Mamy drużynę

Marek Bluj
Radości z pokonania mocnej Unii Leszno było co niemiara, Na trybunach, w parkingu i na torze.
Radości z pokonania mocnej Unii Leszno było co niemiara, Na trybunach, w parkingu i na torze. KRZYSZTOF ŁOKAJ
- To był znakomity mecz! Zgodnie potakiwali głowami Duńczyk Nicki Pedersen, Krzysztof Kasprzak z Leszna, Agata z Krosna i Australijczyk Davey Watt.

Wszyscy mieli na myśli zwycięstwo Marmy nad Unią.

- Fantastyczne widowisko, toczone na styku, w którym więcej szczęścia w końcówce mieli rzeszowianie. Ale szczęście sprzyja lepszym - podsumował wygraną naszej drużyny (49:41) Czesław Czernicki, trener leszczyńskiej drużyny.

- Super, że wygraliśmy. Jestem dumny z zespołu i szczęśliwy, że startuję z tak świetnymi zawodnikami - piał z zachwytu debiutujący w meczu ligowym w barwach Marmy Australijczyk Davey Watt. - Wygramy jeszcze wiele meczów.

"Daisy" wraz z Maciejem Kuciapą w 14. wyścigu postawili na równe nogi cały stadion. - W pierwszym biegu urwałem haka i nie dało się jechać. Wymieniłem go, zrobiłem korekty w motocyklu i było dobrze - mówi Kuciapa.

Czułem jak motor się rozpędza

- W tym czternastym biegu jechałem z trzeciego pola, które było już bardzo twarde i zawaliłem start. Zostaliśmy z Wattem na ostatnich miejscach, ale po trasie szło już idealnie. Czułem, że mój motor rozpędza się, jest coraz szybszy i zaatakowałem.

Udało się, to samo za moment zrobil Davey. Tak załatwiliśmy temat "Byków", bo w 15 wyścigu można było jechać na luzie, gdyż zwycięstwo mieliśmy w kieszeni.

Zupełnie inny Szwed

Swoje zrobili pozostali zawodnicy, na czele z Nickim Pedersenem. - Ten Nicki, to w tym sezonie facet z zupełnie innej bajki - nie wychodził z podziwu dla jazdy "Powera" jeden z członków leszczyńskiej ekipy.

- Andreas Messing pokazał się z dobrej strony. To był już inny zawodnik, niż na starcie sezonu. Nie zdobywał punktów, ale walczył - komplementował młodego Szweda menedżer Jacek Ziółkowski.

Przywieźć coś z wyjazdów

Teraz przed Marmą dwa mecze wyjazdowe. Zaległy z Unibaksem Toruń oraz z Polonią Bydgoszcz.

- Oba bardzo trudne. Zresztą łatwy był tylko jeden - z Zieloną Górą. Koniecznie musimy wywalczyć na obcych torach jakieś punkty. Koniecznie - akcentuje Ziółkowski.

- Wspólnie z mechanikiem staramy się znaleźć przyczynę, że nie zdobywam punktów na wyjezdach. Moje silniki muszą być mocniejsze. Mam nadzieję, że wkrótce znajdziemy rozwiązanie - dodaje Kuciapa, który, podobnie jak Rafał Dobrucki, zaraz po meczu udał się w drogę do Szwecji, gdzie dziś wystartuje w meczach tamtejszej eliteserien.

Wszystko wskazuje na to, że mamy w Rzeszowie naprawdę niezłą drużynę...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie