Muaythai po polsku

Wojciech Tatara
W seminarium w podrzeszowskiej Lubenii wzięło udział prawie 40 zawodników z całej Polski.
W seminarium w podrzeszowskiej Lubenii wzięło udział prawie 40 zawodników z całej Polski.
W podrzeszowskiej Lubeni odbywa się obóz sztuk walki Muaythai - nie lada gratka dla wszystkich fanów tajskiego boksu.

W treningach bierze udział prawie 40 osób z całej Polski, także z Podkarpacia.

W obozie uczestniczy czołówka polskich zawodników specjalizująca się w tej sztuce walki, na czele z 7-krotnym zawodowym mistrzem świata Pawłem Słowińskim oraz mistrzem Europy Rafałem Simonidesem. Uczestnicy seminarium mają możliwość doskonalenia swoich umiejętności pod okiem czołowych polskich zawodników.

Nie oszczędzają się

- Już sama nazwa hotelu "Maraton" nawiązuje do tego, co tutaj robimy - wyjaśnia prezes zarządu Polskiego Zrzeszenia Muaythai Rafał Szlachta.

- Jest to świetne miejsce na trening wytrzymałościowy z uwagi na górzysty teren. Baza jest świetnie wyposażona mamy siłownie saunę i hale do ćwiczeń, przez co koncentrujemy się tylko na treningu, zapominając o pozostałych sprawach - tłumaczy Szlachta.

Zawodnicy nie oszczędzają się, przed właściwym treningiem biegają po górach kilka kilometrów. Są wśród nich także dziewczyny, które wcale nie odstają od reszty. Po rozgrzewce pod gołym niebem wszyscy udają się na sale ćwiczeń gdzie zaczyna się właściwy trening - przed wejściem na salę wszyscy jednak zdejmują buty, w Muaythai walczy się gołymi stopami.

Światowa federacja Muaythai istnieje od 1991 roku i zrzesza 110 państw, wśród nich także Polskę, która dochowała się już mistrzów w zawodowej jak i amatorskiej odmianie tego sportu.

Uczą się od najlepszych

Sama sztuka walki, niestety mało popularna w Polsce, wywodzi się z dalekiej Tajlandii i liczy sobie ponad 2 tysiące lat. Dzięki imprezom, podobnych do tej w Lubenii, tajski boks zyskuje na pewno nowych zwolenników także w Polsce.

- Takie imprezy są potrzebne. Jak się uczyć to od najlepszych - mówi jeden z uczestników seminarium.

Podczas treningu wielu wskazówek udziela Rafał Simonides - czołowy polski zawodnik Muaythai, który spędził blisko rok w Tajlandii ćwicząc w renomowanej szkole boksu tajskiego.

- W Tajlandii Muaythai to sport narodowy cieszący się taką popularnością jak u nas piłka nożna, w tamtejszej federacji jest zarejestrowanych ponad milion zawodników, którzy zajmują się tym zawodowo - wyjaśnia Simonides.

- Amatorsko boks tajski uprawia większość mieszkańców Tajlandii. Tam walki są organizowane w każdy dzień wieczorem, a zawodnicy są traktowani z najwyższym szacunkiem, w szkołach oprócz wychowania fizycznego dzieci mają normalne lekcje Muaythai, co wpływa na ich kondycje i zdrowie - przekonuje.

Podczas pobytu w Tajlandii polski mistrz Europy stoczył 10 walk, z czego 8 wygrał. Miał też możliwość walki przed 150 tysięczną widownią na urodzinach króla państwa.

- Tajski boks cieszy się w Tajlandii ogromnym uznaniem - przekonuje jeszcze raz Simonides.

Następcy mistrzów?

Na obozie w Lubeni ćwiczą rożne grupy wiekowe, wszystkich łączy jedno - wspólna pasja i miłość do sztuki walki jaką jest właśnie Muaythai. Uczestnicy trenują pod czujnym okiem najlepszych polskich zawodników - miejmy nadzieję, że kiedyś będą mogli iść w ich ślady i reprezentować Polskę na arenie międzynarodowej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie