Monika na start. Zaczynamy metamorfozę z odchudzaniem

al/Ula Sobol
Metamorfoza potrwa trzy miesiące. Co dzieje się z Moniką, będziemy opisywać w Nowinach i serwisie Styl Życia na portalu nowiny24.pl. Monikę wspierać będzie mąż i synowie.
Metamorfoza potrwa trzy miesiące. Co dzieje się z Moniką, będziemy opisywać w Nowinach i serwisie Styl Życia na portalu nowiny24.pl. Monikę wspierać będzie mąż i synowie. Krystyna Baranowska
Monika Bijoś przez trzy miesiące pod okiem specjalistów i naszą opieką zamierza zrzucić kilkanaście kilogramów.

Metamorfozę z odchudzaniem przeprowadzą rzeszowskie firmy, m.in.:
Centrum Dietetyczne Naturhouse przy ul. Kopernika 7, tel. 17 853 44 55,
Calypso Fitness Club - ul. Hetmańska 40a, tel. 17 778 84 24,
Pracowania Wdzięku i Urody Katarzyny Miszewskiej, ul. Piłsudskiego 27, tel. 692 468 296.

Monika Bijoś to 38-letnia mieszkanka Rzeszowa. Szczęśliwa żona i mama dwóch chłopców: 10-letniego Kacpra i 6-letniego Frania. Prowadzi zwyczajne życie, kręcące się wokół pracy zawodowej, domu i jej chłopaków.

- Ze wszystkich sił staram się pogodzić rolę mamy, żony, gospodyni z pracą zawodową. I nie twierdzę, że jest to łatwe zadanie - podkreśla Monika Bijoś.
Dom jest dla niej najważniejszy. Tylko czasem stara się coś przemycić dla siebie. Jak każdy ma marzenia. Pragnie trochę zainwestować w siebie i w swój wygląd.

Przytyłam i jest mi z tym źle

Monika ma 160 cm wzrostu i obecnie waży 69 kg.

- Pragnę przynajmniej te 9 kg wymazać ze swojej wagi i pamięci - zaznacza nasza Czytelniczka.

Niedawno przypadkowo natrafiła na film sprzed kilkunastu lat. Nie mogła uwierzyć, że ta szczupła dziewczyna z ekranu telewizyjnego to ona.

- Naprawdę nie mogłam uwierzyć, że kiedyś tak wyglądałam - zapewnia ze łzami w oczach Monika. Oczywiście wiem, że wiek robi swoje i niestety czasu nie da się cofnąć, a szkoda. Jednak marzę o tym, aby wrócić do dawnej wagi. Przywrócić ciału trochę jędrności i pozbyć się tzw. "opon" - wylicza załamana nasza Czytelniczka.

Monika nie stosowała nigdy konkretnych diet. No może poza Dukana, na której wytrzymałam tylko 2 tygodnie.

- Efekty na wadze faktycznie były. Jednak skutki uboczne m.in. nieznośna suchość i niesmak w ustach, a wreszcie ciężka grypa, która tą dietę przerwała sprawiły, że już więcej nie spróbowałam - twierdzi Monika.

Dawniej też regularnie ćwiczyła m.in. aerobic i callanetics.

Jednak przez ostatnie lata nie dbała zarówno o kondycję jak i o odżywianie.

Ogłoszenie w gazecie

Monika Bijoś regularnie kupuje Nowiny. Pochłania wszystkie jej treści. Natrafiła na ogłoszenie "Zgłoś się do metamorfozy z odchudzaniem" i mimo, że należy do osób spokojnych, nie pokazujących się w publicznych mediach postanowiła spróbować.

- Chociaż z wysłaniem zgłoszenia czekałam niemalże do ostatniej chwili. Konkurs kończył się o godzinie 24.00, a ja swoje ogłoszenie wysłałam po 22.00 - wyznaje Monika Bijoś. - Nie jestem zadowolona ze swojego wyglądu. A profesjonalne wsparcie byłoby dla mnie motorem do działania.

Chciałabym pod okiem fachowców zmierzyć się ze swoimi słabościami. Dowiedzieć się, jak efektywnie dbać o zdrowie, wygląd i kondycję - dodaje 38-letnia rzeszowianka.

Udało się, wygrała

Na finalistkę castingu wybraliśmy właśnie Monikę.

- Nasza kandydatka ma stosunkowo niewielką nadwagę, bo około 12 kg. Większość naszych klientek ma podobne problemy, ponieważ po szczęśliwym macierzyństwie pozostają nieszczęśliwe kilogramy - mówi Małgorzata Knych, dietetyk z Centrum Dietetycznego Naturhouse w Rzeszowie.

Dietetyk podkreśla, że Monika mimo starań, by odżywiać się zdrowo i zwracania uwagi na to, co je, popełnia niestety wiele błędów żywieniowych.

- Nasza finalistka ma biurową pracę i jej problemem są m.in. nieregularne pory spożywania posiłków, zbyt późne obiady, wypijanie zbyt małej ilości wody. Jej sylwetka to typowe "jabłko", dlatego w jej przypadku oprócz utraty kilogramów bardzo ważnym elementem jest zmniejszenie obwodów talii i brzucha, i ukształtowanie sylwetki - wylicza Małgorzata Knych.

Centrum Dietetyczne postara się na trwałe zmienić niewłaściwe nawyki żywieniowe Moniki, poprzez naukę właściwego komponowania posiłków oraz w konsekwencji zmniejszenie rozmiaru do 36/38 i obniżenie wagi poniżej 60 kg w czasie 3-miesięcznej kuracji. Nasza Czytelniczka będzie także ćwiczyć pod okiem trenera, a w gabinecie kosmetycznym poddana zostanie odchudzającym zabiegom.

- Chcemy, aby pani Monika w trakcie swojego urlopu nad morzem mogła
cieszyć się wymarzoną sylwetką i bez kompleksów mogła założyć bikini - zapewnia dietetyczka.

- Nie wierzyłam, że to ja zostałam wybrana. Jestem miło i pozytywnie zaskoczona. To mój pierwszy udział w takiej akcji - mówi ze wzruszeniem Monika.

I zapewnia, że nie boi się ćwiczeń fizycznych. Zapewnia też o wsparciu męża.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kasia

Świetny pomysł Gratuluję odwagi Pani Moniko i czekam na efekty:)

Dodaj ogłoszenie