Mężczyzna znęcał się nad najbliższymi przez 16 lat. Kobieta i dzieci w końcu uwolnili się od oprawcy

Materiał partnera zewnętrznego Ministerstwo Sprawiedliwości Zaktualizowano 
Pani Aneta w wieku 40 lat została całkowicie uzależniona przez męża, który stosował wobec niej i jej dzieci przemoc fizyczną i psychiczną. Jej koszmar trwał 16 lat. Z powodu stresu zaczęła cierpieć m.in. na niedowład rąk.

Kiedy nic nie zapowiada przemocy domowej

Przed ślubem był dobrym i troskliwym opiekunem – po ślubie stał się oprawcą, który bił żonę i dzieci. Historia pani Anety jest jedną z wielu, ale dzięki jej odwadze i wsparciu odpowiednich osób i instytucji, w tym podlegającego resortowi sprawiedliwości Funduszowi Sprawiedliwości, pokrzywdzona kobieta zaczyna wracać do normalnego życia.

- Całe życie małżeńskie pani Anety z mężem, które trwało 16 lat, było pasmem przemocy wobec niej i dzieci – opowiada Iwona Tarnogórska-Sulik z Fundacji Edukacji Nowoczesnej w Jeleniej Górze. W ramach fundacji funkcjonuje też Okręgowy Ośrodek Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem, który jest prowadzony przy wsparciu Funduszu Sprawiedliwości.

Kiedy przemoc domowa zaczyna się niepozornie

- W wieku czterdziestu kilku lat pani Aneta była całkowicie uzależniona od swojego męża - oprawcy. Zaczęło się od drobnych sprzeczek, podniesionego głosu, później przyszło poniżanie, zastraszanie, pierwsze popchnięcia, a następnie pobicia.

Trójka ich dzieci też była zastraszana. Najmłodsze dziecko, które miało pięć lat, zaczęło się moczyć. Ze starszymi też zaczęły się problemy. Mężczyzna jest uzależniony od alkoholu, ale też od leków psychotropowych, które popija właśnie alkoholem.

Oprócz tego, że w domu były kłótnie, awantury, brakowało pieniędzy na życie, to mężczyzna też siedział w więzieniu, ponieważ pod wpływem alkoholu prowadził samochód i spowodował wypadek – relacjonuje Tarnogórska-Sulik.

Ofiary przemocy domowej boją się szukać pomocy

Osoby, które pomagają pokrzywdzonym twierdzą, że bardzo ciężko jest podjąć decyzję o szukaniu pomocy. Zwykle trwa to latami, a często w ogóle nie kończy się skutecznym zwróceniem się o wsparcie.

- Pani Aneta nie miała odwagi mówić o sytuacji, którą miała w domu. Wstydziła się tego. Na zewnątrz bardzo broniła swojego męża. Trafiła do nas, ponieważ zobaczyła jakąś ulotkę z ogłoszeniem, że można się do nas zgłosić. To było po którejś z awantur w domu.

Bała się jednak, że jeśli mąż się dowie, że gdzieś zgłosiła to, jak on się zachowuje, to nie tylko będzie się mścił fizycznie i psychicznie, ale też np. nie da jej pieniędzy. To jest bardzo częsty strach, pojawiający się wśród kobiet w takich przypadkach. Ale w końcu się odważyła i przyszła – mówi Tarnogórska-Sulik.

- Długo trwało, zanim odważyła się mówić o wszystkim. Bardzo ją wspieraliśmy, doradzaliśmy, pokazywaliśmy różne możliwości reagowania na przemoc. Próbowaliśmy też mediować z tym człowiekiem, ponieważ pani Aneta nie od razu była nastawiona na rozwód.

Chciała ratować rodzinę, chciała, by ten mężczyzna poszedł się leczyć. Nie udało się, więc złożyła pozew o rozwód – dodaje.

Równocześnie z pomocą prawniczą, Fundacja Edukacji Nowoczesnej zapewniła pani Anecie i jej dzieciom pomoc psychologiczną. Najstarsza córka też zostaje objęta pomocą psychiatryczną, ponieważ zdaniem ekspertów tego potrzebuje. Pani Aneta, która również jest tzw. Dorosłym Dzieckiem Alkoholika, jest objęta i pomocą psychologiczną, i terapią grupową.

Fizyczne skutki psychicznej przemocy domowej

W trakcie terapii okazało się, że kobieta potrzebuje rehabilitacji, ponieważ pod wpływem stresu zaczęła cierpieć na niedowład rąk.

Najpierw poszła na rehabilitację z NFZ, która jej jednak nic nie dała, ponieważ leczono jej kręgosłup, a okazało się, że powodem niedowładu są spięte – wskutek wieloletnich nerwów - mięśnie, które zachowują się tak, że nie jest ona w stanie utrzymać np. kubka herbaty.

W ramach[b] Funduszu Sprawiedliwości pani Anecie zapewniono także kurs obsługi komputera, ponieważ przez całe małżeństwo kobieta wychowywała dzieci w domu i nie miała kwalifikacji, by znaleźć pracę po odejściu od męża. Fundacja Edukacji Nowoczesnej pomogła jej znaleźć zatrudnienie.

- Projekt, który prowadzimy w ramach Funduszu Sprawiedliwości, dotyczy pomocy ofiarom przestępstw, osobom pokrzywdzonym, świadkom przestępstw oraz osobom im najbliższym.

Udzielamy pomocy prawnej - załatwiamy prawnika, ale też prowadzimy mediacje. Jesteśmy też w stanie zapewnić osobom niepełnosprawnym tłumacza języka migowego.

Udzielamy też szeroko pojętej pomocy psychologicznej, na którą składa się pomoc psychologa, psychoterapeuty i psychiatry. Jeżeli zmieniła się sytuacja finansowa kogoś, kto doświadczył przestępstwa, to my również wspieramy takie osoby finansowo, w formie bonów na żywność, sprzęt, chemię, ubrania. To jest naprawdę kompleksowa pomoc – zaznacza Iwona Tarnogórska-Sulik.

- Pani Aneta jest dumna z tego, że odważyła się do nas przyjść, mówić otwarcie o sytuacji, zmienić swoje życie. To inspiracja dla innych osób, że naprawdę da się zmienić swoją sytuację, niezależnie jak ciężka by ona nie była – dodaje.

Fundusz Sprawiedliwości, zreformowany dzięki ministrowi Zbigniewowi Ziobro, dysponuje budżetem liczonym w setkach mln zł. Te pieniądze pochodzą m.in. z nawiązek nakładanych przez sądy na skazanych, „dorzucają się” też więźniowie, którzy pracują podczas odbywania kary – część z ich wynagrodzeń trafia na konto Funduszu Sprawiedliwości.

Pieniądze następnie są kierowane do organizacji, które stają do konkursu o granty. Ostateczną decyzję o tym, kto dostanie środki, podejmuje resort sprawiedliwości.

W kraju działa już 51 regionalnych ośrodków pomocy Funduszu Sprawiedliwości. Docelowo ma być 60. Tę sieć uzupełnia 190 punktów lokalnych, a ma być ich aż 300.

Wystarczy się do nich zgłosić – przyjść, napisać maila, zadzwonić. Pierwszym krokiem w pomocy jest zwykle spotkanie z tzw. osobą pierwszego kontaktu, a po przeanalizowaniu sytuacji pokrzywdzona osoba otrzymuje odpowiednio pomoc prawną, materialną czy np. psychologiczną.

Okręgowy Ośrodek Pomocy Pokrzywdzonym Przestępstwem w Jeleniej Górze mieści się przy ulicy Wolności 39. Adresy i kontakty do ośrodków dla pokrzywdzonych w całej Polsce są dostępne na stronie Funduszu https://www.funduszsprawiedliwosci.gov.pl Można również zadzwonić i uzyskać wstępną poradę oraz adres najbliższego ośrodka (ogólnopolska Linia Pomocy Pokrzywdzonym 222 309 900).

Lista punktów pomocy jest też dostępna na interaktywnej mapie: https://www.funduszsprawiedliwosci.gov.pl/pl/znajdz-osrodek-pomocy/

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3