"Mamy dość tych wielkich dziur!"

Joanna Tarnowska
Zbulwersowani mieszkańcy uważają, że zarząd spółdzielni ich lekceważy. - Ta droga, choć tak bardzo uczęszczana, jest tego dowodem - mówi pan Jurek (pierwszy z prawej).
Zbulwersowani mieszkańcy uważają, że zarząd spółdzielni ich lekceważy. - Ta droga, choć tak bardzo uczęszczana, jest tego dowodem - mówi pan Jurek (pierwszy z prawej). Fot. Joanna Tarnowska
Mieszkańcy osiedla Szafera mają dość błagania o to, by jedna z najczęściej używanych przez nich uliczek wreszcie została wyremontowana.

Spółdzielnia, która nią administruje nie ma tej inwestycji w budżecie na ten rok.

To, że mieszkańcy uparcie interweniują w tej sprawie nie dziwi. Od uliczki (bez oficjalnej nazwy, ale roboczo jest określana jako "Chałubińskiego") odchodzą m.in. ulice: Chałubińskiego i Botaniczna. Przy nich z kolei znajdują się Przychodnia Rejonowa i Miejskie Przedszkole. Aby do nich dotrzeć trzeba pokonać ten "szwajcarski ser". W pobliżu jest też także żłobek i bloki.

Dziury coraz większe

- To skandal. Problem polega nie tylko na tym, że ta droga dojazdowa jest w fatalnym stanie. Kłopot i w tym, że dziury z miesiąca na miesiąc są coraz większe. Administracja osiedla zalepia je doraźnie po każdej zimie, ale to bezsens. Dobijałem się w tej sprawie do różnych drzwi, ale bez skutku - skarży się pan Tomasz, mieszkaniec osiedla.

Chcieli rozłożyć koszty

Użytkownicy przedszkola i przychodni są rozgoryczeni. Uważają, że spółdzielnia ich zupełnie lekceważy.

- Wyszliśmy z propozycją do administracji przedszkola i przychodni o podział kosztów remontu drógi. Nie uzyskaliśmy odpowiedzi - mówi Jan Rybak, kierownik administracji osiedli Szafera- Smoczka. - W tym roku remont ze względów finansowych jest niemożliwy. Zdajemy sobie jednak sprawę, że jest konieczny. Na razie udało nam się wybudować większy parking obok przychodni.

To nie nasz majatek

Administratorzy przedszkola i przychodni tłumaczą, dlaczego nie chcą się złożyć na remont drogi: należy ona do spółdzielni, a budynki przy niej należą do Urzędu Miasta.

- Wiem, że to jest problem. Droga jest w strasznym stanie, ale żeby miasto mogło ją wyremontować, spółdzielnia musiałby się zrzec praw do drogi. Na to trudno liczyć - mówi Krzysztof Popiołek, wiceprezydent Mielca. - Wyremontowaliśmy chodniki przy tej drodze, bo one są "nasze". W to, co się dzieje na jezdni nie mamy prawa ingerować. To nie nasz majątek.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie