Malawa jednak w Rzeszowie? Decydujące spotkanie za tydzień

Bartosz Gubernat
Bartosz Gubernat
Władze Rzeszowa, gminy Krasne, sołectwa Malawa i przedstawiciele mieszkańców spotkają się w przyszły piątek w Warszawie z Pawłem Szefernakerem, wiceministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Spotkanie w resorcie spraw wewnętrznych zostało zorganizowane z inicjatywy wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła, który w ostatnich wyborach dostał się do parlamentu z rzeszowskiej listy prawicy. Jedną z jego wyborczych obietnic była pomoc w powiększeniu miasta. O ile przyłączenie do Rzeszowa Pogwizdowa Nowego z gminy Głogów Małopolski jest już przesądzone, bo we wtorek zgodził się na nie rząd, wciąż otwarta pozostaje kwestia Malawy z gminy Krasne. Zdaniem wiceministra Warchoła, to sołectwo także należy jak najszybciej włączyć do miasta.

- Przede wszystkim dlatego, że taka jest wola większości mieszkańców Malawy. Ponad 50 procent z nich opowiada sie za włączeniem do miasta. I należy ich zdanie uszanować, tym bardziej, że opinie innych mieszkańców przyłączonych wcześniej do miasta potwierdzają, że były to słuszne decyzje

– mówi Marcin Warchoł.

Powołuje się na badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Rzeszowskiego.

– Wynika z nich, że poziom satysfakcji na nowych osiedlach jest ogromny. Ponad 90 procent ludzi nie chciałoby wracać do gmin, a 9 na 10 osób pozytywnie mówi o zmianach, jakie zachodzą w ich okolicy po włączeniu do miasta. Nic dziwnego, skoro od 2006 roku w nowe tereny miasto zainwestowało 2,2 mld złotych – mówi wiceminister Warchoł. A opór sąsiednich gmin przed zmianami granic tłumaczy przede wszystkim partykularnymi interesami ich włodarzy. – Ich interesy są na kolizyjnym kursie z interesami mieszkańców, ale przypominam, że samorząd reprezentuje tych ludzi – dodaje wiceminister Warchoł.

Podczas spotkania w MSWiA ma paść konkretna propozycja co do dalszego powiększenia miasta. Może to być albo włączenie Malawy już od początku 2021 roku, albo nawet połączenie miasta z całą gminą Krasne, co z kolei na wiosnę proponowała miastu wojewoda Ewa Leniart. Opiniując wniosek miasta o włączenie sąsiednich sołectw zwróciła uwagę, że połączenie z cała gminą to lepsze rozwiązanie niż odłączanie od sąsiadów pojedynczych sołectw.

Władze Rzeszowa takim rozwiązaniem są także zainteresowane, bo dałoby ono nowemu miastu powstałemu z Rzeszowa i całej gminy Krasne około 100 mln zł ministerialnego bonusa. Prezydent Tadeusz Ferenc zapowiedział, że w całości zainwestowałby te pieniądze w nowe osiedle powstałe z sąsiedniej gminy.

- Najważniejsze jest to, że po raz pierwszy dojdzie do spotkania, podczas którego wszystkie strony, których dotyczą te propozycje będą mogły porozmawiać rzeczowo, na konkretne argumenty. Mam nadzieję, że uda się wypracować wspólne stanowisko, które będzie korzystne przede wszystkim dla mieszkańców – kończy Marcin Warchoł.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
stary

Jeszcze materiał do spotkania:

Pani Leniart jak widać z wideo nigdy w Racławówce nie była, bo inaczej nie palnęłaby tak horrendalnego głupstwa o rzekomym "rozczłonkowywaniu sołectwa" jakie tu wypowiedziała.

Pani wojewodo: proszę się tam wybrać i przekonać się, że Racławówka-Doły to przysiółek na przedłużeniu rzeszowskiego osiedla Zwięczyca, a konkretnie ulicy Karkonoskiej, zasilany z rzeszowskiego wodociągu, wpięty do rzeszowskiej kanalizacji i zupełnie nie związany z resztą "sołectwa Racławówka", bo oddzielony od niej polami i łąkamii przede wszystkim głębokim wąwozem potoku Paryja.

Warto o tym właśnie przypomnieć Panie Prezydencie Ferenc w czasie rozmów MSWiA, bo tu korekta rzeczywiście byłaby niewielka i przez to jest jeszcze możliwa.

Jak również powiedzieć jasno o tym, że wojewoda działa w tej sprawie wbrew swoim zapewnieniom stronniczo, w partykularnym (wątpliwym) interesie podrzeszowskiej gminy.

Tak bowiem na łamach tego portalu o odłączeniu tego przysiółka mówił w czerwcu ubiegłego roku burmistrz gminy Boguchwała:

"Sama Racławówka Doły nie jest aż tak dużym terenem, żeby jego utrata zachwiała sytuacją naszej gminy. Ale wydaje mi się, że jej przyłączenie do Rzeszowa to tylko krok w kierunku przejęciu kolejnych terenów, przede wszystkim Kielanówki. A na to się nie zgodzimy – mówi Wiesław Kąkol."

O tym warto rozmawiać w Warszawie.

Rzeszów musi rozwijać się na północ.

O tym mówią niezrealizowane do dziś, jednogłośne uchwały Rady Miasta Rzeszowa, jeszcze z 2006 roku.

A więc: Zaczernie, Rudna Mała (cała!), Rudna Wielka, Kielanówka i być może Nowa Wieś (Staromiejska) oraz właśnie Racławówka–Doły i część pól Świlczy–Osiedle po przyszły węzeł obwodnicy północnej na DK 94 (przedłużenie ul. Krakowskiej, czytelne rozgraniczenie zasięgu budowy oświetlenia, oznakowania, utrzymania letniego i zimowego dróg, podobnie w Kielanówce) i być może w porozumieniu z gm. Trzebownisko przedłużenie ul. Lubelskiej i tereny na zachód od niego w sołectwie Trzebownisko.

Ministrowi Szefernakerowi i wojewodzie Leniart trzeba przypomina" jak rząd PiS w 2016 roku powiększył Opole z 96 na 149 km² i jakich wtedy używał argumentów.

Gdyby PiSowcy włodarze kraju i regionu pomyśleli, to przyłączaliby właśnie do Rzeszowa miejscowości propisowskie z myślą choćby o najbliższych wyborach samorządowych.

Malawa nie jest taką miejscowością, nie jest miastu niezbędna, jest trudna do zabudowy (stoją tam wiatraki, górzysty teren) a jej odłączenie z pewnością zachwieje i tak niewielką gminą Krasne. Gmina Krasne też nie jest gminą pisowską, zaś prezydent Ferenc niech nie ostrzy zębów na bonus, bo minister finansów będzie pierwszym członkiem rządu, który by nie wydawać pieniędzy i tego bonusa nie wypłacać sprzeciwi się połączeniu gminy Krasne z Rzeszowem i znowu stracimy cenny czas.

Przy polityce przyłączania czegokolwiek dla efektu statystycznego zamiast przyłączania z głową, o w/w tereny funkcjonalnie z Rzeszowem już związane, miastu grozi zapchanie się gminą Krasne na lata,przy jednoczesnej utracie szans na objęcie granicą administracyjną tego co naprawdę ważne i bliskie Rzeszowowi.

Tymczasem na północy burmistrz Baj do spółki z Panią Wojewodą próbuje podchodzić z miasteczkiem pod sam Rzeszów i wcale nie ukrywa, że i na tereny Trzebowniska ma ochotę, wtedy ta 8-tysięczna mieścina osiągnie powierzchnię ponad 50km²,czyli tyle ile 160-tysięczny Rzeszów miał w roku 2005. Źródłem tej pisowskiej szarży jest chęć wyprowadzenia z Rzeszowa starostwa i uczynienie Głogowa Małopolskiego miastem powiatowym.

Prezydent Ferenc, jeśli jeszcze jest w stanie, powinien przytomnie, twardo i konsekwentnie walczyć o wymienione w uchwale Rady Miasta Rzeszowa nr LXIII/228/2006 z dnia 26.09.2006 roku sołectwa i nie dawać się nabrać na bujdy lokalnej antyrzeszowskiej wpływowej grupki działaczy PiS.

s
stary

Ktoś tu kogoś robi w balona:

"ROZPORZĄDZENIE

RADY MINISTRÓW

z dnia 9 sierpnia 2001 r.

w sprawie trybu postępowania przy składaniu wniosków dotyczących tworzenia, łączenia, dzielenia, znoszenia i ustalania granic gmin, nadawania gminie lub miejscowości statusu miasta, ustalania i zmiany nazw gmin i siedzib ich władz oraz dokumentów wymaganych w tych sprawach

Na podstawie art. 4b ust. 4 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2013 r. poz. 594, 645 i 1318) zarządza się, co następuje:

§ 1.

1. Rada gminy, zwana dalej "wnioskodawcą", składa wniosek w sprawach, o których mowa w art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym, zwanej dalej "ustawą", do ministra właściwego do spraw administracji publicznej, za pośrednictwem wojewody właściwego ze względu na siedzibę wnioskodawcy.

2. Właściwy wojewoda, nie później niż w ciągu 30 dni od dnia otrzymania wniosku, przekazuje go wraz ze swoją opinią, a w przypadkach gdy wniosek obejmuje zmianę granic gmin naruszającą granice województwa, także z opinią odpowiedniego wojewody, ministrowi właściwemu do spraw administracji publicznej.

3. Wnioski są rozpatrywane w ciągu roku od dnia złożenia wniosku, nie później jednak niż do dnia 31 lipca roku poprzedzającego rok budżetowy, w którym ma nastąpić zmiana."

Dodaj ogłoszenie