Montujemy hak holowniczy

Bartosz Gubernat
Zakładanie haka warto powierzyć wyspecjalizowanej firmie - mówi Jerzy Woźniacki.
Zakładanie haka warto powierzyć wyspecjalizowanej firmie - mówi Jerzy Woźniacki. Fot. Krystyna Baranowska
Masz za mały bagażnik i nie możesz pomieścić w nim wszystkich walizek na wakacje? Wystarczy założyć hak holowniczy.

Na rynku dostępne są trzy rodzaje haków. Najtańsze są te mocowane na stałe. Ich ceny zaczynają się już od 190 zł. Mają jednak poważną wadę - nie odpowiadają normom Unii Europejskiej. W ten sposób nawet, jeśli go założymy, za granicą możemy mieć kłopoty w czasie policyjnej kontroli. W Polsce takie haki są dopuszczalne, pod warunkiem, że nie zasłaniają tablicy rejestracyjnej.

Droższy - lepszy

Aby uniknąć kłopotów warto zainwestować w hak droższy, dający się szybko zdemontować. A tych są dwa rodzaje. Za ok. 280 zł kupimy hak przykręcany przy pomocy kilku mocnych śrub. Mając odpowiednie narzędzia, kiedy nie ciągniemy przyczepy, możemy go bardzo szybko zdjąć. Najwyższa półka to haki z systemem automatycznego wypinania, wyposażonym w specjalne zapadki.

- Zdjęcie końcówki takiego haka jest najłatwiejsze i zajmuje kilka sekund. Montuje się je najczęściej w nowoczesnych, reprezentacyjnych autach, którym hak po prostu psuje wygląd. Takie urządzenie jest jednak najdroższe i kosztuje ok. 540 zł - mówi Jerzy Woźniacki, właściciel serwisu montującego haki holownicze w rzeszowskim Pezetmocie.

Sprawdź tonaż

Oprócz rodzaju haka holowniczego przed kupnem należy sprawdzić jego maksymalny udźwig. Fachowcy zalecają, aby ta wartość nie przewyższała masy samochodu. Jeżeli będziemy ciągnąć większe ciężary, narazimy się na zgubienie ładunku oraz uszkodzenie swojego i cudzych samochodów.

Tylko z homologacją

Hak holowniczy musi mieć homologację wydawaną przez Przemysłowy Instytut Motoryzacji w Warszawie. Na tabliczce znamionowej znajdziemy także tonaż oznaczany literkami "WR" i wskaźnik "D". Ten drugi oblicza się dodając dopuszczalną masę całkowitą samochodu i masę przyczepy. Wynik dzieli się przez iloczyn tych dwóch czynników i mnoży przez wartość przyspieszenia ziemskiego. Im wyższy wynik, tym cięższą przyczepę możemy ciągnąć.

Gdzie montować

Montaż najlepiej zlecić fachowcowi, który dysponuje odpowiednimi narzędziami. Zakładając hak samodzielnie, możemy go np. za słabo dokręcić. A ponieważ w czasie ciągnięcia przyczepy luzy będą się powiększać, narazimy na niebezpieczeństwo siebie i innych. Jeżeli haka używamy sporadycznie, mocowanie śrub wystarczy skontrolować co kilka lat. W przypadku, gdy przyczepę ciągniemy na co dzień, wizyty na kanale również powinny być częstsze.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marcin

Część informacji przydatna, a część to bzdury. Jestem w branży haków od 12. Pozdrawiam

Dodaj ogłoszenie