Metropolita przemyski abp Adam Szal: Jesteśmy mocno miotani wichurą ideologicznych kłamstw

Łukasz Solski
Łukasz Solski
Abp Adam Szal.
Abp Adam Szal. Krzysztof Kapica
- Bez trudu dostrzegamy, że życie według wartości ewangelicznych i ich obrona nie tylko nie są dziś popularne, ale zagrożone, bezczeszczone i wyśmiewane przez ludzi wrogo nastawionych do Kościoła - napisał w liście pasterskim metropolita przemyski abp Adama Szala.

- Refleksja nad naszą wiernością Bogu wydaje się konieczna w perspektywie rozpoczynającego się roku szkolnego i katechetycznego. Jako ludzie ochrzczeni i powołani do bycia rodzicem, nauczycielem, wychowawcą, kapłanem, katechetą i uczniem, jesteśmy stale wzywani do przypominania Jezusowej woli Bożej. A jest nią nieustanne głoszenie Bożego Słowa i wsłuchiwanie się w jego treść. Bez trudu dostrzegamy, że życie według wartości ewangelicznych i ich obrona nie tylko nie są dziś popularne, ale zagrożone, bezczeszczone i wyśmiewane przez ludzi wrogo nastawionych do Kościoła Chrystusowego Krzyża, dziedzictwa Ewangelii na polskiej ziemi oraz chrześcijańskiej wizji człowieka. Widzimy otwarte kwestionowanie wielu ewangelicznych wartości i jesteśmy mocno miotani wichurą ideologicznych kłamstw. W takiej sytuacji, tym bardziej trzeba nam zakorzenienia w Bogu, rodzinie i wspólnocie narodowej - czytamy w liście pasterskim metropolity przemyskiego abp Adama Szala na niedzielę 30 sierpnia.

Abp Adam Szal konsekrował 21 czerwca kościół pw.  Świętego Józefa Sebastiana Biskupa (Monte  Cassino) w Przemyślu.

Arcybiskup Adam Szal poświęcił kościół pw. Świętego Józefa S...

Hierarcha podkreśla, że "człowiek żyjący dziś wiarą nie może się łudzić, że bycie chrześcijaninem nie będzie go nic kosztować".

- Pomyślmy w tym kontekście o tym, jak wielkim antyświadectwem jest rezygnacja przez niektórych uczniów z lekcji religii w szkole, często wyrażana za zgodą rodziców. Pilne wsłuchiwanie się w wolę Bożą może uchronić przed konsekwencjami pochopnych wyborów, nierozsądnych decyzji czy wręcz otwarciem na zło, które za sprawą złego ducha zaśmieca ludzkie dusze

– uważa metropolita przemyski.

Abp Adam Szal zwrócił się w liście to dyrektorów szkół, nauczycieli, pracowników administracji oświatowej i nadzoru pedagogicznego, aby obecność w szkole katechezy i katechetów postrzegali jako wartość w procesie wychowawczym i kulturowym polskiej szkoły.

- Wspólnie dołóżmy starań, aby nasi wychowankowie byli posłuszni woli Pana Boga, kochali Kościół i naszą umiłowaną Ojczyznę oraz rozwijali swoje człowieczeństwo na miarę bł. ks. Jana Balickiego

- dodał arcybiskup.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
27 sierpnia, 15:22, Łukasz:

dlaczego abp nie uderzy sie w pierś tylko uderza w innych. Jak ja mam posyłac syna na religię skoro on wie, ja wiem, inni parafianie wiedza a takze ks abp wie, co się dzieje na naszej plebanii. Pijaństwo, hazard, rozwalone oko ksiedza proboszcza, wyjazdy do sauny z innymi księżmi, zabawianie sie w barze i wracanie po drinkach na plebanie kilkadziesiąt km. I potem ten sam ksiądz wychodzi na ambone i głosi płomienne kazanie. Syn przestał chodzic do koscioła, nie zamierza tez chodzic na lekcje religii ale nadal sie modli. Czasem przystajemy pod kapliczkami na wycieczkach rowerowych i tam się modlimy. Do koscioła go nie zmuszę. Przestał wierzyc w księzy i kościół- nie przestał wierzyc w Boga.

Konsekwencją odstąpienia Pana od Kościoła jest słabość kapłana? Można to przyrównać do tego, że jak będzie pan chory i spotka pan na swej drodze złego lekarza to już nie będzie pan korzystał z usług medycznych? Hmm, przestańmy wierzyć w osobę jaką jest ksiądz a zacznijmy wierzyć w Kościół, który powołał Chrystus ("aby stanowili jedno"). Ksiądz to taki sam człowiek jak każdy inny i czy należy nam kogoś przekreślać z powodu słabości ("kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień"). Przestańmy wierzyć w czysto ludzkie kapłaństwo a zacznijmy korzystać z Chrystusowego kapłaństwa, które nam pozostawił.

Ł
Łukasz

dlaczego abp nie uderzy sie w pierś tylko uderza w innych. Jak ja mam posyłac syna na religię skoro on wie, ja wiem, inni parafianie wiedza a takze ks abp wie, co się dzieje na naszej plebanii. Pijaństwo, hazard, rozwalone oko ksiedza proboszcza, wyjazdy do sauny z innymi księżmi, zabawianie sie w barze i wracanie po drinkach na plebanie kilkadziesiąt km. I potem ten sam ksiądz wychodzi na ambone i głosi płomienne kazanie. Syn przestał chodzic do koscioła, nie zamierza tez chodzic na lekcje religii ale nadal sie modli. Czasem przystajemy pod kapliczkami na wycieczkach rowerowych i tam się modlimy. Do koscioła go nie zmuszę. Przestał wierzyc w księzy i kościół- nie przestał wierzyc w Boga.

Dodaj ogłoszenie