Miś Uszatek zamieszka w Rynku

Sylwia ŚmigielZaktualizowano 
Ten telewizor marki Lazuryt wpadł w oko Wojciechowi Jamie w jednym z rzeszowskich sklepów. W ramach promocji, żeby dostać taniej nowy telewizor trzeba był przynieść stary. Żeby zdobyć Lazuryta, Jama poświęcił całkiem sprawny telewizor. Taksówkarz, który pomagał mu w całej operacji, kiedy zobaczył, w którą stronę poszła wymiana, przeżył szok. Fot. Krystyna Baranowska
Rzeszów zyska nowy znak rozpoznawczy. Pod koniec wakacji zostanie otwarte pierwsze w Polsce Muzeum Dobranocek

Telesfor, Matołek, Reksio, Żwirek i Muchomorek... Ogromne zbiory kolekcjonera Wojciecha Jamy są właśnie inwentaryzowane. Wkrótce staną się częścią niezwykłego muzeum.

Dlaczego właśnie Rzeszów zasługuje na miano stolicy dobranocek?

- Trudno tutaj dorabiać jakąś ideologię. Prywatny kolekcjoner zaproponował miastu stworzenie takiego muzeum. Spodobał nam się ten pomysł - mówi Tadeusz Szylar, dyrektor wydziału promocji, kultury i sportu UM w Rzeszowie i po chwili dodaje: - Przyjęło się, że Rzeszów nie ma produktu turystycznego. Chwalimy się jedynie niedaleko położonym Łańcutem i Bieszczadami. Chcemy to zmienić.

Dobranocki na wakacjach?

Uchwała w sprawie utworzenia Muzeum Dobranocek miała być przegłosowana na sesji rady miejskiej pod koniec kwietnia. Zabrakło jednak opinii Ministerstwa Kultury w sprawie statutu i sprawa musi się nieco przeciągnąć. Urzędnicy są przekonani, że opinia dotrze jeszcze w maju.

Mimo kłopotów z formalnościami, prace nad tworzeniem muzeum trwają. Wojciech Jama właśnie inwentaryzuje swoje zbiory. Powinny zostać przekazane miastu jeszcze w tym miesiącu.

- Trochę będzie mi ich brakować, ale od dawna moim wielkim marzeniem było pokazanie tej kolekcji innym. Zbieranie ma sens tylko wtedy, kiedy można się nim podzielić - mówi Jama.

Otwarcie muzeum zaplanowano na koniec wakacji.

[obrazek2] Ten telewizor marki Lazuryt wpadł w oko Wojciechowi Jamie w jednym z rzeszowskich sklepów. W ramach promocji, żeby dostać taniej nowy telewizor trzeba był przynieść stary. Żeby zdobyć Lazuryta, Jama poświęcił całkiem sprawny telewizor. Taksówkarz, który pomagał mu w całej operacji, kiedy zobaczył, w którą stronę poszła wymiana, przeżył szok. (fot. Fot. Krystyna Baranowska)Jak w Karpaczu

Przy tworzeniu Muzeum Dobranocek Rzeszów wzoruje się na małym Karpaczu. Tam od 12 lat funkcjonuje Miejskie Muzeum Zabawek. A przecież kiedyś Karpacz nikomu nie kojarzył się z zabawkami.

- Teraz każdy kto odwiedza nasze miasto, zwiedza to muzeum. To jest nasz znak rozpoznawczy, z którym jeździmy nawet na targi - mówi Elżbieta Gołębiowska z referatu promocji miasta Karpacza.

Muzeum Zabawek odwiedza rocznie około 60 tysięcy turystów, m.in. z Holandii, Niemiec, Anglii, Stanów Zjednoczonych.

W Karpaczu wszystko zaczęło się podobnie jak w Rzeszowie. Prywatny kolekcjoner Henryk Tomaszewski przez lata jeździł po świecie. Z każdej swojej wyprawy przywoził lalkę. Za niektóre płacił nawet po tysiąc dolarów. Kolekcję podarował Karpaczowi.

Wojciech Jama od wielu lat zbiera postaci z dobranocek z okresu PRL-u i przedmioty z nimi związane. Na przykład: koszulki, puzzle, plakaty, kubeczki, znaczki, lampki nocne, mydełka...

W ogromnej kolekcji są nawet tak trudne do zdobycia przedmioty, jak oryginalne figurki Misia Uszatka i Plastusia z Wytwórni Filmów Semafor. W jaki sposób te zbiory trafiły właśnie do Rzeszowa? Przyjechały z Krakowa razem z kolekcjonerem, który dwa lata temu przeprowadził się do Rzeszowa.

Czego nie wiemy o dobranockach czyli historie z innej bajki

Czego nie wiemy o dobranockach czyli historie z innej bajki

Kiwaczek Czieburaszka - autorowi jego przygód, Edwardowi Uspieńskiemu, zarzucono antyradzieckość. Wszystko dlatego, że Kiwaczek wraz z Krokodylem Genią w czasie zbiórki złomu uzbierali go więcej niż drużyna radzieckich pionierów. Jak to możliwe, że dwóch takich nieudaczników mogło być lepszych od wspaniałych pionierów! - zarzucały mu władze.

Piaskowy Dziadek - w trzech odcinkach tej dobranocki występuje Polska. Piaskowy Dziadek odwiedza Zakopane, Kraków i Warszawę. W tym ostatnim mieście na rajdzie samochodowym spotyka Profesora Filutka.

Jacek i Agatka - wbrew obiegowej opinii ich główki to wcale nie pomalowane piłeczki do ping ponga, ale drewniane kule o średnicy około ośmiu centymetrów. Osobiście malował je Adam Kilian.

Koziołek Matołek - Mimo że ciężko w historiach rysunkowych oddzielić obraz od tekstu, bardzo często jako autora przygód Koziołka Matołka podaje się tylko Kornela Makuszyńskiego, a autor rysunków, Marian Walentynowicz, jest pomijany.

Bolek i Lolek - Alfred Ledwig, jeden z twórców tej dobranocki, w roku 1971 narysował ulotkę nawołującą do zniesienia dyktatury komunistycznej. Rozpoznano go po charakterystycznej kresce i wtrącono do więzienia. Został uwolniony w zamian za rezygnację z praw autorskich do "Bolka i Lolka". Wyjechał za granicę, ale o dobranocce nie zapomniał i walczył o swoje prawa. Przez to przez wiele lat był problem z emisją filmów czy produkcją gadżetów z Bolkiem i Lolkiem.

Turyści czekają na Muzeum Dobranocek

Już sam pomysł utworzenia tego niezwykłego muzeum sprawił, że o Rzeszowie słychać było w całej Polsce. Pisały o nim gazety (także ukraińskie!), portale internetowe, mówiły największe rozgłośnie radiowe, a nawet telewizyjna "Panorama", "Teleexpress", główne wydanie "Wiadomości".

Eksponatów, które trafią do muzeum, cały czas przybywa. Jama wyszukuje je na aukcjach internetowych i giełdach staroci, przynoszą mu je znajomi i rodzina, którzy wiedzą, że najlepszym prezentem dla kolekcjonera jest jakiś przedmiot związany z dobranockami. Pamiątki przysyłają także osoby z kraju i zagranicy, którym pomysł utworzenia muzeum bardzo się spodobał.

W Iłży leżącej 31 km od Radomia zorganizowano nawet specjalną zbiórkę na rzecz rzeszowskiego muzeum. Wśród kilkudziesięciu eksponatów był m.in. otwieracz do butelek z Koziołkiem Matołkiem, pierścionek z Pszczółką Mają, plakat z filmu "Wielka podróż Bolka i Lolka".

Jama już od ponad roku nie pokazuje nowych eksponatów na stronie internetowej: www.muzeumdobranocek.pl. Chce, by można je było zobaczyć dopiero w muzeum. A jego otwarcia nie może się doczekać wiele osób. Kolekcjoner dostaje e-maile z kraju i zagranicy z pytaniami od osób prywatnych i biur podróży, w jakich godzinach można zwiedzać muzeum. Szkoły już chcą się umawiać na lekcje muzealne.

Nie tylko dla dzieci

- Ludzie zazwyczaj myślą, że Muzeum Zabawek to jest atrakcja dla dzieci, ale my wyprowadzamy ich z błędu. Tutaj są zabawki z całego świata, z różnych epok. I można poznać kawał historii, dowiedzieć się o innych kulturach - tłumaczy E. Gołębiowska z Karpacza.

A czego będzie można się nauczyć w Rzeszowie dzięki dobranockom?

Choć na razie muzeum ma wystartować z tradycyjną ekspozycją w gablotach, oczywiście w pomieszczeniach specjalnie zaaranżowanych do klimatu dobranocek, planowane jest m.in. zrobienie działu audiowizualnego. Ma on przybliżyć m.in. historię filmu animowanego, proces jego tworzenia.

Placówka będzie mieć siedzibę w kamienicy Rynek 7. Na razie ma zajmować dwa poziomy kamienicy, łącznie 300 metrów kw. Główne wejście do muzeum będzie od ul. Króla Kazimierza.

- Przed muzeum chcemy postawić kilkumetrową figurę ulubionego bohatera dobranocek - zdradza Szylar. - Wybiorą ją sami mieszkańcy w ramach plebiscytu. Mnie intuicja podpowiada, że będzie to Miś Uszatek.

Po dobranockach komiksy

Wojciech Jama chce uzupełniać zbiory, ściągać do Rzeszowa twórców dobranocek, stworzyć bibliotekę historii filmu animowanego. A ponieważ od 30 lat zbiera także komiksy, zapowiada, że jeśli Muzeum Dobranocek "wypali" w Rzeszowie początek Muzeum Komiksu. Tym bardziej, że środowisko pasjonatów komiksu działa tu bardzo prężnie.

Wideo

polecane: Flesz: Koniec gorszego jedzenia - żywność w Polsce, jak na zachodzie.

Materiał oryginalny: Miś Uszatek zamieszka w Rynku - Nowiny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3