Marma włączyła luz

m.b.
Najgroźniejszymi rywalami rzeszowskich żużlowców będą w niedzielę zapewne Piotr Protasiewicz (pierwszy z prawej) oraz Grzegorz Walasek, choć ten drugi ma ostatnio trochę pecha.
Najgroźniejszymi rywalami rzeszowskich żużlowców będą w niedzielę zapewne Piotr Protasiewicz (pierwszy z prawej) oraz Grzegorz Walasek, choć ten drugi ma ostatnio trochę pecha. KRZYSZTOF ŁOKAJ
Z Nickim Pedersenem, Scottem Nichollsem i Daveyem Wattem wystąpią w niedzielę w Zielonej Górze żużlowy Marmy.

Goście z Rzeszowa plasujący się na trzecim miejscu w tabeli (15 pkt.) w meczu przeciwko outsiderowi z Zielonej Góry (8 pkt.) wystawiają najmocniejszy skład. To znaczy, że mają szacunek dla swojej marki i poważnie traktują rywala.

Żadnych czarów

- Miejsce w pierwszej "szóstce" mamy już zapewnione, dlatego w niedzielę pojedziemy na luzie, może dzięki temu łatwiej nam będzie o sukces... - kalkuluje Jacek Ziółkowski, menedżer ekipy znad Wisłoka. - Po to wystartujemy w najmocniejszym zestawieniu, aby wygrać, bo interesuje nas w tym meczu, jak w każdym zresztą zwycięstwo.

- Słyszymy rozmaite opinie, ale nie będzie w tym spotkaniu żadnych czarów - dodaje Janusz Karp. - Jedziemy przynajmniej po punkt bonusowy, ale za cel przyświeca nam wygrana.

Marma ma duże szanse na zwycięstwo, choć - jak w każdym - tak i w tym spotkaniu łatwo nie będzie. Zielonogórzanie chcą koniecznie opuścić ostatnie miejsce w tabeli i na pewno na to spotkanie mocno się zmobilizują, zwłaszcza, ze po wysokiej porażce w ostatnim pojedynku u siebie z Unibaksem Toruń mocno podpadli swoim kibicom. "Zielonka" jest jednak zespołem nieobliczalnym, stać ją na bardzo dobra jazdę, albo zwyczajnie "cieniuje".

Znają ten tor

A goście? Pedersen zna tor w Zielonej Górze bardzo dobrze, świetnie mu się tam jeździ, więc powinien sobie poszaleć. Nichollsowi (obaj ze Scottem przyjadą prosto z Pragi z Grand Prix Czech) żadna nawierzchnia i tor nie przeszkadza, jeżeli tylko jest w gazie.

Dobrucki, po wpadce spotkaniu z Atlasem, zapewne zechce się zrehabilitować. Powinno mu się to udać, bowiem nie raz "zamiatał" na zielonogórskim obiekcie. Davey Watt też da sobie radę. Szefostwo drużyny po raz kolejny postawiło na Macieja Kuciapę, który w swojej karierze ma przecież zielonogórski epizod. Do składu wraca Szwed Andreas Messing. Junior ten jeden motocykl ma w Polsce, drugi oraz mechanika przywiezie ze sobą. Ciekawe, jak wypadnie jego powrót do polskiej ligi, bo w szwedzkiej nawet nieźle sobie radzi.

Będzie to na pewno ciekawe widowisko. Przyjemnie byłoby go wygrać. No to gazu chłopaki!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie