Magda Blicharz ma 11 lat. W styczniu ukazał się jej pierwszy tomik poezji

Małgorzata Froń
Czy zostanie wielką poetką? Pisarką? A może wybierze całkiem inny sposób na życie? Czas pokaże.
Czy zostanie wielką poetką? Pisarką? A może wybierze całkiem inny sposób na życie? Czas pokaże. archiwum domowe
Rymuje, rysuje, pisze opowiadania, gra w spektaklach... Jakie talenty zdradzi jeszcze Magda Blicharz

Jeden z wierszy Magda poświęciła "swojemu panu doktorowi" Mieczysławowi Maziarzowi
"DOKTOR"
Doktor Maziarz ludzi leczy
Na ból brzucha i na plecy
A gdy głowa boli strasznie
Tak, że mało nam nie trzaśnie
To tabletki przepisuje
Potem człowiek nie choruje
Leczy babcie, no i dzieci
Na ratunek wszystkim leci
Na choroby ma kropelki
Z niego medyk strasznie wielki
A na smutki ma piosenki
Że przechodzą wszystkie lęki
Dba, abyśmy zdrowi byli
I po sto lat wszyscy żyli.
Magdalena Blicharz - 2010 r.

Ma 11 lat. Wiersze pisze od 8 roku życia. W styczniu tego roku ukazał się jej pierwszy tomik poezji "Robaczkowe rymowanki... zapisane w szkolnym zeszycie". Pomogły go wydać nauczycielki: Beata Kobylarz i Barbara Reguła ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Kolbuszowej, w której uczy się Magda Blicharz, wspomogła także Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Kolbuszowej.

- Udało się wydrukować 300 sztuk, nie ma już ani jednego, przychodzą młodzi, starsi, kupują - mówi Beata Kobylarz, nauczycielka. - Dla całej klasy, w której uczy się Magda, książki z jej poezją zakupił anonimowy darczyńca. Dostali wszyscy jej koledzy i koleżanki z klasy. Myślimy o dodruku, bo zainteresowanie jest duże.

Zaczęło się od klasowego zadania

Zanim okazało się, że Magda ma talent literacki, na jaw wyszły jej zdolności aktorskie.

- Zadebiutowała w teatrze szkolnym w pierwszej klasie. Ze względu na drobną budowę dostała rolę robaczka w adaptacji wiersza Tuwima "Entliczek-pentliczek" - wspomina Beata Kobylarz.

- Nikt się nie spodziewał, że ta mała, cichutka dziewczynka ma takie ogromne zdolności aktorskie. Ten "Robaczek" jest od tamtej chwili jej artystycznym pseudonimem.

W drugiej klasie dzieci miały napisać coś o wakacjach. Gdy pani Beata dostała od Magdy tekst rymowany, spostrzegła, że i w tej dziedzinie dziewczyna ma duży talent.

- W tym, co pisze, jest wszystko: życie klasy, rodziny, jej relacje z rówieśnikami, dużo wierszy poświęca papieżowi, Bogu, Maryi. Ma wspaniały zmysł obserwacji - ocenia pani Beata.

I dodaje, że wielokrotnie wysyłała prace, wtedy 8-9 letniej Magdy na różne konkursy, ale utalentowana dziewczynka szczęścia jakoś do nagród nie miała.

- Skontaktowałam się z organizatorem jednego z takich konkursów i usłyszałam, że jury nie uwierzyło, że nadesłany na konkurs wiersz napisała tak mała dziewczynka - wspomina pani Beata.

Ale Magda i jej pani nie rezygnowały. W końcu przyszły nagrody i wyróżnienia.
Magda jest bardzo skromna

W domu Magdy zastajemy tatę, starszego brata Sebastiana, ucznia szkoły średniej i najmłodszą pociechę państwa Blicharzów, 3-letnią Agatkę. Magda jest nieco onieśmielona, ale po chwili przynosi prace.

- Piszę wiersze, rysuję, teraz zainteresowałam się origami przestrzennym, robię różne rzeczy - opowiada dziewczynka. - Rodzicom się nie podoba, że wiersze piszę głównie nocą, ale wtedy mam najlepsze pomysły.

W domu na ścianach wiszą prace Mady i dyplomy. Rodzina jest bardzo dumna z osiągnięć dziewczynki.

- Teraz robi pracę do kolejnego konkursu - tata Piotr z dumą prezentuje dzieło córki.
Pytam Magdę, kim chciałaby zostać, gdy dorośnie, bo ma przecież wiele talentów. - Jeszcze nie myślałam o tym - przyznaje dziewczynka. Na razie robię to, co lubię, pewnie dlatego dobrze mi to wychodzi.

Wiersz Magdy jest w klasztorze

W drugiej klasie, po wycieczce do Leżajska, Magda napisała wiersz. Mama wysłała go do ojców bernardynów do klasztoru razem z prośba o modlitwę za zdrowie Magdy i rodziny. Ojcowie odpowiedzieli, a wiersz trafił do zakonnego rejestru pieśni. Teraz ma do niego powstać muzyka.

Podobnie było podczas pobytu Magdy nad morzem, w Kołobrzegu. Napisała o Kołobrzegu, a wiersz trafił do władz miasta. Dostała od nich podziękowanie i upominki.

- Zastanawiamy się, co zrobić z talentami Magdy, jaka drogą trzeba teraz iść, żeby tych talentów nie zmarnować - mówi Beata Kobylarz. - Ja już Magdy nie uczę, ale w jakiś sposób się nią opiekuję, bo ta dziewczynka jest tego warta.

Nauczycielka dodaje, że Magda to dziecko, obok którego nie można przejść obojętnie.

- Nie dosyć, że utalentowana, to bardzo przyjacielska. W klasie jest bardzo lubiana w klasie. Dla koleżanek i kolegów na urodziny pisze wiersze. I proszę mi wierzyć, że to dla nich jest największy prezent. Czekają na te wiersze bardziej niż na inne prezenty - zapewnia pani Beata.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie