"Musiałem zagrać u Stuhra"

Beata Terczyńska
Stanisław Swoboda zagrał biznensmena.
Stanisław Swoboda zagrał biznensmena. WOJCIECH ZATAWARNICKI
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Stanisław Swoboda z Rzeszowa tak bardzo chciał zagrać u Jerzego Stuhra, że uciekł się do oszustwa.

Z plakietką "Drugi reżyser" przedarł się do pokoju, w którym przesłuchiwano statystów. I dostał rolę!

Już od południa w piątek kilkaset osób okupowało Młodzieżowy Dom Kultury w Rzeszowie. Wszystkim marzyło się zostać statystami w "Korowodzie" Jerzego Stuhra.

- Zrobiłem sobie identyfikator ze zdjęciem i napisem "Drugi reżyser". Ubrałem okulary biznesmena i ruszyłem do drzwi. Ludzie mi ustępowali - opowiada S. Swoboda.

Rozbawił tym Jarka Banaszka, asystenta Jerzego Stuhra: - Za pomysłowość ma pan tę rolę.

W tłumie okupującym wejście do MDK byli głównie młodzi. Krzyczeli, machali transparentami "Wybierz mnie".

- Szukaliśmy różnych ludzi, w różnym wieku. Potrzebni byli głównie do nagranej wczoraj sceny na dworcu PKS - mówi Banaszek.

Za pracę na planie statyści dostaną po 60 zł.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie