Marcin Komenda, rozgrywający Asseco Resovii, zagra w Chicago w Final Six Ligi Narodów. Na początek Polska zagra z Brazylią

bellZaktualizowano 
Gotowi do gry. Bartosz Bednorz, Mateusz Bieniek, Marcin Komenda<br>
Gotowi do gry. Bartosz Bednorz, Mateusz Bieniek, Marcin Komenda FIVB.org
Polscy siatkarze są już w Chicago, gdzie w środę rozpocznie się Final Six Ligi Narodów. Chcą wrócić z medalem, ale będzie to szalenie trudne zadanie. Pierwszym celem Biało - Czerwonych, wśród których znajduje się Marcin Komenda, rozgrywający Asseco Resovii jest wyjście z grupy. Kibiców tez czeka wyzwanie, bo Polacy rozgrywać będą swoje mecze w środku nocy, a warto zobaczyć w telewizji jak sobie poradzą w elicie.

Turniej finałowy rozegrany zostanie w dniach 10-14 lipca. Biało-Czerwoni wystąpią w grupie B, a ich rywalami będą Brazylijczycy (środa; godz. 23:30 polskiego czasu) i Irańczycy (czwartek, godz. 0:00). W grupie A rywalizować będą Stany Zjednoczone, Francja i Rosja. Do półfinałów awansują po dwie najlepsze drużyny, które zagrają ze sobą „na krzyż”.

Ostatniego dnia odbędzie się mecz o trzecie miejsce oraz finał. Jeżeli w jednym z tych spotkań wystąpią Polacy, to będzie sukces tej drużyny, której skład oficjalnie podany zostanie we wtorek. Wystarczy wygrać jeden mecz i można się znaleźć w strefie medalowej.

Przed reprezentacją siatkarzy dwa bardzo ważne turnieje. Pierwszy z nich to Final Six Ligi Narodów. Drugi zadecyduje z kolei o udziale Biało-Czerwonych w igrzyskach olimpijskich w Tokio 2020 i odbędzie się od 9 do 11 sierpnia w Gdańsku. Przeciwnikami podopiecznych Heynena będą Tunezyjczycy, Słoweńcy i Francuzi.

Nasza kadra w piętnastoosobowym składzie przygotowuje się do tego turnieju w Trójmieście podczas obozu w Zakopanem. Wolne mieli tylko zawodnicy, którzy zagrają w Final Six w Chicago. Nie ulega kwestii, co zresztą potwierdzają członkowie sztabu naszej kadry, że ekipy na Chicago i na Gdańsk będą się mocno różnić.

Jedynakiem z Asseco Resovii w 26-osobowej kadrze narodowej trenera Heynena jest rozgrywający Marcin Komenda. - Już sam awans Polski do Final Six Ligi Narodów jest naprawdę wielką sprawą. Graliśmy szerokim, 26-osobowym składem. Pokazaliśmy, jak wielki mamy w naszym kraju potencjał siatkówki. Myślę, że jest to sytuacja nie do powtórzenia. Moim zdaniem żadna kadra na świecie nie dokona tego, co my - komentuje Marcin Komenda. - Nie tylko awansowaliśmy do Final Six przy tak dużej fluktuacji zawodników, ale w dodatku jeszcze graliśmy dobrze, wygraliśmy 11 spotkań. Moim zdaniem jest to coś wyjątkowego. Supersprawa. Tylko się cieszyć.

Który z turniejów LN był najtrudniejszy? - Pod względem intensywności i patrząc na wyniki, to chyba we Włoszech; w każdym meczu graliśmy tie-breaka. Natomiast pod względem ogólnej trudności, przeciwników i miejsca, to wydaje mi się, że jednak najtrudniejszy był turniej w Iranie - twierdzi zawodnik Asseco Resovii.

Komenda wystąpił w kilku turniejach i udanie dyrygował kolegami. Otrzymał dobre opinie. Co jemu osobiście, oprócz niewątpliwej satysfakcji, dały te występy? - Poczułem, że jestem w stanie grać na dobrym poziomie i to jest dla mnie najważniejsze. Jestem wdzięczny trenerowi Heynenowi, że dał mi szansę pokazania się. Rozegrałem kilka meczów i myślę, że będzie to procentowało czy to w kadrze, czy to w klubie. Jest to dla mnie bezcenne doświadczenie - twierdzi Komenda.

- Chcę z każdego meczu wyciągać dla siebie jak najwięcej, jak najlepiej się pokazywać. Konkurencja w kadrze jest duża, każdy z nas chciałby podczas obecnego sezonu reprezentacyjnego, który jest bardzo bogaty, jak najwięcej grać. Każdy walczy. Zobaczymy, co to da. Co przyniesie czas, nie zależy tylko ode mnie. Trener ma swój plan na to wszystko i on będzie decydował. Nie zapominajmy, że jest Wilfredo Leon, który jest wartością dodaną, może tylko pomóc kadrze. To klasa światowa, czekamy, jak to będzie wyglądało. Trzeba być dobrej myśli przed czekającymi nas imprezami, a najważniejszą z nich jest obecnie kwalifikacja olimpijska w Gdańsku. Wszystkie siły zostaną rzucone na Gdańsk, ale w każdym turnieju, także w Chicago, będziemy się bili o najwyższe cele.

- Final Six to będzie coś wyjątkowego. Zapewne na mecze przyjdzie wielu Polaków. Fajnie by było, abyśmy się pokazali z jak najlepszej strony. Także z myślą o rodakach mieszkających w USA. Jestem bardzo ciekawy tego turnieju. Zafascynowała mnie także gra naszych siatkarek. Dawno nasza kobieca reprezentacja nie była na takim poziomie, jak obecnie. Dystans do światowej czołówki skraca się. Idzie to w dobrym kierunku - kończy rozgrywający Asseco Resovii i reprezentacji Polski.

ZOBACZ TEŻ: Były siatkarz Asseco Resovii Łukasz Perłowski nie tylko o decyzji o zakończeniu kariery

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3