Marma ma chrapkę na "Anioły"

bell
Nicki Pedersen jest pewniakiem. Maciej Kuciapa rywalizował o miejsce w składzie z Miesiącem. Oby jednak takich gestów było jak najwięcej w wykonaniu rzeszowian.
Nicki Pedersen jest pewniakiem. Maciej Kuciapa rywalizował o miejsce w składzie z Miesiącem. Oby jednak takich gestów było jak najwięcej w wykonaniu rzeszowian. KRZYSZOF ŁOKAJ
W piątek, w Rzeszowie pięćdziesiąty mecz rzeszowian z drużyną z Torunia.

Fani rzeszowskiej Marmy liczą, że nasi żużlowcy pokonają nękany kontuzjami Unibaks Toruń. Super optymiści twierdzą nawet, że jadący w najmocniejszym składzie gospodarze mogą wygrać różnicą szesnastu punktów. To jest szczyt marzeń.

W Toruniu 15-punktami zwyciężyły "Anioły". Wyższa wygrana Nickiego Pedersena i spółki, spowodowałaby, że bonus zostanie w Rzeszowie.

Kłopoty mobilizują...

- To bardzo śmiałe życzenia, choć byłoby fantastycznie, gdyby się spełniły - uśmiecha się Jacek Ziółkowski, menedżer rzeszowskiej drużyny. - Torunianie dysponują mocnym składem i czeka nas ciężki mecz. Oczywiście, mierzymy w zwycięstwo, choć z pewnością walka będzie twarda, bo Ryan Sullivan, Matej Zagar, Ales Dryml, Karol Ząbik i Robert Kościecha postawią wysokie wymagania.

Jacek Gajewski, menedżer Unibaksu, mobilizuje drużynę mówiąc, że aby sięgnąć w Rzeszowie po korzystny wynik, muszą pojechać wszyscy i nie można zasłaniać się kontuzjami, bo to może osłabić morale zespołu.

Gajewski rzeczywiście ma trochę kłopotów, bo Kościecha jest po kontuzji, podobnie, jak Zagar i Ząbik. Torunianie przyjadą ponadto bez Adriana Miedzińskiego i kontuzjowanego Wiesława Jagusia.

Zagar po upadku w turnieju Grand Prix, w zawodach jeszcze nie startował, ale odbył cztery treningi na torze w Ljubljanie. Miedziński nie dosyć, że miał długą przerwę w startach, to jeszcze w środę w drodze na ćwierćfinał IMP w Ostrowie miał wypadek drogowy, w którym się potłukł.

- Brak Wieśka Jagusia tylko zmobilizuje jego kolegów do lepszej jazdy. O tym, że tak jest najlepiej wiemy z własnego doświadczenia, kiedy w osłabieniu jechaliśmy przeciwko Unii Tarnów i wygraliśmy - przestrzega przed optymizmem Ziółkowski. - Najpierw zapewnijmy sobie zwycięstwo, a potem możemy pomyśleć o czymś więcej.

Miesiąc czy Kuciapa?

Goście za Jagusia stosować będą zastępstwo zawodnika. Jak trzeba będzie, sięgną po złotą rezerwę. Cały Rzeszów liczy, że nasz kwartet: Pedersen, Davey Watt, Scoot Nicholls i Rafał Dobrucki postara się, że przynajmniej dwa "oczka" zostaną nad Wisłokiem. Koniecznie musi "coś" dołożyć Marcin Leś i ten szósty: Paweł Miesiąc lub Maciej Kuciapa. Który z nich pojedzie? Przekonamy się w piątkowy wieczór. Wybór wydaje się prosty, ale...

Będzie to 50. mecz obu drużyn, a jednocześnie 25. na rzeszowskim torze. Bilans jest korzystny dla torunian, którzy mogą się pochwalić 31 zwycięstwami, przy 18 rzeszowian. Na torze przy ul. Hetmańskiej 16 razy górą byli gospodarze, a ośmiokrotnie triumfowali tu ich rywale. Stadion zostanie otwarty dla publiczności tradycyjnie na 3 godziny przed meczem. Warto przyjść wcześniej, bo organizatorzy przygotowali wiele atrakcji.

Dobrucki się spieszy

Rafał Dobrucki będzie się bardzo spieszył, bo prosto ze stadionu Stali, pojedzie do włoskiego Terezano na sobotni turniej kwalifikacyjny (początek o godz. 21) do Grand Prix 2008. "Rafiemu" bardzo zależy na awansie do półfinału.

- Najpierw trzeba pokonać Unibax, a potem wygrać we Wloszech - tryska humorem Dobrucki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie