Matylda z Poznania urodziła się z poważną wadą serca. By ratować jej życie, potrzeba ponad 7 milionów złotych

Nicole Młodziejewska
Nicole Młodziejewska
- Serce Matyldy to tykająca bomba... W każdej chwili może się zatrzymać. Nie mamy czasu - mówią rodzice dziewczynki
- Serce Matyldy to tykająca bomba... W każdej chwili może się zatrzymać. Nie mamy czasu - mówią rodzice dziewczynki Siepomaga.pl
Udostępnij:
- Matylda urodziła się z ekstremalnie ciężką wadą serca - atrezją tętnicy płucnej typu IV. Lekarze mówią wprost: w Polsce nie ma dla naszej córeczki ratunku! Jedyną szansą, żeby ocalić życie Matyldzi, jest kolosalnie droga operacja w USA, na którą niestety nas nie stać - mówią rodzice 6-miesięcznej Matyldy. By uratować życie dziewczynki, potrzeba ponad 7 milionów złotych.

Już w pierwszych dniach po narodzinach Matyldy, lekarze wykryli u niej kilka wad, m.in. wodonercze lewej nerki, zespół di’George oraz refluks przewodu pokarmowego, który powodował u dziewczynki poważne bezdechy, a z którymi wiązały się gwałtowna desaturacja i zagrożenie życia.

- Matyldzia strasznie się męczyła, a do tego wdała się sepsa, która bardzo pogorszyła jej stan, co w konsekwencji doprowadziło do pilnej operacji ratującej życie - zespolenia systemowo-płucnego

- wspominają rodzice dziewczynki.

I dodają: - Po otwarciu klatki piersiowej i kilkugodzinnej operacji serca okazało się, że żyłki i tętnice są dwa razy mniejsze niż zakładali lekarze, średnice ledwo sięgają 1 milimetr. Wada serca jest bardzo złożona - to atrezja tętnicy płucnej typu IV.

Lekarze przekazali rodzicom Matyldy, że wada jest na tyle skomplikowana, że muszą szukać pomocy za granicą.

- Naszym jedynym ratunkiem, żeby ocalić życie naszej córeczki, jest kosztowna operacja i leczenie, na które niestety nas nie stać

- podkreślają rodzice Matyldy.

- Musimy lecieć z córeczką do szpitala w Stanford specjalnym samolotem, pod opieką lekarzy i w towarzystwie specjalistycznego sprzętu. Lot zwykłym samolotem byłby zbyt ryzykowny, oznaczałby śmiertelne niebezpieczeństwo.

By uratować dziewczynkę, potrzeba ponad 7 mln zł. To kwota, która przekracza możliwości rodziny.

- Niestety los zgotował naszej najmniejszej córeczce okrutny los, a nas postawił w sytuacji bez wyjścia Dlatego jako rodzice patrzący, jak ich najukochańsze maleństwo powoli słabnie i traci szansę na normalne życie, błagamy Was o pomoc dla Matyldzi. To nasza jedyna nadzieja...

- apelują rodzice.

Matyldzie można pomóc wpłacając darowizny za pomocą strony fundacji Siepomga.pl (KLIKNIJ TUTAJ).

Zdarzają się choroby o tak niezwykłych objawach, że trudno uwierzyć, aby były prawdziwe. Niestety, dziwne, rzadkie choroby często okazują się nieuleczalne, a chorującym na nie osoby utrudnia normalne funkcjonowanie wśród innych ludzi, którzy o ich chorobach nigdy nie słyszeli.Zobacz w galerii najdziwniejsze choroby w historii medycyny ---->

Najdziwniejsze choroby w historii medycyny i ich niezwykłe o...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Koniec stanu epidemii w Polsce

Wideo

Materiał oryginalny: Matylda z Poznania urodziła się z poważną wadą serca. By ratować jej życie, potrzeba ponad 7 milionów złotych - Głos Wielkopolski

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie