Marzenie o własnej firmie stało się rzeczywistością, dzięki pożyczce na rozpoczęcie działalności

Materiał informacyjny BGK
Sławomir Boruta, mieszkaniec Zręcina w gminie Chorkówka od wielu lat marzył o własnej firmie. W końcu, mimo szalejącej pandemii, dzięki unijnej pożyczce na rozpoczęcie działalności gospodarczej udało się to osiągnąć. W rozmowie z nami zdradza, jak sprawić, by biznes okazał się sukcesem, a zadowoleni klienci byli najlepszą reklamą.

bgk

Skąd narodził się pomysł o założeniu własnego biznesu?

Sławomir Boruta, przedsiębiorca: Wszystko zaczęło się w 2008 roku. Zatrudniłem się wtedy w firmie, która zajmowała się głównie wykonywaniem ogrodzeń posesji. Praca bardzo mi się spodobała, więc po jakimś czasie pojawił się pomysł, żeby założyć własną działalność gospodarczą.

Czym zajmuje się Pana firma? Co najbardziej lubi Pan w swojej pracy?

Wykonujemy ogrodzenia z prefabrykatów. Robimy wszystko to, czego zażyczy sobie klient. W pracy pomaga mi syn. Cieszy mnie, kiedy klienci są zadowoleni z wykonanej przeze mnie pracy. Moim największym wyzwaniem było postawienie ogrodzenia na skarpie nachylonej pod kątem 45 stopni. Nie było to łatwe, bo wszystko musieliśmy wiercić ręcznie, nawet zachowanie równowagi było wyzwaniem. Ale się udało.

bgk

Czy w podjęciu decyzji o założeniu własnej firmy, pomogła Panu możliwość wzięcia unijnej pożyczki na rozpoczęcie działalności gospodarczej?

Zdecydowanie. Działalność mojej firmy rozpocząłem w sierpniu 2020 roku. Wcześniej konsultowałem mój pomysł na biznes ze znajomymi. Od jednego z nich usłyszałem, że w Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego można ubiegać się o pożyczkę dla osób, które chciałyby założyć własną działalność gospodarczą, ale brakuje im na to środków. Uznałem, że jest to dla mnie wymarzona szansa. Po kilku tygodniach wypełniania wszystkich potrzebnych dokumentów, udało mi się uzyskać pozytywną decyzję o przyznaniu pożyczki. Środki finansowe były mi potrzebne głównie na zakup niezbędnego w pracy sprzętu: koparki, samochodu dostawczego oraz narzędzi. Wszystko udało się dzięki tym funduszom. Bez tej koparki wykonanie zlecenia dla klienta trwałoby dwa razy dłużej. Dzięki temu nie muszę wynajmować potrzebnego sprzętu i obawiać się o jego dostępność, bo bez niego nie mogę wykonać zlecenia. To oznaczało, że i ja, i klient musieliśmy czekać. Teraz jestem niezależny.

Pandemia COVID-19 to ciężki czas dla przedsiębiorców. Jak Pana firma radzi sobie w tych wymagających warunkach?

Przyznaję, że nie było łatwo w czasie, kiedy rozpoczęła się pandemia. Ludzie ostrożnie podchodzili do inwestowania pieniędzy. Nie wiedzieli, czy będą mieli pewność zatrudnienia. Chcieli oszczędzać. Każdy z niepewnością patrzył w przyszłość. W okresie letnim zauważyłem jednak wzrost zamówień. Teraz też jest lepiej. Mam już kilka zleceń na wiosnę. Wierzę, że będzie ich jeszcze więcej.

Jaki jest Pana przepis na sukces?

Bardzo prosty. Należy rzetelnie i sumiennie wykonywać swoją pracę. Jeżeli klient będzie zadowolony, to dobrą opinią podzieli się ze znajomymi. Wtedy zlecenia będą pochodzić z polecenia, a zadowoleni klienci to najlepsza reklama.

bgk

Wideo