Marzą o odkopaniu... ratusza

Dorota Mękarska
Maria Zielińska: - Wystarczy popatrzeć na odkryty róg, by domyślić się, że polowanie na zwierzę, które go miało, było śmiertelnie niebezpieczne.
Maria Zielińska: - Wystarczy popatrzeć na odkryty róg, by domyślić się, że polowanie na zwierzę, które go miało, było śmiertelnie niebezpieczne. Fot. Dorota Mękarska
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Archeolodzy z Muzeum Historycznego dopiero co zakończyli prace wykopaliskowe na wzgórzu zamkowym, a już przystąpili do penetrowania sanockiego Rynku.

Muzeum Historyczne już w tym roku będzie miało gotowy projekt na budynek, w którym znajdzie się galeria Zdzisława Beksińskiego. Dlatego archeolodzy muszą śpieszą się, by spenetrować wzgórze zamkowe do czasu rozpoczęcia prac budowlanych.

- Odsłaniając południowe skrzydło zamku, natrafiliśmy na bardzo dużo śladów osadnictwa grodowego - mówi archeolog Maria Zielińska, której pomagają młodzi archeolodzy Piotr Kotowicz i Marcin Glinianowicz.

Drogi były błotniste

Wśród kilku odkrytych budynków mieszkalnych i jam, które były wykorzystywane jako magazyny, archeolodzy natrafili na siedzibę z paleniskiem. Miała tzw. zakładzinę - okazały róg tura. Umieszczony był w fundamentach.

Potwierdziły się przekazy historyczne, mówiące o tym, że drogi do sanockiego zamku były bardzo błotniste. Natrafili na mokry teren, w którym leżały liczne kawałki drewna. Wykładano nimi drogę, by trakt do zamku można było przebyć suchą nogą. Nie wszystkim się to udawało - świadczą o tym dwa skórzane trzewiki, które w średniowieczu ugrzęzły w błocie.

Co kryje Rynek?

Pośpiech towarzyszy również pracom na sanockim Rynku. Na potrzeby jego gruntownej modernizacji jest teraz rozkopany, więc archeolodzy chcą poznać tajemnice kryjące się pod ziemią.

W poprzednich latach archeologom udało się przebadać centralną część placu. Znaleziono wtedy fundamenty XVIII- wiecznego spalonego ratusza.

Największe marzenie

Dzisiejsze prace wykopaliskowe przyniosły już pierwsze odkrycia. Natrafiono na ślady wczesnośredniowiecznych półziemianek i fragmenty murów na placu Św. Jana, które być może wiążą się ze starą zabudową. Ale apetyty archeologów są znacznie większe.

- Może natrafimy na fundamenty gotyckiego ratusza? - marzy się Marii Zielińskiej.

Naukowcy mają nadzieję, że uda im się odpowiedzieć na pytanie, jaka była wielkość średniowiecznego Rynku i czy pokrywa się on pod względem wielkości z dzisiejszym placem.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie