Mieszkańcy dzielnicy Białobrzegi w Krośnie: nie chcemy "kociarni" w naszej dzielnicy

Ewa Gorczyca
Tomasz Jefimow
Udostępnij:
Przewodniczący dzielnicy Białobrzegi na sesji rady miasta Krosna zaprotestował przeciwko inwestowaniu w budynek, w którym schronienie znajdują bezdomne koty. Chodziło o 7,5 tys. zł na modernizację ogrzewania.

„Kociarnia” - jak nazywają to miejsce mieszkańcy krośnieńskiej dzielnicy Białobrzegi - funkcjonuje od 2,5 roku. Wtedy to miasto użyczyło Ogólnopolskiemu Towarzystwu Ochrony Zwierząt Animals, wykupiony przez samorząd, opuszczony budynek przy ul. Kopernika.

Był w fatalnym stanie. Miasto wzięło na siebie koszt naprawy przeciekającego dachu i wywózki zalegających śmieci. Inspektorzy OTOZ i miłośnicy czworonogów własnymi siłami i przy wsparciu sponsorów zrobili remont: załatali dziurawe ściany, pomalowali je, odświeżyli okna. Urządzili też pomieszczenia tak, by mogły przebywać tu zwierzęta.

Kotami - chorymi, porzuconymi czy wyłapanymi przez straż miejską - zajmują się wolontariusze krośnieńskiego inspektoratu OTOZ. Stanęli do ogłoszonego przez miasto konkursu - co roku dostają dotację w wysokości 30 tys. zł.

Koty są karmione, leczone, sterylizowane. Opiekunowie szukają dla nich domu. Te, które były przyzwyczajone do życia na wolności po wysterylizowaniu są wypuszczane w okolicy, gdzie przebywały wcześniej.

Na ostatniej sesji rady miasta Krosna, w bloku projektów uchwał dotyczących gospodarki budżetowej, pojawiła się kwota 7,5 tys. zł z przeznaczeniem na remont ogrzewania w budynku przy ul. Kopernika. Punkt ten nie uszedł uwagi Andrzeja Wilka, przewodniczącego zarządu dzielnicy Białobrzegi. Postanowił zabrać głos na temat wydawania pieniędzy z budżetu na "kociarnię".

- Osobiście jestem, i myślę, że będę wyrazicielem wszystkich mieszkańców Białobrzeg, przeciwny takiemu stawianiu sprawy. Wolałbym żeby ten budynek był wykorzystany inaczej. Dla osób potrzebujących, które chciałyby tam zamieszkać. Wokół jest duży teren, który jest własnością miasta. Można go zagospodarować - stwierdził.

Głos zabrała też Maria Moskal, radna Białobrzeg. - Nikt nic nie ma przeciwko zwierzątkom. Ale chodzi o priorytety, koty czy ludzie?

Prezydent Piotr Przytocki zapewnił radnych, że "kociarnia" to rozwiązanie tymczasowe. Miasto ma plany budowy schroniska dla zwierząt. Kupiło już nieruchomość nad Wisłokiem, teren jest porządkowany, powstaje dokumentacja. Inwestycja ma pochłonąć ok. 600 tys. zł.

Ale schronisko będzie gotowe dopiero za dwa, trzy lata.

- A koty w humanitarnych warunkach powinny przetrwać zimę - mówi prezydent.

Obecnie "kociarnia" jest ogrzewana prądem. Koszty sięgają 7 tys. zł ale i tak temperatura jest zbyt niska.

- Rozważaliśmy zmianę sposobu ogrzewania - tłumaczy Przytocki. - Pojawiła się możliwość przeniesienia instalacji CO, zasilanej gazem, z innego budynku, wykupionego w związku z budową obwodnicy.

Miasto wyda na modernizację ogrzewania 7,5 tys. zł, ale zaoszczędzi na zużyciu energii.

- Rachunek jest prosty, mamy wyliczenia, nakłady powinny się zwrócić w ciągu dwóch lat - argumentuje prezydent.

Po wybudowaniu w Krośnie schroniska koty będą do niego przeniesione. A nieruchomość przy ul. Kopernika miasto planuje, po podzieleniu działki, sprzedać. I w ten sposób odzyskać zainwestowane pieniądze i spełnić oczekiwania mieszkańców.

Do tego, że niektórym nie podoba się fakt, iż miasto przekazało budynek dla kotów, odnieśli się na swojej stronie internetowej inspektorzy OTOZ Animals. Przypomnieli, że każda gmina ma ustawowy obowiązek opieki nad zwierzętami. I zaznaczyli, że 7,5 tys. zł na ogrzewanie, które tak zabolało niektórych to niewiele w porównaniu z tym ile miasto musiałoby wydać rocznie podpisując umowę ze schroniskiem na przyjmowanie bezdomnych kotów.

W ub. roku pod opiekę "kociarni" trafiło 250 czworonogów.


ZOBACZ TEŻ: Koty ginęły na drodze, sołtys postawił znak, by je ratować

Źródło:
TVN 24

Wideo

Komentarze 34

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
hycel
pieski i kotki przerabiam na pyszny smalec !! palce lizać !! niebo w gębie !!
 

 

b
biał

Piękna kociarnia może być u Stasi na Moniuszki. Zbynek będzie je pielęgnował.

M
Małgoś
Nie trzeba było burzyć pięknego "budynku", za którym powstał nowy... Może posłużył by jaki domek dla kotków . A tak, został zrownany z ziemią.. Gdzie sens i logika...
g
gołębi poch

psiarze,kociarze i wszelkiej maści ekolodzy

trzeba się bardziej postarać żeby naciągnąć naiwnych na Wasze zachcianki znaczy się  zciepe

dziesięciolecia mijają świat idzie do przodu a Wy tylko o kasę wołacie nie ogarniając się przy tym.

A gdzie czipowanie czyli rejestracja która w cywilizowanym świecie jest standardem.

Że to Wam psuje szyki bo utrudnić może defraudacje państwowej kasy.?

A w dup.. to mam.

Zreformujcie się nieco bo czasy się zmieniły i żeby odwoływać się do empatii  trzeba też wykazać się rozsądkiem.

n
notoryczny abstynent
W dniu 29.11.2017 o 19:00, ekolożka napisał:

Komu lepiej pomagać, kotom czy menelom. Oto jest pytanie.


Komu lepiej pomagać, kotom czy menelom. Oto jest pytanie.

Twój dylemat trzeba rozstrzygać racjonalnie.
Jeżeli zawodowo kręcisz lody z koszarowania kotów to trudno będzie ciebie przekonać że koty generują tylko koszty zaś smakosze napojów wysoko akcyzowanych zwani menelami wydatnie podnoszą nasze PKB.
Tylko ludziom z mentalnością sovietów trudno to zrozumieć.
e
ekolożka

Komu lepiej pomagać, kotom czy menelom. Oto jest pytanie.

n
notoryczny abstynent
W dniu 29.11.2017 o 18:04, Marek napisał:

katolicy na papierze :) a w niedzielę rzucicie posłusznie na tacę i wysłuchacie słowa bożego by codziennie stawać się "lepszym" :)

Sorry-ale co tu wiara ma do rzeczy.
Większość ateistów ma kota a niektórzy nawet w dosłownym tego znaczeniu.
W historii dwaj najwięksi miłośnicy kotów to Mahomet i obecny Naczelnik państwa Polskiego.
Ja na ten przykład zamiast na koty wole kase dawać na Dom Dziecka a precyzyjniej na dwa domy bo mam dwóch synów.
Taki już jestem że wolę szczebiot wnucząt niż smród z kuwety.
M
Marek

katolicy na papierze :) a w niedzielę rzucicie posłusznie na tacę i wysłuchacie słowa bożego by codziennie stawać się "lepszym" :)

n
notoryczny abstynent
W dniu 29.11.2017 o 12:07, Janek napisał:

Oby ich szczyciło.sami więcej zmarnują a tu kotom żałują.  Żeby im ta decyzja o nie przyznawaniu bokiem wyszła.To jest kasa podatników.Wolę na zwierzaki wydać niż nierobą dać Co Ci zwierzaki zawiniły??Przecież nie opiekujesz nimi sie

 

Dobrze Jasiu prawisz że to jest kasa podatników.

Że Ty wolisz to nie znaczy że ja muszę się z Twoją wolą utożsamiać.

Rozstrzyga o tym nasz przedstawiciel który dostrzega inną  gradacje potrzeb.

Ja osobiście do kotów nic nie mam o ile nie srają do piaskownicy i nie wbiegają mi nagle na śliską drogę kiedy jadę autem z wnukami.

Na koniec zapodam pytanie---kto zgotował tym kotom ten los chyba jakiś chwilowy ich miłośnik  bo przecież nie ja ,,podły,,---któremu koty są obojętne.

 
d
duch azora
W dniu 29.11.2017 o 15:39, Fela napisał:

Trzeba być podłym człowiekiem, żeby żałować kotom 7 tysięcy złotych

 

Ależ nikt Tobie nie broni wyskoczyć z tej kasy.

Pozytywnych odruchów nie należy w człowieku hamować.

Każdy ma prawo realizować swoje pasje.

Hodowcy kanarków zrzeszyli się i  nie gardłują wiecznie żeby im zrobić zciepe.

Czemu psiarze i kociarze nie uczynią tego samego.

Skoro kochasz koty i psy popraw ich dobrostan.Zacznij je czipować stań się dla nich odpowiedzialnym  opiekunem.

A Wy wiecznie weźmy się i zróbcie.

A samemu nie łaska Fela wpłacić tą niewielką sumę 7 tysięcy złotych.
 

g
gosc

Większość maruderów nie pomaga ani ludziom ani zwierzętom a jak zwykle mają najwięcej do powiedzenia.

b
bezstronnie
W dniu 29.11.2017 o 13:49, Brunetka napisał:

 

Sluchajcie baranie głowy,gdybyście zadali sobie trudu i poobserwowali załatwiające się koty,zauważylibyście,że robią to o wiele dyskretniej,niż idąca grupa pijanych troglodytów wracająca z gospody i oszczywająca mury ,samochody i wszystko co się da,nawet własne nogawki

F
Fela
Trzeba być podłym człowiekiem, żeby żałować kotom 7 tysięcy złotych
b
bloger
W dniu 29.11.2017 o 11:47, Lubiezwierzataalebezprzesa napisał:

Do czego ten świat zmierza koty dostają własny budynek... ilu jest bezdomnych czy potrzebujących im jest szkoda dac a na takie darmozjady idą tysiące. Dawniej kot w nie taką zimę przebywał na zewnątrz i żył teraz szkoda biedactwa. Żenada

bezdomność to świadomy wybór,dlatego nie czuję potrzeby wspomagac tych ochlaptusów ,cwaniakow ,zyjących dzięki żle pojętej pomocy bliżniemu.Jezeli wspólczujesz bezdomnym,pochwal się,ilu zaprosiłeś ich w ubieglą wigilię ,do wlasnego domu na uroczystą kolację ??

W
Wanesa Karaluch

ten sam przewodniczący ,zakłamany kołtun, w najbiższą niedziele walił będzie pokłony Bozi ,tej samej która stworzyła jego i wszelkie żywe istoty ,psy i kotki

Dodaj ogłoszenie