Mielec > Lekarz był chory czy pijany

ada
Odkąd policja pobrała do badania krew lekarza podejrzewanego przez pacjentów o pracę po pijanemu, minęło 4 tygodnie. Wyników analizy wciąż nie ma.

Lucjan Mazurek z przychodni na osiedlu Lotników, szef podejrzanie zachowującego się pediatry, nie ma wątpliwości, że jego pracownik był feralnego dnia trzeźwy (chociaż wcześniej leczył się z powodu choroby alkoholowej).

Tym razem miał zawinić ostry atak cukrzycy. Ogromny poziom cukru we krwi miał spowodować zmiany w zachowaniu, samopoczuciu i wyglądzie (np. rumieńce). Na to, według niego, wskazują wyniki badania krwi wykonane w mieleckim szpitalu.

Próbka krwi została przekazana także do laboratorium kryminalistyki w Krakowie. Wniosek o ewentualnej niewinności lekarza policja może opierać tylko na dokumentach z tego źródła.

- Zwykle na wyniki czeka się właśnie 3-4 tygodnie. Nie ma tu nic dziwnego - mówi st. asp. Wiesław Kluk, oficer prasowy KPP w Mielcu.

- Cztery tygodnie to nie jest sztywny termin. Jeśli laboratorium ma dużo próbek, wyniki badania mogą przyjść kilka dni później.

- To nie jest normalne, żeby na tego typu wyniki trzeba było czekać tak długo. Przecież pacjenci powinni mieć pewność, że lekarz był w porządku. A jeśli nie? - denerwuje się mieszkanka osiedla Lotników.

Dla niej wyniki badania w szpitalu nie są wiarygodne.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie