Marek Ziętara: nie wykluczam powrotu do Sanoka

Waldemar Mazgaj
Marek Ziętara zdobył z hokeistami z Sanoka jedyny medal w historii - złoto w 2012 roku.
Marek Ziętara zdobył z hokeistami z Sanoka jedyny medal w historii - złoto w 2012 roku. Wojciech Zatwarnicki
Rozmowa z Markiem Ziętarą, trenerem hokeja przymierzanym do prowadzenia Ciarko PBS Banku. W Sanoku zdobył w 2012 roku złoty medal mistrzostw Polski i odszedł z klubu.

Czytaj aktualności sportowe również w wydaniu papierowym Nowin

- Według naszych informacji dostał pan propozycję ponownego prowadzenia Ciarko PBS Banku Sanok. Rzeczywiście rozważa pan możliwość powrotu do Sanoka, wbrew powiedzeniu, że dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki... - (śmiech) Na razie nic nie powiem, bo nie było żadnej oficjalnej oferty. Coś tam między wierszami mówiono. Z tego co wiem w czwartek odbędzie się walne spotkanie udziałowców spółki oraz Rady Nadzorczej, więc pewnie dopiero wtedy będą jakieś konkrety.

- Ponoć postawił pan kilka warunków przed ewentualnym przyjściem, m.in. nie widzi pan możliwości współpracy z prezesem Piotrem Krysiakiem...- Odpowiem tak: takiej oferty na pewno by mi nie złożył pan Krysiak. Zresztą Podhale Nowy Targ jest zainteresowane dłuższą współpracą, wyjaśni się to w tym tygodniu.

Jeśli nie dojdziemy do porozumienia, a oferta z Sanoka się skonkretyzuje, to możemy porozmawiać, czemu nie

- Po ponad roku może pan wreszcie zdradzić powody swojego odejścia z Sanoka?- Kto był głębiej zaangażowany w sprawę to wiedział czemu opuściłem Sanok i nie chcę już do tego wracać. Mam swój honor!

Zbudowana przez przeze mnie i Milana Jancuskę drużyna była gotowa i spokojnie mogła funkcjonować na krajowym podwórku z medalami. Wystarczyło tylko poszczególne rodzynki wymieniać.
Szkoda, że w Sanoku tak łatwo zburzono mocny zespół, zostało chyba czterech zawodników. Ale skoro zachciało się wojować Europę, wymyśliło graczy z NHL jak Wolski czy Bartos, to można było się spodziewać, że zabraknie.

- Dla klubu byłby pan gwarantem, że drużyna będzie dobrze przygotowana i wiarygodna dla pozyskiwanych zawodników... Widzi pan jej szkielet? - Potrzebny jest długoterminowy program naprawczy, a nie sukces na łapu capu. Nowe Ciarko można budować na młodzieży, kilku obcokrajowcach oraz zawodnikach z polskimi korzeniami.

- Prowadzonemu przez pana Podhalu Nowy Targ nie udało się awansować do ekstraligi. W play-off Polonia Bytom była lepsza, ale mówi się, że "Szarotki" kupują dziką kartę? - Na sto procent. Będziemy ogrywać młodzież. Nie nastawiamy się na wynik, przez 2-3 sezony nikt nie spada i jest szansa nabrać doświadczenia.

Nowe Podhale chciałem oprzeć na wychowankach, także tych, którzy grali ostatnio w Sanoku, ale zapewne wybiorą Sosnowiec.

- Właśnie o ten projekt miałem pana pytać...- Gra całej reprezentacji w lidze, jeśli przejdzie, na pewno nie pomoże klubom. W Sosnowcu proponują zawodnikom chore wynagrodzenia. Jest przepaść między tym co gramy i zarabiamy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie