Marszałek Władysław Ortyl na otwarciu parku im. Aleksandra Ładosia w Głogowie Małopolskim: - Chrońmy dobre imię Polski w świecie

Piotr Samolewicz
Piotr Samolewicz
Ambasador Anna Maria Anders, marszałek Władysław Ortyl i burmistrz  Głogowa Młp. Paweł Baj odsłaniają obelisk na cześć Aleksandra Ładosia nad Stawem Tarczewskim.
Ambasador Anna Maria Anders, marszałek Władysław Ortyl i burmistrz Głogowa Młp. Paweł Baj odsłaniają obelisk na cześć Aleksandra Ładosia nad Stawem Tarczewskim. Paweł Dubiel
W Narodowym Dniu Pamięci Polaków Ratujących Żydów pod okupacją niemiecką i w 78. rocznicę zbrodni na rodzinie Ulmów w Markowej otwarto w Głogowie Małopolskim Park im. Aleksandra Ładosia nad Stawem Traczewskim i odsłonięto jego obelisk. Związany rodzinnie z Głogowem A. Ładoś zorganizował grupę dyplomatów, która uratowała wielu Żydów przed Holocaustem.

Uroczystości w Głogowie odbywały się pod patronatem prezydenta RP Andrzeja Dudy. Ale prezydent nie mógł przyjechać do Głogowa z powodu spotkania z prezydentem USA. Reprezentowała go Anna Maria Anders, ambasador nadzwyczajny i pełnomocny RP we Włoszech i San Marino. W krótkim wystąpieniu nawiązała ona do fantastycznej postawy Polaków pomagających Ukraińcom.

– Dzisiejszy dzień jest ważny nie tylko dla pana ambasadora Ładosia, ale i dla nas wszystkich. Trzymajmy się razem i módlmy się o pokój, by nie doszło do tego, do czego doszło podczas II wojny światowej. To jest to, co nas przeraża w tym momencie. Szczęście Boże i wszystkiego dobrego! Cieszę się, że jestem z Wami – powiedziała córka legendarnego gen. Władysława Andersa.

Do słów pani Anders nawiązał marszałek Władysław Ortyl.

– Goszczący [na Podkarpaciu] dziennikarze z Brukseli zadali mi pierwsze pytanie, gdzie są obozy dla uchodźców, bo niewyobrażalna ich liczba dotarła do Polski. (…) Można śmiało powiedzieć, że otwarte serca polskich rodzin, samorządów i naszego rządu sprawiły, że obozów dla uchodźców u nas nie ma – mówił marszałek Ortyl. Dalej podkreślił, że musimy o przypominać światu o pomocy uchodźcom z Ukrainy, żeby chronić dobre imię Polski w świecie, także pokazując jak ratowaliśmy Żydów podczas II wojny światowej przed niemieckimi oprawcami.

W uroczystości wzięło udział ponad 10 członków rodziny Ładosiów z Głogowa Młp. Przyjechali też Ładosiowie z Rzeszowa i Gliwic. Przodek Lucyny Ładoś, mieszkanki Głogowa, był bratem ojca Aleksandra Ładosia, Jana.

– Myśmy nie od razu wiedzieli o przeszłości Aleksandra Ładosia. Tak naprawdę o jego pomocy dla Żydów dowiedzieliśmy się w 2017 roku. Wcześniej wiedzieliśmy o tym tyle o ile, bo nie mieliśmy skąd czerpać wiedzy na ten temat. On wrócił do Polski na początku lat. 60., szybko zmarł nie mając potomków – powiedziała Nowinom pani Lucyna.

Z Głogowa Małopolskiego pochodził ojciec Aleksandra. Pani Lucyna wyraziła przypuszczenie, że urodzony we Lwowie jej krewny mógł odwiedzać miasteczko razem z ojcem.

– Skoro podczas II wojny światowej używał pseudonimu Jan Głogowczyk, to musiał mieć świadomość swoich związków z tym miastem – dodała.

Głogów jest kolebką rodu Ładosiów. Rodzina od 2010 roku organizuje w miasteczku swoje zjazdy z udziałem kilkudziesięciu osób. Pierwszy Ładoś został sprowadzony do Głogowa przez Hieronima Lubomirskiego w 1676 r.

Po odsłonięciu obelisku i jego poświęceniu przez biskupa seniora diecezji rzeszowskiej Kazimierza Górnego, odbyły się kolejne punkty czwartkowej uroczystości.

Na dworcu kolejowym w Głogowie odsłonięto mural poświęcony grupie Ładosia, a jeszcze później na Ścianie Pamięci Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej odsłonięto tabliczki poświęcone członkom tej grupy.

Aleksander Ładoś w latach 1940 - 45 był posłem RP w neutralnej Szwajcarii, w Bernie. Opiekował się uchodźcami z Polski, a także internowanymi żołnierzami II Dywizji Strzelców Pieszych. W 1941 roku, w Bernie polscy dyplomaci we współpracy ze środowiskami żydowskimi rozpoczęli tzw. akcję paszportową, której celem było ratowanie Żydów żyjących w gettach w okupowanej Polsce i innych krajach europejskich. Aleksander Ładoś, Stefan Ryniewicz, Konstanty Rokicki, Abraham Silberschein, Chaim Eiss, oraz Juliusz Kuhl - którzy tworzyli Grupę Ładosia - wystawiali fałszywe paszporty i poświadczenia obywatelstwa krajów latynoamerykańskich na nazwiska wielu Żydów. Mogli uratować nawet 10 tys. osób.

Tulia znowu w kwartecie i to jakim! Mlynkova zasila zespół!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na nowiny24.pl Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie