Milionerki z Ameryki oddadzą fortunę

Janusz Motyka
- Prowadząc badania w terenie zawsze odwiedzam miejscowe biblioteki, archiwa, a nawet cmentarze. Nie omijam księgarni, bo tam zawsze znajdę informacje o regionie - mówi Aleksandra Kacprzak, tropicielka rodzinnych tajemnic.
- Prowadząc badania w terenie zawsze odwiedzam miejscowe biblioteki, archiwa, a nawet cmentarze. Nie omijam księgarni, bo tam zawsze znajdę informacje o regionie - mówi Aleksandra Kacprzak, tropicielka rodzinnych tajemnic. FOT. JANUSZ MOTYKA
Genealog Aleksandra Kacprzak szuka na Podkarpaciu potomków Wawrzyńca Wątroby. W USA czeka majątek, który można odziedziczyć.

Wawrzyniec Wątroba mieszkał w Lipinkach koło Gorlic. Zmarł na początku XX w. Wiadomo, że był dwa razy żonaty: z Marią Rybą i Ewą Kusiak. Aleksandra Kacprzak, która zajmuje się poszukiwaniem krewnych Wątroby, zdążyła ustalić, że na Podkarpaciu na pewno żyły jego córki, potem wnuki.

- Jeśli powychodziły za mąż, na pewno zmieniły nazwiska. Poszukiwania nie są takie łatwe - zastrzega genealog i dodaje, że reszta potomków Wawrzyńca wyjechała za ocean za chlebem.

Chcą dać swoim

Skąd pośpiech z odnalezieniem krewnych Wątroby? Otóż poszukiwania zleciła amerykańska firma prawnicza. Działa ona w imieniu wnuczek Wawrzyńca: Cecylii Gutowskiej (97 l.) i jej młodszej siostry Jessici (95 l.). Kobiety nigdy nie wyszły za mąż, nie mają dzieci, ani żadnej rodziny. Staruszki nie chcą, by fortuna, na którą pracowali ich przodkowie i one same, przepadła w Ameryce.

- To spore pieniądze do podziału, ale kwota jest objęta tajemnicą - twierdzi Aleksandra Kacprzak.
Archiwum - kopalnia wiedzy

Genealog prowadzi poszukiwania od kilku tygodni, ale przedwczoraj przyjechała do Przemyśla. Tu, w Archiwum Państwowym, godzinami wertuje akta metrykalne mieszkańców regionu.

- I już są efekty. Ślady prowadzą do Lipinek k. Gorlic i Kraczkowej k. Rzeszowa, gdzie podobno ożenił się syn Wawrzyńca. Rodzina jest liczna, dlatego na potomków można trafić też w innych miejscowościach - mówi badaczka.

Fortuna czeka

A. Kacprzak tropi cudzych przodków od ośmiu lat. Najczęściej są to zlecenia ze Stanów Zjednoczonych - kraju emigrantów. Ma sporo sukcesów.

- Poszukiwania genealogiczne są jak rozwiązywanie kryminalnych zagadek. Oprócz wiedzy historycznej przydaje się logiczne myślenie - śmieje się pani Ola. Wierzy, że na Podkarpaciu znajdzie potomków Wawrzyńca Wątroby, którym powie, że w USA czeka na nich fortuna.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
ikor
"Genealog prowadzi poszukiwania od kilku tygodni, ale przedwczoraj przyjechała do Przemyśla. Tu, w Archiwum Państwowym, godzinami wertuje akta metrykalne mieszkańców regionu."
Tej Pani "genaolog" to płacą zapewne od godziny . Zamiast wertować księgi metrykalne z całego regionu, wystarczy zainteresować się miejscowością (miejscowościami), w której ta konkretna rodzina mieszkała . Poza tym nie wydaje mi się, żeby akurat Archiwum Państwowe w Przemyślu było w tych konkretnych poszukiwaniach taką skarbnicą informacji.
P
Piotr Popielarz
Myślę, że trzeba skontaktować się z ludźmi, którzy żyją jeszcze w Lipinkach - potomków rodziny Wątrobów jest sporo. Sam do nich należę Zapraszam na stronę www.e-lipinki.pl. Na forum zajmujemy się takze genealogią.
Dodaj ogłoszenie