MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Martwe ryby płyną Wisłokiem, a urzędników to nie interesuje. WIOŚ: proszę dzwonić do Wód Polskich. Wody Polskie: to nie my, to WIOŚ

Beata Terczyńska
14.06.2018 rzeszow martwe ryby w wisloku w okolicach wsi lukawiec fot krzysztof kapica
14.06.2018 rzeszow martwe ryby w wisloku w okolicach wsi lukawiec fot krzysztof kapica K_kapica_afk
Próbujemy ustalić, co było przyczyną nagłego śnięcia ryb w Wisłoku w Łukawcu. Natrafiamy jednak na opór materii. WIOŚ: my się tym nie zajmujemy, lecz Wody Polskie. Wody Polskie: to nie my, to WIOŚ.

Sprawę opisaliśmy w czwartek. Wędkarze zaalarmowali Nowiny, że w Wisłoku w m. Łukawiec w gminie Trzebownisko leży mnóstwo śniętych ryb. Twierdzili, że widzieli plamy zanieczyszczeń na wodzie.

Jak sprawdziliśmy, w rzece faktycznie znajdowało się mnóstwo śniętych ryb, w tym dorodne półmetrowe sztuki.-  Na miejsce pojechała Straż Gminna. Cały dzień analizowała, co się dzieje - mówi Tomasz Jaworski, sekretarz gminy Trzebownisko.  - Żadnych zanieczyszczeń, ani tłustych plam wskazujących na jakiś wyciek nie zauważono. Podejrzewamy, choć pewności nie mamy, że po upalnych dniach doszło do tzw. przyduchy. Rzeka, zwłaszcza w zakolach ma niski poziom. Tu było najwięcej tych ryb. Dodaje, że powiadomili Wody Polskie oraz Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Rzeszowie. Czekają na wyniki badań. Do tematu wrócimy.Zobacz także: Pojechał na ryby i nie wrócił. Z jeziora wyłowiono zwłoki księdza

Wędkarze zaalarmowali nas o śniętych rybach w Wisłoku w Łuka...

Zadzwoniliśmy do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Rzeszowie. Usłyszeliśmy, że tą sprawą zajmują się Wody Polskie (Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Rzeszowie). Tu odesłano nas do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. RDOŚ nie miał jednak zgłoszenia o śniętych rybach.

Wczoraj od rana znów próbowaliśmy ustalić, co mogło się stać w Wisłoku. Kolejne telefony. Najpierw do WIOŚ. I powtórka. „Spychologia” jak dzień wcześniej.

- To nie my, proszę dzwonić do Wód Polskich.

Zadzwoniliśmy. Z Wód po godz. 15 otrzymaliśmy informację:

- To sprawa WIOŚ-u. On jest właściwym organem do przeprowadzenia badań wody - twierdzi Patrycja Hałoń, rzecznik Wód Polskich w Rzeszowie. - To było uzgadniane z Warszawą i stoimy na stanowisku, że to jest właściwość WIOŚ.

Wędkarze nie kryją oburzenia.

- A gdyby doszło do katastrofy ekologicznej? Dalej byłoby takie przerzucanie się obowiązkami przez urzędników? - pytają.

Zadzwoniliśmy do rzecznika wojewody podkarpackiego, aby wyjaśnił, kto powinien zająć się tą sprawą.

- W środę Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego zostało telefonicznie powiadomione przez Urząd Gminy w Trzebownisku o śniętych rybach - mówi Małgorzata Waksmundzka-Szarek. - WCZK niezwłocznie poinformowało o tej sytuacji zarówno WIOŚ, jak i Wody Polskie. Obie instytucje zostały zobligowane do współpracy i zbadania tej sprawy. I wiem, że działania te są prowadzone. Do tematu wrócimy.


ZOBACZ TEŻ: Tony martwych ryb po pożarze magazynu chemikaliów

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wideo
Wróć na nowiny24.pl Nowiny 24