Marszałek Władysław Ortyl: Mamy historyczną szansę na szybszy rozwój regionu

Józef Lonczak
Józef Lonczak
Władysław Ortyl, marszałek Województwa Podkarpackiego
Władysław Ortyl, marszałek Województwa Podkarpackiego Archiwum UMWP
Udostępnij:
Rozmowa z WŁADYSŁAWEM ORTYLEM, marszałkiem województwa podkarpackiego o rozwoju gospodarczym Podkarpacia, biznesie, rankingu "Złota Setka" największych firm regionu i naprawdę dużych pieniądzach.

Mamy kolejny, jubileuszowy, bo dwudziesty ranking największych firm regionu, a 15. opracowany wspólnie z Nowinami. Pokazujemy w nim listę stu największych firm regionu, ale ciągle mamy niedosyt, dlatego że nasz region powinien się szybciej rozwijać. Czy jako gospodarz Podkarpacia nie pan podobnego odczucia, że te firmy powinny być jeszcze większe i jeszcze bardziej nowoczesne?
Ja też bym chciał, aby to, co dobre następowało znacznie szybciej. Jednak w tym przypadku nie ma podstaw do niepokoju. Wielu ekspertów, ekonomistów, a także menadżerów, odwiedzających nasz region, chociażby podczas organizowanego u nas „Kongresu 590”, dostrzega duży postęp gospodarczy i technologiczny, który został dokonany na Podkarpaciu w ostatnich latach. Niektórzy z nich mówią, że ten progres dokonujący się w naszym regionie jest bardzo duży. Bądźmy, zatem realistami i takie miłe opinie oraz komplementy, może czasem na wyrost, przyjmujmy z życzliwością. Starajmy się też robić wszystko, aby poprawa naszej sytuacji gospodarczej była jak najszybsza i efektywna. Zdajemy sobie, bowiem sprawę jak wiele rzeczy jest w naszym regionie jeszcze do zrobienia i do poprawy. Wprawdzie udało się całkiem sporo zrobić, ale potrzebne są kolejne obwodnice, zjazdy z autostrady, trzeba modernizować następne szpitale, drogi, skrzyżowania, unowocześniać infrastrukturę techniczną. Wszystko to w tym celu, aby mieszkańcom żyło się tu lepiej, a przedsiębiorcy mieli lepsze warunki do rozwoju.

Właśnie nasze „Złote setki” na przestrzeni lat także odzwierciedlają postęp gospodarczy lokalnych firm i w pewien sposób naszego regionu jako całości. Czy pan marszałek korzysta z tych „Złotych setek”?
Oczywiście, zapoznaję się z tymi rankingami z dużym zainteresowaniem. Znajduję w nich potwierdzenie, że przedsiębiorcy w naszym regionie wciąż są dynamiczni i korzystają z istniejących możliwości do rozwoju. Istnieją przedsiębiorstwa, które z powodzeniem funkcjonują na Podkarpaciu od lat, ale powstają też nowe firmy. To cieszy, bo oprócz tego, że tworzą nowe miejsca pracy to również sprowadzają do nas wiele nowoczesnych technologii. Ponadto firmy te płacą podatki, a menadżerowie tych przedsiębiorstw w większości doskonale rozumieją, co znaczy społeczna odpowiedzialność biznesu i wspierają też sport czy kulturę.

Z listy stu największych firm regionu widać wyraźnie, że Podkarpacie w branży lotniczej było naprawdę mocne. Teraz po pandemii i kłopotach transportu powietrznego te firmy w większości mają kłopoty z utrzymaniem swoich wysokich pozycji?
- Niestety pandemia COVID-19 narobiła nam i naszej podkarpackiej gospodarce sporo kłopotów. Mam jednak nadzieję, że one przeminą, a branża lotnicza odzyska swoją pozycję. Wierzę również ze pozostałe branże i firmy, które ucierpiały na skutek tej pandemii odrobią straty i dalej będą się rozwijać. Chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że czekają je nowe wyzwania, bo koniecznością staną się też zmiany profilu produkcji lub usług albo znalezienie nowych odbiorców i kontrahentów.

Marzymy o firmie kosmicznej - na naszej liście podkarpackiej. Czy są to realne marzenia?
To nie są wcale marzenia. W styczniu tego roku, w podrzeszowskiej Jasionce podpisany został list intencyjny określający ramy współpracy w zakresie klastra kosmicznego na Podkarpaciu oraz wsparcia budowy Satelitarnego Systemu Obserwacji Ziemi. Obecni byli przy tym przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej oraz Ministerstwa Aktywów Państwowych. Podkreślali, że celem inicjatywy jest wzmocnienie potencjału gospodarczego kraju w obszarze technologii kosmicznych oraz technik satelitarnych. Dodam tylko, że kwestia kosmosu ma duże znaczenie dla bezpieczeństwa całego Sojuszu Północnoatlantyckiego i rozwoju badań naukowych w Unii Europejskiej. Pewnie nie do końca zdajemy sobie sprawę z tego, jak informacje, które uzyskamy z przestrzeni kosmicznej mogą być powiązane z bezpieczeństwem i rozwojem gospodarczym naszego regionu. Dlatego województwo podkarpackie stawia nadal na lotnictwo i kosmonautykę jako wiodącą specjalizację. Uważam, że dla Podkarpacia jest to naturalny kierunek rozwoju, a także kolejny krok w przyszłość. Technologie kosmiczne są coraz ważniejsze dla gospodarki, bo zwiększają jej konkurencyjność i innowacyjność. Rozumieją to doskonale decydenci nie tylko w USA czy w Unii Europejskiej, ale też w najszybciej rozwijających się krajach świata.

Wracając do spraw bardziej przyziemnych, zapytam o wysiłki samorządu województwa w zakresie wspierania przedsiębiorców, którzy tu inwestują oraz tworzą nowe miejsca pracy, zwłaszcza te nowoczesne?
Jeśli chodzi o pomoc finansową, to na pożyczki dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw z terenu Podkarpacia przeznaczonych zostało około 500 mln zł. Nasze wsparcie skierowane jest na finansowanie nie tylko bieżących potrzeb inwestycyjnych, ale też na wprowadzanie innowacyjnych technologii, o które mnie pan wcześniej pytał. Zaletą tej formy wsparcia jest niskie oprocentowanie oraz atrakcyjne terminy spłaty zobowiązań. Pandemia, której nikt nie był w stanie przewidzieć, wpłynęła na funkcjonowanie wielu biznesów na Podkarpaciu. Jednak przedsiębiorcy, których dotknęły problemy COVID-owe, mogli i mogą oprócz znaczącej rządowej pomocy w formie kolejnych „tarcz”, liczyć także na ulgi z naszej strony w postaci na przykład wydłużonej karencji, wakacji kredytowych czy obniżenia oprocentowania.

Kto konkretnie udziela tej pomocy, urząd marszałkowski?
Wsparcie finansowe udzielane jest przez m.in. Rzeszowską Agencję Rozwoju Regionalnego, Regionalną Izbę Gospodarczą czy Agencję Rozwoju Regionalnego „MARR“ S.A., Biłgorajską Agencję Rozwoju Regionalnego S.A., Lubelską Fundację Rozwoju, Fundację Agencja Rozwoju Regionalnego w Starachowicach, Krajowe Stowarzyszenie Wspierania Przedsiębiorczości lub Ośrodek Promowania i Wspierania Przedsiębiorczości Rolnej. Oczywiście są to tylko niektóre formy wsparcia. W nowej perspektywie finansowej Unii Europejskiej w sumie tych środków pomocowych będzie więcej.

Zapytam jeszcze ile w trakcie zakończonej perspektywy finansowej UE 2014-2020 województwo podkarpackie otrzymało pieniędzy na rozwój?
Realizacja Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego na lata 2014-2020 jeszcze się nie zakończyła, ale powoli zmierza do końca. Prawdą jest, że już dziś korzystamy z efektów jego realizacji. Wartość naszego RPO to ponad 2,1 miliarda euro czyli 9,63 miliarda złotych. Nie były to tylko pieniądze na rozwój. Dla przykładu, tylko W 2020 r. na łagodzenie skutków uwarunkowanych pandemią COVID-19 i wzmocnienie systemu ochrony zdrowia przeznaczyliśmy łącznie ponad 89 mln euro.

A ile firm podkarpackich skorzystało z dotacji na tak potrzebne nam innowacje?
Ze wsparcia na swoje przedsięwzięcia w ramach tzw. osi priorytetowej „Konkurencyjna i innowacyjna gospodarka”, skorzystało ponad 1 800 unikatowych przedsiębiorstw, które wprowadziły na rynek nowe produkty i usługi, lub unowocześniły linie produkcyjne. Dodatkową korzyścią tego wsparcia, było to, że te firmy w większości przypadków, przy okazji stworzyły dodatkowe miejsca pracy.

Wspomniał pan, że realizacja RPO jeszcze się nie zakończyła. Kiedy to nastąpi i czy może pan wstępnie podsumować mijającą siedmiolatkę?
W praktyce wciąż trwa realizacja i rozliczanie projektów z perspektywy finansowej 2014-2020. Komisja Europejska ustanowiła zasadę „n+3”, co oznacza, domknięcie Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego nastąpi z końcem 2023 r. Beneficjenci mają, zatem jeszcze czas na realizację swoich przedsięwzięć. W ostatniej siedmiolatce (według danych na koniec 2020 r.) zostało przeprowadzonych 250 naborów wniosków na łączną kwotę 10,2 mld zł. Złożono ponad 6300 poprawnych formalnie wniosków na łączną kwotę unijnego wkładu aż blisko 14 mld zł, która w całości wyczerpuje dostępne w tym programie środki. Beneficjentom, którzy złożyli wnioski o płatność, przekazano już łącznie 6 205 mln zł, dziś jest to już pewnie więcej.

I na koniec najważniejsza sprawa, czyli Krajowy Plan odbudowy i naprawdę wielkie pieniądze. Do Polski ma trafić blisko 800 mld zł. Jaka część tej ogromnej kwoty spłynie na Podkarpacie?
Najważniejsze, aby te pieniądze przeznaczone m.in. na inwestycje drogowe, kolejowe, związane z ochroną zdrowia i środowiska dotarły jak najszybciej na Podkarpacie, w czasie wychodzenia z zastoju spowodowanego epidemią. Rzeczywiście są to ogromne pieniądze w kwocie 770 mld złotych, które otrzymamy dzięki negocjacjom premiera Mateusza Morawieckiego. Jednak jeszcze nie wiemy, ile dokładnie pieniędzy z tej puli trafi do naszego województwa. Jest to dla naszego regionu historyczna szansa szybszy rozwój.

Panie marszałku niektórzy już oszacowali, że do województwa podkarpackiego może trafić 42,7 mld zł, w tym 4 mld zł do Rzeszowa. To realne pieniądze?
Bardzo możliwe, jednak nie chcę jeszcze deklarować tak dokładnych kwot, bo ich jeszcze nie znam. Duże pieniądze otrzymamy, ale nie, ot tak sobie, bo one nie wynikają z prostego przelicznika. Musimy, chcąc je otrzymać i sprostać tej ogromnej szansie rozwojowej, najpierw przygotować ważne dla rozwoju województwa projekty, które będą też wpływały na rozwój kraju i wzrost podkarpackiej gospodarki. Mamy już przygotowane ponad 70 projektów na kwotę ponad 30 miliardów złotych. Chcemy, aby te środki były przeznaczone m. in. na powstanie szpitala uniwersyteckiego, czyli rozbudowę szpitala przy ul. Szopena w Rzeszowie, kosztem 800 mln zł oraz na Podkarpackie Centrum Zdrowia Dziecka przy Szpitalu Wojewódzkim nr 2 przy ul. Lwowskiej za 400 mln zł. Zmodernizowana linia kolejowa Zagórz – Jasło z przebudową infrastruktury drogowej w Krośnie to koszt ok. 1 mld zł. Kolejne inwestycje to linia kolejowa Zagórz-Łupków, linia kolejowa Jarosław-Lubaczów. W sumie zakwalifikowanych zostało około 20 projektów dotyczących inwestycji kolejowych, czystej energii, ochrony środowiska, zdrowia i cyfryzacji. Wiem, że miasto Rzeszów ogromnie liczy na dofinansowanie m.in. potrzebne inwestycje drogowe, w tym budowę obwodnicy południowej, co ma kosztować 450, a może nawet 500 mln zł, połączenie ulic Warszawskiej i Krakowskiej – za około 200 mln zł, czy połączenie ulicy Rejtana z Ciepłowniczą szacowane na ok. 150 mln zł. Krajowy Plan Odbudowy to po prostu szansa dla samorządów, przedsiębiorców i uczelni na szybszy, inteligentny i innowacyjny rozwój naszego regionu.

Dziękuję za rozmowę

ZOBACZ WIDEO:

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Miękiszon
R
Róża won Tfuj
Obłuda... .
G
Gość
Żałosne... Kasiorka na parówki wyborcze zagrożona to wszystko obiecają, zmienią i zaraz jeszcze przeproszą Brukselę. Takie to było odważne i pełne wartości! Wystarczyła tylko groźba a już skaczą jak pacynki. Rzygać się chce jeszcze bardziej
Dodaj ogłoszenie