"Mamy dość zaczepek meneli"

Sylwia Śmigiel
- Siedzę tutaj dopiero chwilę a co chwilę ktoś mnie zaczepiał, prosząc o papierosy albo pieniądze. Tak nie powinno być w mieście wojewódzkim. Pijani powinny trafiać do izby wytrzeźwień, a bezdomni do schroniska Brata Alberta - mówi Wojciech Trojan z Trzciany.
- Siedzę tutaj dopiero chwilę a co chwilę ktoś mnie zaczepiał, prosząc o papierosy albo pieniądze. Tak nie powinno być w mieście wojewódzkim. Pijani powinny trafiać do izby wytrzeźwień, a bezdomni do schroniska Brata Alberta - mówi Wojciech Trojan z Trzciany. Fot. Tadeusz Poźniak
Podróżny, który przyjeżdża do stolicy Podkarpacia zanim minie dworzec kolejowy musi odpierać ataki natarczywych pijaków i żebraków.

Na dworcu w Rzeszowie podróżni, którzy chcą kupić bilet, kawę z automatu, a zwłaszcza wybrać pieniądze z bankomatu, są notorycznie nagabywani o pieniądze. Zaczepiają ich menele, rumuńskie dzieci, bezdomni.

"Zabawa" całą dobę

- Rzeszów jest porządnym miastem. Ale co z tego skoro turyści, którzy przyjeżdżają tutaj pociągiem na dworcu natykają się na żebraków, a trzy kroki dalej na meneli pijących piwo i nalewki - mówi Joanna Kuraś z Rzeszowa.

Jeszcze gorzej jest w okolicach dworca, przy sklepie "Społem" i budkach z zapiekankami. Tam od rana menele piją alkohol, załatwia potrzeby za rogiem sklepu, kłócą się, czasami dochodzi do przepychanek.

Wszystko pod kontrolą?

Wieczorem wiele osób, żeby uniknąć zaczepek, czeka na pociąg nie w poczekalni, ale na peronach. Tymczasem Janusz Wnęk z Podkarpackich Zakładów Przewozów Regionalnych w Rzeszowie tłumaczy, że spółka o dba o bezpieczeństwo. Ma podpisane umowy z policją i Służbą Ochrony Kolei.

- Panujemy nad sytuacją. Jeśli ktoś zbyt natarczywie czy agresywnie prosi o pieniądze interweniujemy. Reagujemy także na każde zgłoszenie - zapewnia Zdzisław Węgrzyn, komendant Straży Ochrony Kolei w Rzeszowie. - Sokiści z policją patrolują dworzec całą dobę.

- Proszę pokazać mi gdzie są ci sokiści - denerwuje się Wojciech Trojan z Trzciany, który w poniedziałek czekając na pociąg, co chwilę musiał odpierać zaczepki meneli.

Ma być bezpieczniej

Józef Wisz, komendant rzeszowskiej straży miejskiej zapewnił nas, że okolice dworca i budek z zapiekankami straż miejska będzie zaglądać częściej.

- Prosimy ludzi o informacje, gdy widzą, że dzieje się coś złego - dodaje Zbigniew Kocój, rzecznik rzeszowskiej policji. - Gdyby nie patrole w okolicach dworca byłoby tam jeszcze gorzej. Policja jednak nie może być w jednym miejscu przez 24 godziny.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie