Mostostal dał szkołę Resovii

mmazur
Siatkarze Resovii przegrali do zera w Kędzierzynie, bo byli o dwie klasy gorsi rywala.

Trwa fatalna seria Resovii. Nasza drużyna rozegrała kolejny słaby mecz i nie sprostała w Kędzierzynie tamtejszemu Mostostalowi. Gospodarze byli lepsi w każdym elemencie od przechodzącej wyraźny kryzys naszej drużyny.

Zespół z Kedzierzyna-Koźla w bardzo dobrym stylu pokonał nasz zespół.

Gospodarze w przeciwieństwie do Resovii grali siatkówke radosną, pełną polotu i pomysłu. Gospodarze popełnili także w całym meczu niewiele błędów.

- To na pewno nasz najlepszy występ w sezonie - oceniał atakujący Mostostalu Marcel Gromadowski. Gospodarze nie mieli słabych punktów. Podstawą sukcesu było bardzo dobre przyjęcie zagrywki. Eugen Bakumovski, Bartosz Kurek i Marcin Mierzejewski pomylili się może trzy razy w całym meczu.

- Tak dobrze to chyba nie było - zaznaczał skromnie Bakumovski. - Wygraliśmy, bo zagraliśmy bardzo dobrze taktycznie.

Od początku do... końca

Mecz rozpoczął się pomyślnie dla gospodarzy. Marcin Nowak i Bartosz Kurek dwukrotnie zatrzymali Geira Eithuna. Po skutecznych zagrywkach Nowaka i Eugena Bakumovskiego przewaga Kędzierzyna wynosiła 7 punktów.

Potem resoviacy po atakach Tomasza Józefackiego i Karela Kvasnicki odrobili dwa punkty, ale atak doskonale dysponowanego Kurka i as serwisowy Nowaka przywróciły siedmiopunktową przewagę Mostostalu. Na finiszu skutecznymi atakami popisał się Marcel Gromadowski, a seta atakiem z drugiej linii zakończył Bakumovski.

Siła gospodarzy

Druga partia znowu zaczęła się źle dla gości znad Wisłoka. W Mostostalu skutecznie atakowali Kurek, Nowak i Gromadowski. Gdy Resovia, w której brakowało skrzydeł, zaczęła odrabiać straty, najpierw na blok Kurka nadział się Józefacki, a chwile później Bakumovski złapał Eithuna. Końcówka seta to popis Kurka, który kończył wszystkie piłki od Petra Zapletala.

Trzecia partia, po początkowym prowadzeniu Resovii, znowu przebiegała pod dyktando Mostostalu, w którym dobrze spisywał się blok, w ataku nie mylili się Nowak, Gromadowski i Kurek. Seta i mecz gospodarzom zakończył atakiem w taśmę Józefacki.

Bez pięciu...

Rzeszowianie zagrali bez trzech bez trzech podstawowych zawodników: Piotra Łuki, Grzegorza Pilarza i Tomasza Kamudy i to było widać w grze. Wszyscy mają kłopoty zdrowotne. Również Mostostal wystąpił bez dwóch podstawowych zawodników: Konrada Małeckiego i Jakuba Jarosza. Ich braku nie było jednak widać.
Bartosz Kurek blokuje atak Geira Eithuna. Zawodnik Mostostalu spisywał się doskonale także w ataku.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie