca.

Gdy na Michała Łagodę z "M jak miłość" padło podejrzenie o homoseksualizm, grający go Paweł Okraska wolał odejść z serialu niż grać geja.

- Być może nie byłem wtedy na tyle dojrzały, żeby podjąć się takiego zadania aktorskiego - twierdzi aktor.

- Przeraziło mnie trochę potężne oddziaływanie serialu. Ludzie bardzo mocno identyfikują aktora z postaciami, w które się wciela. Wiedziałem, że gdybym nadal grał Michała, byłbym narażony na coś, czego chciałem uniknąć. Po jakimś czasie wróciłem do Mostowiaków, bo wiedziałem, że sprawa się odkręci. Warto sobie przypomnieć, kto był prowodyrem całego zamieszania.

Z inicjatywą wyszedł wspólnik Michała, który się w nim zakochał. Do niczego jednak nie doszło! Oczywiście fabuła serialu świadczy o tym, że było inaczej, ale uważny widz pamięta, że mój bohater był w tym względzie czysty jak łza. Dziś już jednoznacznie wiadomo, że uczucia Michała Łagody są ukierunkowane na kobiety.

Z czasem Ilona Łepkowska wprowadziła do "M jak miłość" postać jednoznacznie zdeklarowanego geja Grzegorza Górskiego. Grający go Marek Probosz nie miał już najmniejszych oporów przez przyjęciem tej roli. Wszak od lat mieszka na stałe w USA. Z tego powodu nie musiał obawiać się tego, że polscy widzowie wrzucą go do szufladki z napisem "gej".

A po drugie, w Ameryce osoba kochająca inaczej na nikim nie robi większego wrażenia. Tym bardziej że tam widzowie seriali od co najmniej 25 lat są oswajani z tzw. kochaniem inaczej. Tabu w USA jako pierwszy przełamał Steven Carrington z serialu "Dynastia". Potem pojawił się Justin Amberville ("Tylko Manhattan"), a w ostatnich latach - Kerry Weaver ("Ostry dyżur").

Amerykańscy producenci posunęli się jeszcze dalej. Motyw miłości homoseksualnej wprowadzili także do seriali młodzieżowych. W "Jeziorze marzeń" pojawia się Jack, nastolatek, który nie ukrywa tego, że jego stosunek do seksu nieco się kłóci z wartościami chrześcijańskimi. Podobnie jest z Willow z "Buffy, postrach wampirów".

Tak się bawią geje i lesbijki na Podkarpaciu
Postęp dzięki twórcom seriali

Chociaż Polakom wciąż daleko do Amerykanów pod względem tolerancji w stosunku do ludzi z odmienną orientacją seksualną, to jednak widać wyraźny postęp. Ogromna w tym zasługa seriali i scenarzystów.

- Pokazywanie na ekranie osób homoseksualnych sprawia, że społeczeństwo zaczyna rozumieć, że to nie są jacyś zboczeńcy - uważa Sonia Bohosiewicz, która grała lesbijkę Paulę w serialu "39 i pół. - Moja bohaterka nie kryła, że jest lesbijką, ale wiedziała, że niektórym ludziom trudno to przyjąć do wiadomości. Starałam się, by Paula była sympatyczna i ciepła. Może dzięki temu ci, którzy mieli złe zdanie na temat osób takich jak Paula, zmienili poglądy? W końcu rodzimy się z pewnymi preferencjami, nie wybieramy ich. Takie znalazłam sobie zadanie, oczywiście oprócz tego, by dostarczyć widzom wzruszeń i dobrej zabawy.

- Wątek lesbijski pojawił się także w jednym z odcinków "Usta Usta" - zdradza Dorota Chamczyk, szefowa zespołu producentów w TVN. - Pewna pani, która stała się obiektem marzeń seksualnych jednego z bohaterów, okazała się zwolenniczką innej orientacji seksualnej, co przecież nie raz i nie dwa zdarza się w prawdziwym życiu.

W "Barwach szczęścia" obecnie mamy dwóch homoseksualnych bohaterów: Władka (Przemysław Stippa), syna Róży (Anna Gronostaj) i Zdzisia Cieślaków (Zbigniew Buczkowski), oraz jego życiowego partnera Maćka (Tomasz Mycan). Śmiało można powiedzieć, że ich wątek to największa dotąd lekcja tolerancji w polskim serialu.

Gdy Władek Cieślak postanowił powiedzieć prawdę rodzicom dotyczącą swojej orientacji seksualnej, nie zdawał sobie sprawy, że zada im tym bolesny cios. Poukładany dotąd świat Róży i Zdzisia wywrócił się do góry nogami.

- Taka wiadomość musiała dokonać pewnych zmian w konserwatywnym myśleniu Cieślaków - zauważa Przemysław Stippa. - To świetny sprawdzian dla całej rodziny. W końcu Władek był oczkiem w głowie rodziców. Zawsze byli mu oddani. A tu nagle okazało się, że syn skrywał przed nimi tak straszną - w ich mniemaniu - tajemnicę.

Najwięcej problemów z zaakceptowaniem homoseksualizmu syna miała Róża.

- To trudne wyzwanie dla rodzica. Zdzisio lepiej poradził sobie z obwieszczeniem Władka. Moja bohaterka natomiast musiała stosunkowo długo się do tego przekonywać - wspomina Anna Gronostaj.

- Pierwszy raz gram taką rolę i uważam ją za świetne wyzwanie. Bo prawdę mówiąc - sama nie wiem, jakbym zareagowała, gdyby moje dziecko oznajmiło mi coś podobnego.

Koronawirus fake news. Oto największe absurdy.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

P
Piotrek

Choroby to trzeba leczyć, a nie rozpowszechniać. Może niedługo bohaterem seriali będzie pedofil albo jakiś inny zboczeniec, żeby tylko "złamać tabu i uczyć tolerancji".

t
tzzzzzzz
Bezczelność...Gdzie jeszcze będą się wpychać te świntuchy? Może ostatnie nieszczęście w czasie"parady" w Niemczech,da im do myślenia?

to bylo love parade a love parade jest normalnym festiwalem muzyki techno ... ale normalne ze ty o tym nie wiesz...
a
arek

brawo geje i lesbijki postęp postęp nowoczesnośc podkarpacie jeszcze ciemnogród

G
Gość

Pani Lepkowskiej trzeba kupic w prezencie LUSTRO, zeby mogla zobaczyc jak idiotycznie wyglada w tej fryzurze "cyto - cyto". (Dla nieswiadomych: "cy to d***, cy to glowa, cy to mietla klozetowa?").

t
tomek
Może ostatnie nieszczęście w czasie"parady" w Niemczech,da im do myślenia?

Zanim coś napiszesz, poczytaj. To, że nazywało się to "Love Parade", nie znaczy to że była to parada homoseksualistów. To była impreza techno, ciole!
G
Gość

A co g...o tu robi?

n
noniusz

Bezczelność...Gdzie jeszcze będą się wpychać te świntuchy? Może ostatnie nieszczęście w czasie"parady" w Niemczech,da im do myślenia?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3