Mieszkańcy Hnatkowic od kilkudziesięciu lat starają się o drogę

Norbert Ziętal
Wiele lat temu mieszkańcy Hnatkowic wystarali się o tę drogę. Nie mogą jednak wywalczyć, aby była ona utwardzona, asfaltowa.
Wiele lat temu mieszkańcy Hnatkowic wystarali się o tę drogę. Nie mogą jednak wywalczyć, aby była ona utwardzona, asfaltowa. Norbert Ziętal
Zamiast nadkładać ponad dziesięć kilometrów, mieszkańcy Hnatkowic mogliby do Orłów dojechać ok. trzykilometrową drogą. Niestety, od wielu lat nie mogą się doprosić jej wykonania. Na przeszkodzie najpierw stała zła wola, teraz brak pieniędzy.

Orły to siedziba władz gmin, gminnego urzędu, sklepów, magazynów. To tutaj mieszkańcy okolicznych wiosek załatwiają większość swoich spraw.

- Może się to wydać dziwne, ale starania o tę drogę trwają już pół wieku - wspomina Jan Chruszczyk, mieszkaniec Hnatkowic.

Zaczęło się niedługo po zakończeniu... II wojny światowej.

- Jak pojawiła się inicjatywa wybudowania tej drogi, to od razu poparło ją wiele osób. Jednak równie wielu było jej przeciwnych. Z zupełnie niezrozumiałych powodów. Nie, bo nie - wspomina pan Jan.
Wiele lat był gminnym radnym, mieszkańcy wybrali go na sołtysa Hnatkowic. Z czasem wychodził drogę. Udało mu się doprowadzić do jej wytyczenia.

Mieszkańcy sami sporo zrobili

- W czynie społecznym wykonali ją mieszkańcy. Trochę pomogły ówczesne władze. Ale z początku to była tylko polna droga. Potrzebny był kamień, aby ją utwardzić. Raz załatwiłem potrzebną ilość. Przywieźli, ale jakoś tak ktoś namieszał, że wysypali go w innym miejscu gminy, w sąsiedniej miejscowości. My zostaliśmy z niczym. Drugim razem dopilnowałem, żeby przywieźli do nas. Tylko nie miał kto rozprowadzić po drodze. Dlatego sam musiałem, z pomocą innych społeczników - wspomina pan Jan.

Polna droga, którą kolejne władze gminy, powiatu, rejonu nie traktowały z należytą starannością zwężała się, zarastała dziką roślinnością, zapadała. Obecnie praktycznie tylko pojazdy rolnicze mogą się nią poruszać.

- Choć minęło tyle lat, to ta droga nadal jest potrzebna. Po co nadrabiać tyle kilometrów, skoro byłby dogodny skrót - mówi pan Jan.

Teraz nie, w przyszłości tak

Dzisiaj droga jest własnością powiatu przemyskiego.

- Plany zmodernizowania drogi Wacławice - Hnatkowice - Orły nadal są aktualne. Oczywiście wszystko zależy od pieniędzy. W niedalekiej odległości od niej planujemy również budować inną drogę przez tzw. kacze doły, która również dochodzi do Orłów. Ta jest o tyle bardziej zasadna, że zaczęli się tutaj budować ludzie - mówi Janusz Hołyszko, dyr. Zarządu Dróg Powiatowych w Przemyślu.

Orientacyjny koszt modernizacji drogi, o którą starają się mieszkańcy Hnatkowic wynosi ok. jednego miliona złotych. Przy tego typu inwestycjach oprócz powiatu zwykle uczestniczy również gmina. Byłoby o tyle łatwiej, że na części szlaku od Orłów, wykonany jest już asfalt. Pozostało ledwie kilkaset metrów, aby dołączyć do asfaltowej drogi w Hnatkowicach.

- Myślimy o tej drodze, ale raczej w przyszłości. Dołożylibyśmy się do jej modernizacji. Jednak na pewno nie stanie się to teraz. Mamy ważniejsze zadania inwestycyjne, na które musimy znaleźć pieniądze. Np. 4,5 mln złotych na wkład własny na uzbrojenie naszej podstrefy ekonomicznej. To ważne, bo gdy zdobędziemy te 4,5 mln złotych to otrzymamy następne 11 mln złotych z programów unijnych. A strefa może ściągnąć inwestorów, dać miejsca pracy a gminie pieniądze z podatków. Wtedy będziemy mieli możliwość sfinansowania innych inwestycji - mówi Bogusław Słabicki, wójt gminy Orły.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kajka

Pan wójt chyba sie ośmiesza , i to przed całą gminą...Najlepiej wydac pieniądze  błoto a póxniej podwyżać wszytsko i na drogę , pieniędzy nie starczy .

j
janccykcyk

Co rudy matoł ma do drogi w Ignacowie? Swoich trzeba pognać. Ja mieszkam w odwrotnym kierunku od Przemysla niż Ignaców leż ( Ignaców to był za Gierka o ile dobrze pamietam) Pracowałem w jednej z firm w Przemyślu i jeździłem wywrotką, a że było w firmie kilku fajnych ludzi z Hnatkowic  to czasem mając jakiś gruz to woziłem im na drogę, nie wiem czy ta o której piszą, ale na tą droge z Orzechowiec do tylnej strony Ignacowa. Wiele razy woziłem też gruz z cegielni na tą polna drogę. Pomagałem  tym ludziom za darmo. Pozdrawiam ich i mówię nie dajcie sie, walczcie o swoje. A jak trzeba to i taczki i wywieźć kogo trzeba, może zmięknie i pieniądze się znajdą.

a
asdf

Rudy matoł wam wybuduje tylko musicie jeszcze raz na niego zagłosować

Dodaj ogłoszenie