Mieszkańcy osiedla Ulaszowice w Jaśle: jak będziemy teraz żyć?

Ewa Wawro
- Niedawno mąż przywoził blachę i samochód nie dojechał, trzeba było się dobrze namęczyć i na wózku kawał drogi pod górkę wozić – mówi Anna Róg, mieszkanka osiedla Ulaszowice w Jaśle.
- Niedawno mąż przywoził blachę i samochód nie dojechał, trzeba było się dobrze namęczyć i na wózku kawał drogi pod górkę wozić – mówi Anna Róg, mieszkanka osiedla Ulaszowice w Jaśle. FOT. MAREK DYBAŚ
Przez 30 lat bez problemu dojeżdżali do swoich domów. Gehenna zaczęła się trzy lata temu. Przez złośliwego sąsiada. A prowadzący sprawę sędzia umył ręce.

Mieszkańcy osiedla Ulaszowice nie mieli problemu z dojazdem do swoich domów. Korzystali z osiedlowej, prywatnej wprawdzie, ale wyasfaltowanej przed laty na koszt miasta drogi dojazdowej. Łączy się z kawałkiem drogi gminnej prowadzącej bezpośrednio do nich.

Wszyscy byli zadowoleni do czasu, aż działka przy końcu uliczki zmieniła właściciela. Asfalt wchodził na jego parcelę, więc go wyciął. Teraz przejechać może nią z trudem tylko samochód osobowy. Dostawczy albo straż pożarna już się nie zmieści.

- Chcieliśmy się dogadać, zapłacić za ten metrowy pasek, ale nawet do nas nie wyszedł - opowiada Anna Róg. - Mamy kombajn i mąż mógł zarobić parę groszy u ludzi, teraz to nigdzie nie dojedzie - dodaje.

W sąsiedztwie budowę gospodarstwa zaczął Bartłomiej Myśliwiec. Wziął kredyt dla młodych rolników i niedługo będzie musiał wykazać się z postępów w inwestycji, a tu już dwa lata czeka na uregulowanie dojazdu.

- Koparka czy gruszka z betonem nie dojedzie i co ja mam zrobić? - denerwuje się pan Bartek.

- A jak wybuchnie pożar to chyba wiadrami będziemy gasić - dorzuca Bożena Kmiecik.

Miejską nie dojedzie

Do ich domów prowadzi też droga gminna, ale jej stan jest fatalny. Wąska, zaledwie utwardzona, pełna kolein i dziur. Od strony stromej skarpy właściciel graniczącej działki powbijał rury, żeby uniemożliwić przejazd większym samochodom. W zimie, czy chociażby po większym deszczu droga jest praktycznie nieprzejezdna.

Przed laty miasto wyasfaltowało prywatną drogę osiedlową, zgodnie korzystali z niej wszyscy, więc o gminnej urzędnicy zapomnieli. Gdyby nie to, droga dawno byłaby skomunalizowana i wyremontowana. Kiedy pojawił się problem z dojazdem zmartwieni ludzie dowiedzieli się, że poszerzenie i wyasfaltowanie tej drogi nie wchodzi w grę, bo to by zbyt dużo miasto kosztowało.

A uparty sąsiad nie chce słuchać niczyich próśb.

- Tylko dla ich wygody nie będę ustępował - kategorycznie podkreśla Krzysztof Fundakowski, współwłaściciel spornej drogi. - Jeżdżą ciągnikiem z hukiem pod moimi oknami, sypią błotem na ulicę, a mogą pojechać drogą gminną na wprost - dodaje.

Szokująca decyzja

Sprawę badali trzej biegi sądowi: rolnik, geodeta i z zakresu ruchu drogowego. Ich opinie są jednoznaczne: istniejącą drogą gminną większy samochód nie ma szans przejechać. Na pewnym odcinku ma bowiem tylko 2 metry szerokości. Nawet z odśnieżaniem drogi jest problem, a co dopiero przejazdem - wynika z opinii biegłego rolnika.

Ale sędzia prowadzący sprawę uznał, że mają nią jeździć i już. Jak to tłumaczy?

- Opinia biegłych dotyczy spraw technicznych, a moja aspektów prawnych - wyjaśnia prowadzący sprawę sędzia Marian Szmyd, prezes Sądu Rejonowego w Jaśle. - Nie ma podstaw do ustanowienia drogi koniecznej, bo mieszkańcy mają odpowiedni dostęp do sieci dróg publicznych - podkreśla Szmyd.

Mieszkańcy mają więc jeździć drogą gminną. A skoro jest zła, to mogą wystąpić do miasta o jej poszerzenie i utwardzenie asfaltem na całym odcinku. To, że już się o to zwracali i miasto odmówiło, nie miało znaczenia.

- To szokujące, sąd umył ręce zamiast nam pomóc - mówią załamani mieszkańcy.

Złożyli apelację.

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
riko62
KAZDY MA PRAWO DO SWOJEJ WLASNOSCI.JA SIE TYLKO TAK ZAPYTAM TYCH KTORZY NAJBARDZIEJ PROTESTUJĄ.CZY TEZ BY TAK BEZ ZADNYCH PROBLEMOW DALI KOMUS UZYWAC SWOJEJ DROGI. NIE WIERZE.
~AQQ~
Prawda jest taka, że droga gminna jest OK.
W poprzednim roku miasto ją naprawiło i utwardziło, jest regularnie odśnieżana. Problem tkwi w tym, że jest dłuższa, a po prywatnej jest krócej do miasta. Ludzie przegrali sprawę w sądzie ale nie potrafią się z tym pogodzić. Poza tym nikt chyba by nie chciał aby pod jego oknami przebiegała droga, po której jeździłyby betoniarki, kombajny traktory itp.
s
sąsiad
otóż sprawa jest bardzo prosta...skoro miasto polożyło asfalt na (ponoć prywatnej) uliczce do domów to teraz zedrzeć im ten asfalt albo niech zapłacą z niego, a położyć na tej gminnej na której od dawien dawna powinien być asfalt!!! PROSTE! APELUJE DO MIASTA O ZAJĘCIE SIĘ TA SPRAWĄ! Poza tym kolejna bardzo ciekawa sprawa... chyba jeszcze są na tym świecie a bynajmniej w Jaśle nie tak całkiem upośledzeni geodeci którzy są w stanie ustalić jak "pewne" ogrodzenia jakimś cudem nie są postawione w granicy tylko poza nią zajmując tym samym drogę gminną która powinna byc dawno wyasfaltowana i tu już powinno dać do myślenia kompetentnym osobom jakim cudem z drogi ponad dwumetrowej zrobił się wąziutki przesmyk... Właściciel części górki przy której biegnie droga gminna powbijał metalowe słupki i słusznie! Dlaczego ma niby nadstawiać "swoje", (oddając część swojej działki pod drogę) w imię łapczywość innych ludzi którzy postawili ogrodzenie nie w granicy tylko na części drogi gminnej??!!?? niech oni teraz sie usuwają z drogi ze swoimi ogrodzeniami i będzie tak jak powinno być od dawna- powstanie droga którą dojechać będzie można do domów bez jakiejkolwiek łaski bądź co bądź wrednego właściciela kawałka drogi (ponoć prywatnej)...
~leon~
Jak tak popatrzyc na ten filmik to mozna dojsc do wniosku, ze facet wbil te slupki aby samochody mu nie zachaczaly o ogrodzenie.
~lol~
W dniu 09.03.2010 o 21:23, ~anna~ napisał:

popieram upór właściciela w obronie swojego terenu ..zwłaszcza ze jest druga droga dojazdowa .. z tala sama zajadłościa rzadajcie naprawy od gminy z jaka chcecie jezdzić po cudzym ! socjalizm jeszcze ma korzenie ...


No ale jakby nie patrzec no to asfalt jest wylozony przez miasto to chyba jakos patrzyli w te mapki i wtedy dla nich byla panstwowa a teraz sie tego wypieraja i nagle nie wiadomo skad jest prywatna. Ktos zawalil a teraz niewinni ludzie musza cierpiec niestety!;/
~anna~
W dniu 09.03.2010 o 17:25, ~leon~ napisał:

To jest moralnosc Kalego. Korzystac z cudzego przez lata za darmo jest dobrze ale wylozyc wlasne pieniadze na remont drogi to nie ma nikogo. Najbardziej wkurzyla mnie kobieta z tekstem: "Mamy kombajn i mąż mógł zarobić parę groszy u ludzi, teraz to nigdzie nie dojedzie". Skro taka chetna do korzystania z cudzego to chyba nie bedzie mila nic przeciwko porzyczaniu kazdemu chetnemu za darmo kombajn.Ja sie facetowi nie dziwie, ze nie chce aby ciezki sprzetem mu kto jezdzil kolo domu, chalasowal i niszczyl droge dojazdowa.


popieram upór właściciela w obronie swojego terenu ..zwłaszcza ze jest druga droga dojazdowa .. z tala sama zajadłościa rzadajcie naprawy od gminy z jaka chcecie jezdzić po cudzym ! socjalizm jeszcze ma korzenie ...
~leon~
To jest moralnosc Kalego. Korzystac z cudzego przez lata za darmo jest dobrze ale wylozyc wlasne pieniadze na remont drogi to nie ma nikogo. Najbardziej wkurzyla mnie kobieta z tekstem: "Mamy kombajn i mąż mógł zarobić parę groszy u ludzi, teraz to nigdzie nie dojedzie". Skro taka chetna do korzystania z cudzego to chyba nie bedzie mila nic przeciwko porzyczaniu kazdemu chetnemu za darmo kombajn.

Ja sie facetowi nie dziwie, ze nie chce aby ciezki sprzetem mu kto jezdzil kolo domu, chalasowal i niszczyl droge dojazdowa.
a
amivisage
Przejechać tą betoniarą po ogrodzeniu wrednego sąsiada urwać metr płotu i powiedzieć przepraszam.
Jak ktoś głupi to mu metr gospodarstwa rozumu nie doda.
M
MarQ
A może by tak napisać inaczej: Mieszkańcy przez lata bezprawnie jeździli po prywatnym terenie, teraz uchylają się od wypłaty odszkodowania i bezczelnie żądają drogi koniecznej.
a
aaa
wlasciciel mysli ze bedzie wiekowal na tym padole a w koncu trzeba odejsc i co zabierze ze soba tylko zle wspomnienia ludzi ktorym dokucza
G
Gość
Właściciel ma prawo pinowac swojej własności a gmina niech sie postara może pora skończyć z odbijaniem piłeczki ... fundacje zbieraja na zdrowie bo panstwo nieudolne i złodziejskie to moze na drogi potem na emerytury bedziemy zbierac ... gmina niech sie wezmie do roboty a nie włazi na prywatny teren obywateli a ze ludziom niewygodnie no cóż ..powinni wczesniej zabiegać o swoja droge gminna a nie jeżdzic bo łatwiej i wygodniej po prywatnej ... i nierobów z gminy wziąść do galopu a nie napietnowac obywatela ..
Dodaj ogłoszenie