Miasto bierze potężny kredyt

Jerzy Mielniczuk
Stalowa Wola dzisiaj, to raj dla drogowców. Do "wzięcia” mają kolejnych 16 mln. zł.
Stalowa Wola dzisiaj, to raj dla drogowców. Do "wzięcia” mają kolejnych 16 mln. zł. Fot. Jerzy Mielniczuk
Rada Miejska wyraziła zgodę na zaciągnięcie ponad 16-milionowego kredytu. To więcej niż dziesiąta część całego budżetu miasta.

Samych odsetek będzie ponad 2 mln. zł, a prezydent twierdzi, że miasto i tak na tym interesie zarobi. Jak to możliwe?

Większość głównych ulic w Stalowej Woli jest rozkopana. Kierowcy klną przez zaciśnięte zęby, z nadzieją, że będzie lepiej. Pod ulicami układane są nowe rury kanalizacyjne i wodociągowe. Większość kanalizacyjnych wydatków pokrywa Unia. Gdy skończy się układanie rur, trzeba będzie ułożyć nowe ulice. Unia jednak płaci tylko za część nawierzchni ulicy, zniszczonej przy wykopach. Chcąc naprawić całą ulicę, miasto musi wyłożyć pieniądze z własnej kasy.

Zadłużają się z oszczędności

Nowa nawierzchnia na kilku tylko ulicach, będzie kosztować 16 mln. zł. By nie doprowadzać kierowców do rozpaczy, miasto zdecydowało się na wzięcie kredytu, który umożliwi przywrócenie ruchu na głównych arteriach, jeszcze w tym roku.

- My nie odtwarzamy nawierzchni ulic, a całkowicie je przebudowujemy - twierdzi Andrzej Szlęzak, prezydent Stalowej Woli. - Taka przebudowa słono będzie kosztowała, ale i na to jest sposób.

Boom budowlany nakręcił spiralę cen. Inwestycje drożeją w zawrotnym tempie. W przypadku normalnego trybu finansowania remontów dróg, nowy asfalt pojawiałby się sukcesywnie przez kilka lat. Włodarze Stalowej Woli zdecydowali się wziąć kredyt i z góry zapłacić za drogi.

- To przewrotność, ale bierzemy kredyt po to, by zaoszczędzić trochę pieniędzy. Myślę, że zarobimy na tym ponad milion złotych - przekonuje prezydent Szlęzak.

Proste odejmowanie

W przyszłym roku ceny inwestycji wzrosną o 30 proc. Jeżeli te same inwestycje zostaną wykonane w tym roku, ich koszt będzie oczywiście niższy. W tym się kryje cała zagadka. Za remonty dróg w przyszłym roku, miasto zapłaciłoby 4 mln. zł więcej. Odliczając od tego 2,1 mln. zł kosztów kredytu, zostaje 1,9 mln. zł.
To, że drogi będą przejezdne w tym, a nie przyszłym roku, też się liczy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie