Miłość? To głównie chemia

Beata Terczyńska
- Eliksir miłości, marzenie kobiet, niestety nie istnieje – mówi Tomasz Ruman trzymający kolbę sercową. – Jeszcze nie – dodaje z uśmiechem.
- Eliksir miłości, marzenie kobiet, niestety nie istnieje – mówi Tomasz Ruman trzymający kolbę sercową. – Jeszcze nie – dodaje z uśmiechem. Krzysztof Kapica
Feromony, fenyloetyloamina, dopamina, norepinefryna, testosteron, oksytocyna, wazopresyna - tak miłość widzą naukowcy

Dzieci chemii nie znają, ale wiedzą co to miłość

Dzieci chemii nie znają, ale wiedzą co to miłość

Zapytaliśmy kilkulatki z Przedszkola nr 34 w Rzeszowie, z czym im kojarzy się miłość. - Ktoś kogoś lubi i się z nim przyjaźni - tłumaczy Emilka, a Kubuś dodaje: - I chce mieć męża. Według Julka miłość jest wtedy, gdy tato kocha mamę, a według Dominika, gdy ludzie się całują. A co to znaczy zakochać się? "Że można z kimś brać ślub", "Wtedy daje się pierścionki", "Można się przytulać, całować", "Podarować komuś kwiatki, słodycze, a czasami serduszka". Na pytanie o Walentynki, jeden przedszkolak tłumaczy, że to takie święto miłości, kiedy w domu się tańczy, śpiewa, a tato robi tort dla mamusi, a inny, że pisze się wtedy miłosne listy. "Panie luty, panie luty, zakładamy ciepłe buty i ze śniegu ulepimy dwa serduszka w środku zimy" - zaśpiewały dzieci.

- Małżeństwa nie powinny być zawierane w tym stanie chorobowym, jakim jest tak zwane zakochanie. To powinno być prawnie zakazane. Jeśli nie przez cały rok, to przynajmniej od marca do maja, kiedy ten stan staje się z powodu zakłócenia mechanizmu wydzielania hormonów powszechny i objawy szczególnie nasilone. Powinno się najpierw iść na odwyk, porządnie się odtruć i potem dopiero powrócić do myśli o małżeństwie - z humorem pisze w bestsellerze "Samotność w sieci" Janusz Leon Wiśniewski, z wykształcenia zresztą chemik pracujący we Frankfurcie nad Menem. - W stanie, w jakim są zakochani ludzie, dopamina przelewa się im przez kanały rozsądnego myślenia i zatapia mózg. (...) Gdyby zakochanie trwało zbyt długo, ludzie umieraliby z wyczerpania, arytmii lub tachykardii serca, głodu albo syndromu odstawienia snu. Ci, co by jednak nie umarli, w najlepszym wypadku skończyliby w szpitalu wariatów.

Wszystkiemu winien zapach

No to jak to jest z tą miłością? O jej rozłożenie na "czynniki pierwsze" poprosiliśmy dr hab. inż. Tomasza Rumana, prof. Politechniki Rzeszowskiej z pracowni chemii bioorganicznej. Ten bez wahania wyrysował nam związki mające udział w zakochaniu, zaznaczając, że niektóre działają nawet do kilku miesięcy.
- Za "miłość od pierwszego wejrzenia", czyli pierwszy atak zmysłowy być może odpowiadają feromony, czyli związki zapachowe oddziałujące w tak małych ilościach, że zwykle są niewyczuwalne - mówi naukowiec, który zaledwie jako 23-latek obronił pracę doktorską z chemii.

- Obecność i działanie feromonów potwierdzono u wielu zwierząt, ale ciągle jest to sprawa dyskusyjna, jeśli chodzi o ludzi.

Na internetowy handel fiolkami rzekomych feromonów patrzy więc z uśmiechem.

Tłumaczy, że u zakochanych obserwuje się podwyższone stężenie neuroprzekaźników, które stopniowo po pół roku - roku spada do normalnego poziomu. Są to: wywołująca radosne podniecenie dopamina oraz wspomagająca ją norepinefryna, która ponadto zmniejsza apetyt. Nie od rzeczy mówi się więc, że zakochani chudną z miłości. Wydzielanie obu tych związków zwiększa występująca np. w czekoladzie "miłosna" fenyloetyloamina. Ta sama, która u biegaczy podczas wysiłku może wywoływać euforię, objawiającą się poprawą nastroju, ale i zwiększeniem wytrzymałości i odporności na ból.
Z kolei adrenalina powoduje m.in. przyspieszoną pracę serca.

Kochający myślą inaczej

- Efektem miłości są nowe połączenia neuronalne w mózgu, które wpływają na sposób myślenia oraz działania osób w związku - dodaje doktor Ruman.

Czyli miłość jest w stanie zmienić sposób myślenia. Ale czy na lepsze, czy na gorsze? - na to pytanie naukowcy nie dają jednoznacznej odpowiedzi.

Pożądanie seksualne u kobiet i mężczyzn reguluje testosteron. Z kolei hormon oksytocyna u kobiet wywołuje uczucie bliskości, przywiązania. Jest wydzielany m.in. w trakcie orgazmu, przy porodzie, przy karmieniu piersią. Samice zwierząt, którym podawano oksytocynę były skłonne do opieki nawet nad obcym potomstwem.

- Jestem pewien, że 90 procent kobiet zafundowałaby swoim mężczyznom zwiększoną dawkę innego związku chemicznego - żartuje prof. PRz. - Mam na myśli wazopresynę, która kojarzona jest z uczuciem bliskości oraz stanem długoterminowego przywiązania u mężczyzn. Zbyt trudna byłaby jednak aplikacja do mózgu - śmieje się.

Żadna reakcja nie opisze uczuć

Gdyby wyodrębnić wszystkie te związki, wyglądałyby jak biały proszek, a fenyloetyloamina jak płyn. Miłość więc to tylko czysta chemia?

- Nie, absolutnie - śmieje się chemik z politechniki. - A nawet jeśli patrzy się na nią, jak na efekty różnych procesów chemicznych, to te mogą być trwałe, a nie tylko kilkuletnie - uspokaja.

Janusz L. Wiśniewski, który bywał na rzeszowskiej politechnice i miło wspomina np. prof. Zdzisława Hippe, pięknie podsumowuje rozważania o miłości jako serii reakcji chemicznych. Znaleźliśmy je w sieci: - Miłość jest chemią. Naukowcy mają prawo opisywać ją jako ciąg skomplikowanych reakcji. Ale nie oznacza to, że traci ona magię, niepowtarzalne piękno i wzruszenia, jakie w nas wywołuje. Żadna reakcja chemiczna nigdy nie opisze uniesienia, jakiego doświadczymy, gdy ukochana osoba szepcze nam "kocham cię". I obojętne jest, czy szeptała to na pierwszej randce, będąc na fenyloetyloaminowym haju, czy w noc po srebrnych godach, pod wpływem oksytocyny wpływającej na harmonię i przywiązanie.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jestem odporna

~jestem odporna~ ....zapomniałam się podpisać

G
Gość
Nie czytałam artykułu. Ale dla mnie kochać znaczy po grób. Codziennie marzę o tym, że otworzę drzwi i do domu wejdzie mój Adaś. Marzę, że odwróci się czas. Słowa :" Z pół godziny jestem " - nie będą ostatnimi jakie usłyszałam.

Nie jestem ekspertem w tych tematach i w swojej wypowiedzi miałam na myśli raczej stan zakochania, który może trwać nawet do kilku lat.

W Twoim przypadku jak sądzę, była to już dojrzała i prawdziwa miłość.
Bardzo Ci współczuję Bożenko......gdybym była "czarodziejką" natychmiast spełniłabym Twoje marzenie

Gdyby można by cofnąć czas, to ja w swoim życiu zrobiłabym wszystko inaczej.....nie chciałabym ani jednej minuty tzw. "powtórki"......przykre to, ale cóż.....

Wydaje mi się, że ludzie to w większości nieszczęśliwe i cierpiące istoty.
Szczęśliwe są tylko jednostki....ale cóż z tego ? ......szczęście przeważnie trwa tylko chwilkę, a nieszczęścia ciągną się i często trwają w nieskończoność.
Z
Zyd od pokoleń

Nie czytałam artykułu. Ale dla mnie kochać znaczy po grób. Codziennie marzę o tym, że otworzę drzwi i do domu wejdzie mój Adaś. Marzę, że odwróci się czas. Słowa :" Z pół godziny jestem " - nie będą ostatnimi jakie usłyszałam.

n
normalny

Gorzej kochać pis jk i am

j
jestem odporna

Świetny artykuł Pani Beato

Ja od siebie dodałabym jeszcze, że MIŁOŚĆ to ciężka choroba psychiczna i powinna być uznana za jednostkę chorobową w podręcznikach medycznych i leksykonach chorób psychicznych i to nie są żarty......poważnie.
Detoks, to faktycznie najlepszy pomysł.

Ludzie nie zdają sobie sprawy, że w takiej sytuacji powinni szukać pomocy medycznej i dlatego jest tyle tragedii na Świecie.....mam na myśli nieszczęśliwą miłość....oczywiście.
Co nie zmienia faktu, że szczęśliwa miłość, też jest chorobą.

Faktem też jest to, że tak ciężko można zachorować tylko raz...potem jest się już odpornym / jak po szczepionce/ i każdy następny przypadek jest już tylko łagodną infekcją.

Pozdrawiam Wszystkich ......szczególnie chorych na tę chorobę

G
Gośću

Miłość do PO to głównie głupota i matołectwo.

Dodaj ogłoszenie