Miasto Szkła szkła ma problem. Utrzymanie w PLK jest pewne i zawodnikom trudno się zmobilizować, pokazać sto procent możliwości

Sebastian Czech

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
- Każdy musi się uporać z własnymi słabościami, rutyną, a przede wszystkim minimalizmem - mówi Kamil Piechucki, trener ekstraklasowych koszykarzy Miasta Szkła Krosno.

Łatwiej przegrywa się wysoko, czy po zaciętych końcówkach?Porażka, to porażka, niezależnie w jakich okolicznościach poniesiona. Wiadomo, że przegraną wysoką inaczej się przeżywa, człowiek analizuje mecz całościowo, zastanawia się, gdzie popełnił błędy przy ustalaniu taktyki. Zaś po niepowodzeniu w końcówce bardziej rozmyśla nad tym, co by było, gdyby, czyli gdybyśmy to my mieli więcej szczęścia, gdybyśmy nie popełnili tego jednego błędu podczas najprawdopodobniej rozstrzygającej o losach meczu akcji.

Pytam celowo, bo w meczu z Polpharmą wszystko wskazywało na wysoką porażkę Miasta Szkła, a tu niespodziewanie w końcówce odrobiliście straty i byliście blisko sukcesu. W tym meczu każdy mógł zauważyć, któremu zespołowi zależy bardziej na zwycięstwie, który ma ochotę powalczyć jeszcze o pierwszą ósemkę, o możliwość rywalizacji w fazie play-off. Powinniśmy być bardziej profesjonalni, aby realnie myśleć o pełnej puli.

Sugeruje pan, że trudno zmobilizować zawodników do walki o punkty w sytuacji już komfortowej, kiedy utrzymanie w lidze po wycofaniu Czarnych Słupsk jest zapewnione?Oczywiście, że tak. Cel mieliśmy jeden: utrzymać się w lidze. Kiedy zawodnik uświadamia sobie, że zadanie zrealizował, uspokaja się. Nawet jeśli mówi, że jest inaczej, to nie oddaje rzeczywistości. W naszej obecnej sytuacji wszystko zależy od indywidualnego podejścia koszykarza. Każdy musi się uporać z własnymi słabościami, rutyną, a przede wszystkim minimalizmem. Musi zadecydować, czy satysfakcjonuje go w pełni prolongata ligowego bytu, czy chce osiągnąć coś więcej, zaistnieć w meczach, które pozostały do rozegrania.

Ale końcówkę w meczu z Polpharmą mieliście rewelacyjną, więc ambicji chyba nie brakuje?Tylko wtedy trzeba trafiać, wykorzystywać błędy rywala, skutecznie finalizować kontrataki, a nie notować straty.

Przed Miastem Szkła już w niedzielę kolejny ligowy mecz, tym razem z AZS-em Koszalin. To już przeciwnik w waszym zasięgu?Nie podchodzimy w ten sposób do meczu. Każdy przeciwnik jest w zasięgu, gdy gra się na odpowiednim, ekstraklasowym poziomie całe spotkanie. Z Treflem teoretycznie powinniśmy przegrać, a wygraliśmy. Bo pokazaliśmy charakter, waleczność i ambicję. Jeśli te cechy wykażemy w potyczce z Koszalinem, to możemy zwyciężyć.

Nieskuteczny pościg Miasta Szkła Krosno i porażka z Polpharm...

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie