Mamy pierwszą prywatną elektrownię słoneczną włączoną do sieci PGE

al/mat.pras. a.bosak@nowiny24.plZaktualizowano 
Mamy pierwszą prywatną elektrownię słoneczną włączoną do sieci PGE<br>Elektrownia słoneczna została wykonana w tzw. systemie „On-grid”, czyli została sprzężona z istniejącą siecią budynku - w tym przypadku domku letniskowego.
Mamy pierwszą prywatną elektrownię słoneczną włączoną do sieci PGEElektrownia słoneczna została wykonana w tzw. systemie „On-grid”, czyli została sprzężona z istniejącą siecią budynku - w tym przypadku domku letniskowego. Mat.pras. ROTERO
Na początku grudnia w Polańczyku uruchomiono pierwszą instalacje fotowoltaiczną (elektrownię słoneczną), która zainstalowana została na nowych warunkach przyłączy instalacji OZE i włączona do sieci dystrybucyjnej PGE Rzeszów.

Instalacja została wykonana przez firmę ROTERO z Sanoka, zajmującą się instalacją kolektorów słonecznych i ogniw fotowoltaicznych.

Weszła ustawa dla OZE - jest instalacja

Właścicielem mikroinstalacji o mocy 3,24 kW jest Paweł Patała, przedsiębiorca z Sanoka: - Głównym powodem, który przyczynił się do realizacji tego typu przedsięwzięcia był fakt wejścia w życie nowelizacji ustawy prawa energetycznego tzw., „Małego Trójpaku” oraz znaczne korzyści ekonomiczne - podkreślił Inwestor.

Elektrownia słoneczna została wykonana w tzw. systemie „On-grid”, czyli została sprzężona z istniejącą siecią budynku - w tym przypadku domku letniskowego. Układ został oparty o 12 wysokowydajnych monokrystaliczncznych modułów słonecznych oraz o integralną część każdej elektrowni PV czyli inwerter - przekształcający stałe napięcie po stronie DC na zmienne 230V.

- Już w momencie pojawienia się niewielkiego promieniowania słonecznego, instalacja jest w stanie generować znaczny zysk z generatora PV, co pozwala na pełną niezależność energetyczną - podkreśla Andrzej Kwiatkowski, właściciel firmy wykonawczej - ROTERO.

Sprzedaje prąd do PGE

Podstawowym celem elektrowni słonecznej jest wykorzystywanie wytworzonej energii na własne potrzeby oraz sprzedaż jej nadwyżek lokalnemu operatorowi energetycznemu. W tym przypadku jest to grupa PGE Rzeszów.

Zgodnie z założeniem nowej ustawy, średnie ceny odsprzedanej energii będą na bardzo korzystnym poziomie. Takie założenie umożliwia ograniczyć czas zwrotu inwestycji średnio do 8-10 lat. Nad prawidłowym rozliczeniem wytworzonej energii czuwa specjalnie do tego przystosowany elektroniczny licznik energii.

Instalacja

A jakie wskazówki należy spełnić aby stać się posiadaczem podobnej elektrowni? 

- Z racji na fakt, że moja instalacja była pierwszą z instalowanych na nowych zasadach, procedura uzyskania przyłącza wymagała skompletowania wszystkich niezbędnych załączników oraz certyfikatów potwierdzających rzeczywiste parametry - mówi Paweł Patała. - Najważniejsze aby elektrownia była wykonana w prawidłowy sposób przez certyfikowaną firmę, a do jej montażu zostały wykorzystane komponenty spełniające rygorystyczne wymagania dotyczące bezpieczeństwa. Po spełnieniu powyższych wymagań pozostaje jedynie złożenie wniosku o dokonanie przyłącza wraz z załącznikami.                                                                                   

polecane: FLESZ: 10 matek, które zmieniły świat

Wideo

Materiał oryginalny: Mamy pierwszą prywatną elektrownię słoneczną włączoną do sieci PGE - Nowiny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

a
abc

Okres zwrotu inwestycji dość długi, przy czym należy rozważyć żywotność paneli (w rzeczywistości za 10 lat najpewniej należało będzie je wymienić). Biznes raczej słaby.

zgłoś
M
Matt

Moduły słoneczne nawet mało znanej firmy są w stanie sukcesyfnie wytwarzać energię przez 25 lat bez konieczności ich wymiany. Narzuca to poniekąd dyrektywa, która dopuszcza tego typu produkty do eksploatacji. Nigdzie się nie spotkałem aby moduły pracowały efektywnie jedynie przez 10 lat. Warto zaznaczyć, że moduły klasy "premium", które zapewne zastosowano w powyższej elektrownii bez problemu wytwarzają energię nawet powyżej 25 lat. Zresztą każdy może sprawdzić specyfikację moduły na stronie producenta.

zgłoś
R
Roman

Wszystko się zgadza z jednym "małym" wyjątkiem. Zakładając nawet że, w tym czasie, nie zmienią się relacje ekonomiczne i otoczenie prawne, inwestycja i tak nie zwruci się w ciągu 8-10 lat.
Powód jest prosty. Zakładając że, ogniwa wcześniej nie ulegną awarii, to i tak po ok 10 latach, tego tupu ogniwa fotowoltaiczne, tracą swoją efektywność do tego stopnia że, dalsza ich eksploatacja jest nieopłacalna i trzeba będzie wymienić je na nowe. 
Tak więc rzeczywisty zwrot kosztów, wydłuży się o kolejne lata.

zgłoś
d
dzik

Czysta reklama. Taka inwestycja nie zwróci mu się "nigdy" (nigdy w rozumieniu >10 lat a to będą lata świetlne  postępu w technologii ogniw). Za 5 lat skusi się na wymianę na bardziej wydaje i tak się to kręci...
Przesłanki do braku zwrotu (realne):
1. Brak stabilności ceny energii na rynku
2. Koszty serwisowania instalacji
3. Spadek wydajności ogniw
4. Inflacja
 
Jak ktoś ma za dużo kasy to fajna zabawka.

zgłoś
B
Bart11

3 kW? Tyle to bierze mój odkurzacz...

zgłoś
E
Energetyk

Oby jak najwięcej inwestycji fotowoltaicznych. Jest coraz więcej dobrych firm zajmujących się tym sektorem, a jeśli tylko można uniezależnić się choć w pewnym stopniu od zakładów energetycznych to czemu nie. Jeśli ktoś inwestuje prywatnie w oze to raczej nie dlatego, żeby na tym zarabiać, bo na chwilę obecną nie da się na tym zarobić.

zgłoś
K
Krist

Zapewne nie o wydajność tu chodzi o czym wspomniał Matt, a o ograniczoną liczbę firm świadczących usługi tego typu oraz niską świadomość konsumentów. Jeśli chodzi o wydajność modułów to już na podstawie zdjęcia widzę, że są dobrej klasy (monokryształy, gruba ramka). Warto zauważyć, że ważną rolę odgrywa falownik, na którym nie trzeba oszczędzać. Powyżej użyto falownika SMA, które należą do najbardziej wydajnych.

zgłoś
p
pisul

Wedlug wyliczen amerykanskich w Polsce podobna liczba dni slonecznych jak w stanie Alaska. Tam nie zaleca se montarzu takich instalacji bo sa one po prostu nie efektywne i nieoplacalne. Sami zadajcie sobie pytanie czy ktos na Alasce montuje baterie sloneczne czy fotofolwaiczne, a jak widac w PL juz tak? Meksykanie na nich mowia - pololoko (szalony) juz wiem od czego jest ta nazwa :)

zgłoś
M
Marco

To jest artykuł sponsorowany!!!

zgłoś
i
inspektor US

Urzad Skarbowy ktory reprezentuje jest juz przygotowany do pobierania podatku od dochodu jakie daje "wlasna elektrownia".Wszedzie na calym swiecie placi sie podatek od dochodu a wiec Polska nie bedzie wyjatkiem i takze musi taki podatek brac od podatnikow. Podatniku pamietaj lepiej samemu podac dochod do Urzedu Skarbowego jak byc sciganym za ukryte dochody i otrzymac jeszcze dodatkowa kare administracyjna.

zgłoś
w
wa cek

jeżeli to takie wspaniałe to dlaczego aktualnie tak mało jest to wykorzystywane? Obawiam się że wydajność tych paneli jest cieniutka!

zgłoś
C
CZARNOksiężnik OZE

Stwierdzenia typu: "Najważniejsze aby elektrownia była wykonana w prawidłowy sposób przez certyfikowaną firmę" i "zostały wykorzystane komponenty spełniające rygorystyczne wymagania dotyczące bezpieczeństwa" oznaczają, że wykonanie takiej instalacji jest możliwe tylko przez "jedynie słuszne firmy" z "jedynie słusznych komponentów".
Te jedynie syłszne komponenty są znacznie droższe od komponentów np. made in china, a niekoniecznie od nich lepsze jakościowo. Jedynie słuszne, certyfikowane, firmy doliczają złodziejską marżę, przez co inwestycja mogąca mieć stopę zwrotu 4-5 lat, zwróci się za lat 8-10 przy założeniu, że w tym czasie nie zmienią się relacje ekonomiczne i otoczenie prawne.
Instalację fotowoltaniczną wykonać może każdy średniokumaty elektryk z komponentów dostępnych w sieci, tylko niestety nikt nie podpisze z nim umowy na odbiór energii.
 
POdobne promocje medialne dotyczyły w poprzednich latach biopaliw i biomasy.
Zastanawiającym jest fakt, że firmy wycofują się użytkowania np. biomasy zaraz po zrealizowaniu inwestycji. Oznacza to, że na "bio" zarobili generalni wykonawcy i dostawcy komponentów. Dalsze etapy życia produktu odpadają z powodu ich nieopłacalności.
 
Niestety, liberalizacja prawa w tym zakresie jest tylko czystą utopią, gdyż pozbawia wyśrubowanych dochodów firmy energetyczne i psełdobiopromotorów.
 
PS.
Komentowany artykuł nosi znamiona artykułu reklamowego. Powien być zatem opatrzony stosowną adnotacją. Chyba że jest to promocja "darmowa".
 

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3