Na Jeziorze Solińskim zatonął rower wodny z czterema osobami na pokładzie. Turyści stracili rzeczy osobiste, ale ocalili życie

apl
Policja
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Policjanci i ratownicy WOPR podjęli z Zalewu Solińskiego dryfującą czwórkę dorosłych. Rower wodny z niejasnych przyczyn zatonął.

Na wodach zalewu pomiędzy Polańczykiem a Werlasem policjanci patrolu motorowodnego dostrzegli cztery osoby dryfujące i kurczowo trzymające się kamizelek ratunkowych.

Wspólnie z ratownikami bieszczadzkiego WOPR wciągnęli pływaków na pokład łodzi. Co się wydarzyło?

Ocaleni oświadczyli, że ich rowerek wodny z niewiadomych powodów nagle zaczął nabierać wody i po kilku minutach zatonął. Wraz z rowerkiem na dno poszły m.in. portfele turystów i telefon komórkowy. Sonar w miejscu zdarzenia wskazywał 34 metry głębokości.

Czworo uratowanych to rodzina z Jastrzębia Zdroju: dwóch mężczyzn i dwie kobiety. Ustalono, że wszyscy byli trzeźwi. Policja wie także od kogo rodzina wynajęła rowerek wodny. Trwa ustalanie przyczyn wypadku.

Recykling: drugie życie roweru

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Czy wogole ktoś sprawdza stan techniczny tych rarytasów pływających??... Ich wygląd wskazuję że nie. Powinny przechodzić przegląd jak auto co roku. Jak widać są niebezpieczne. Musi dojść do tragedii by ktoś o tym pomyślał??
Dodaj ogłoszenie