Terminal cargo w Jasionce to pierwszy tego typu obiekt w Polsce firmy Waimea, która ma w sumie 11 hal w kraju (w tym w Młynach na Podkarpaciu).

- Terminal cargo można porównać do terminala pasażerskiego - mówi Andrzej Rosiński, prezes zarządu Waimea Holding S.A. - To ta sama zasada funkcjonowania. Tyle, że zamiast osób, przez halę będzie przepływać towar. W dwie strony: w imporcie i eksporcie. Pozostałe systemy, urządzenia, struktury są podobne.

Jest odprawa dokumentów, kontrola bezpieczeństwa, tunel do bardzo dokładnego prześwietlania towarów o dużych rozmiarach. W obiekcie jest miejsce na chłodnie. Można więc trzymać tu farmaceutyki, żywność, kwiaty, owoce morza, warzywa itp. Jest też specjalne pomieszczenie, w którym będą przechowywane towary podlegające opłatom celnym oraz miejsce na bardzo wartościowe przesyłki, jak brylanty, złoto, gotówka, karty kredytowe. Jest też pomieszczenie dla małych zwierząt i osobne dla przewożenia zwłok.

W biurowcu swoją siedzibę będzie miał oddział Straży Granicznej i Urzędu Celnego. Hala zajmuje w sumie 6,7 tys. m kw, a powierzchnia magazynowa stanowi 4,6 tys. m kw. Najemcami powierzchni logistycznej są Port Lotniczy Rzeszów - Jasionka oraz firma TS Logistics z siedzibą w Rzeszowie, specjalizująca się w transporcie przesyłek spaletyzowanych.

- Tylko w tej części hali, którą wynajęliśmy dla portu będzie można przeładowywać 10 - 12 tys. ton rocznie - mówi prezes.

Zaletą terminala jest położenie w pobliżu autostrady, na trasie głównego europejskiego korytarza tranzytowego wschód - zachód. Port w Jasionce może przyjąć wszystkie typy samolotów, nawet w trudnych warunkach atmosferycznych.

- Otwarcie tego terminala wpływa zarówno na rozwój Rzeszowa i firm zlokalizowanych w pobliżu, ale też w konsekwencji przyczyni się do rozwoju biznesu w regionie - podkreślał Adam Hamryszczak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju. - Przewozy lotnicze cargo to jeden z priorytetów polityki transportowej państwa.