Mirosław Gudz: Pokazaliśmy, że mamy olbrzymi charakter!

Łukasz Pado
- Na pewno będą zmiany, na pewno nie spotkamy się w tym samym składzie w przyszłym  sezonie - mówi Mirosław Gudz.
- Na pewno będą zmiany, na pewno nie spotkamy się w tym samym składzie w przyszłym sezonie - mówi Mirosław Gudz. PGE Stal Mielec
- Walczymy i zrobimy wszystko, by zająć 5. miejsce. Nie wyobrażam sobie innego wyniku niż wygrana - mówi Mirosław Gudz, piłkarz ręczny PGE Stali Mielec.

Jak to się stało, że mając jedynie 8 zdrowych zawodników, pokonaliście na wyjeździe Chrobrego Głogów 29:24?

Gdybym miał przed meczem stawiać na Stal duże pieniądze, znając sytuację, jaka była, bym się nieźle uśmiał. Pokazaliśmy jednak, że jesteśmy drużyną o olbrzymim charakterze, każdy z nas dał maksa z siebie, i wygraliśmy.

Zdobyłeś w tym meczu pierwszego gola w tym sezonie. Dlaczego tak długo trzeba było na to czekać?

Zapowiedziałem sobie wcześniej, że w tym sezonie muszę ukłuć choć raz. A trzeba było czekać, bo mam inne zadania w tej drużynie. Ja mam trzymać obronę, a gdy tylko idziemy do akcji, to pierwszy zbiegam, a na moją pozycję wskakuje do ataku Damian Krzysztofik, który w tym sezonie jest świetnie dysponowany. Nasze funkcje są podzielone.

Zdobyłeś bramkę z karnego, do którego był wyznaczony Michał Obiała…
Muszę przyznać, że się trochę nieelegancko zachowałem, bo kazałem się mu odsunąć i powiedziałem "ja rzucam", ale mieliśmy już wtedy bezpieczną przewagę. A że trafiłem, to Michał pewnie nie ma mi tego za złe. A ja się cieszyłem jak junior.
W rewanżu będziecie faworytami…
Nie wyobrażam sobie innego wyniku niż nasza wygrana. Walczymy i zrobimy wszystko, by zająć piąte miejsce.
5. miejsce teraz, a co potem ze Stalą?
Też chciałbym wiedzieć. Na pewno będą zmiany, na pewno nie spotkamy się w tym samym składzie w przyszłym sezonie. Dlatego zapraszam kibiców na te ostatnie mecze tego sezonu, bo to ostatnia okazja, by widzieć nas razem. Zespół raczej będzie, pewnie słabszy, ale klub na pewno się nie rozpadnie, na to liczę. Teraz to jeszcze jednak za wcześnie, by mówić, co będzie. Jeśli chodzi o mnie, to bardzo chciałbym tu zostać i w Mielcu zakończyć karierę, ale sytuacja jest, jaka jest i nie mogę tego zagwarantować.
Grałeś w lidze greckiej, niemieckiej. Tamtejsze kluby też mają takie problemy?
Oczywiście, ale tam, kiedy zaczyna się dziać coś złego, to od razu reaguje się. Klub informuje pracowników i zawodników, że może nie wywiązać się z umów. Nie obiecują, że będzie dobrze, tak jak w Polsce. Jest trochę inna mentalność, ale problemy te same.
Ty podobno masz pomysł, który ma pomóc klubom z problemami finansowymi nieco podreperować budżet.
Zostałem ambasadorem Teamu Auction w Polsce. To nowy projekt, wymyślony ponad dwa lata temu w Danii, z którego usług korzysta blisko sto klubów. Jesienią akcja ta ruszyła w Niemczech, a Stal Mielec będzie pierwszym klubem w Polsce, który w to wejdzie. Akcja rusza 15 maja pełną parą.
Na czym to polega i ile można na tym zarobić?
Potencjalni fundatorzy czy sponsorzy przekażą bezpłatnie klubom sportowym swoje produkty lub usługi, a kluby, za pośrednictwem platformy internetowej TeamAuction.pl, sprzedawać je będą przez 6 tygodni. 80 procent dochodu ze sprzedaży produktów dostaje klub. Firma przekazująca dobra ma reklamę na naszej stronie i na aukcjach. Niektóre kluby, które w to weszły, mają dodatkowo do budżetu nawet po kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Można zbudować na tym bud-żet?
Oczywiście, nie można na tym budować budżetu, ale to okazja na dodatkowe pieniądze. Jeśli klub jest na tyle bogaty, że nie potrzebuje tych pieniędzy, to niech przekaże to na grupy młodzieżowe.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie