Mój syn utonął. Ratujcie innych!

Janusz Motyka Roman Kijanka
- Niech śmierć mojego syna obudzi ludzkie sumienia - mówi  ojciec chłopca, który utonął na nielegalnym kąpielisku w Zgodzie.
- Niech śmierć mojego syna obudzi ludzkie sumienia - mówi ojciec chłopca, który utonął na nielegalnym kąpielisku w Zgodzie. TADEUSZ POŹNIAK
Udostępnij:
Oficjalnie: Gospodarstwo Rybackie w Zgodzie, wstęp - 2 zł. Nieoficjalnie: tłumne oblegane kąpielisko, bez ratownika.

Bo przecież wędkarzy nie trzeba pilnować. To tu utopił się 17-letni Sławek. Jego ojciec apeluje: - Skończcie wreszcie z kłamstwami, bo więcej ludzi może stracić tu życie.

Przy Sławku Skowronie, który utonął na nielegalnym kąpielisku w Zgodzie policja znalazła bilet wstępu. Nie ma w okolicy człowieka, który by nie potwierdził, że gospodarstwo rybackie (taka nazwa widniała na bilecie) to tylko przykrywka do pobierania opłaty za kąpanie.

- Tylko wy możecie ujawnić ten proceder. Niejednej śmierci udałoby się zapobiec, gdyby władze nie tolerowały takiego zakłamania - apelują w liście do redakcji mieszkańcy wsi.

Pobierają opłaty

Jedziemy do Zgody. Czwartek, wczesne popołudnie. W słońcu ponad 30 st. We wsi pytamy o dojazd do gospodarstwa rybackiego. - Na kąpielisko? To wzdłuż torów i w lewo - tłumaczy kobieta.

Teren jest duży. Samo wyrobisko po żwirowni zajmuje 7 ha. Jerzy M. dzierżawi je od gminy Jarosław od kilkunastu lat. Przed wjazdem na parking dwaj młodzi ludzie sprzedają nam bilety. 2 zł od osoby za wejście na teren gospodarstwa. Za parking - 5 zł. Nie dziwi ich, że jesteśmy bez rybackich akcesoriów.

- Jakie ryby? Od czterech lat jeżdżę z rodziną z Jarosławia na to kąpielisko. Mamy bliżej niż do Radawy - mówi młody mężczyzna.

Zakaz jest, reszta się nie liczy

Od razu rzuca nam się w oczy tablica z napisem: Zakaz kąpieli. A w wodzie sporo ludzi - dorośli i dzieci. Mają dmuchane materace, piłki i gumowe kaczki. Świetnie się bawią. Nad ich bezpieczeństwem nikt nie czuwa.

- Płacimy za wstęp, a w zamian właściciel nie daje nam nic. Przebieramy się w krzakach, nie ma ubikacji a przede wszystkim ratownika - żali się Maciej z Sobiecina.

Krok w krok chodzi za nami mężczyzna. Nadzorca terenu. Gdy pytamy o kontakt do właściciela twierdzi, że nie ma szans na rozmowę z nim. - Jest na Śląsku i jest nieosiągalny - ucina.

Denerwuje się, gdy robimy zdjęcia. Zaczyna krzyczeć, gdy próbujemy sfotografować ludzi, którzy pobierają opłaty. Pytamy więc, dlaczego pozwala ludziom się tu kąpać?
- Jest zakaz? Jest. - i wskazuje z uśmiechem na tablicę. - Jak się coś stanie, to sami są sobie winni - twierdzi.

Prosto z kąpieliska jedziemy na policję. - Ustalimy, czy właściciel godził się na kąpiel wczasowiczów w miejscu niedozwolonym - zapewnia nadkom. Robert Matusz, zast. komendanta KPP w Jarosławiu.

Wczoraj powiadomiliśmy też prokuratora.

- Zajmiemy się tym. Przyjrzymy się dokładnie tej sprawie - zapewnia Barbara Hopko-Grzebyk, z-ca prokuratora rejonowego w Jarosławiu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie