Na parkingu MZK w Przemyślu powstało miejsce dla zatrzymanych pojazdów. Część radnych twierdzi, że to zagrożenie dla zdrowia

Norbert Ziętal
Norbert Ziętal
Na parking MZK mają trafiać pojazdy zatrzymane przez różne służby.
Na parking MZK mają trafiać pojazdy zatrzymane przez różne służby. Łukasz Solski
Część radnych miejskich z Przemyśla nie chce, aby na terenie Miejskiego Zakładu Komunikacji był punkt zatrzymywania pojazdów. Takie miejsce zostało utworzone decyzją Sejmiku Województwa Podkarpackiego.

Chodzi o pojazdy zatrzymywane na drodze lub granicy, które z różnych powodów nie mogą być dopuszczone do dalszej jazdy. Wśród nich mogą być samochody wiozące odpady. Takie miejsce wyznacza samorząd wojewódzki, a obowiązek ich utworzenia mają wskazane samorządy powiatowe. Na Podkarpaciu są trzy. W Rzeszowie, Kozodrzy w gm. Ostrów i Przemyślu. To ostatnie działa w bazie przemyskiego MZK przy ul. Lwowskiej, niemal w centrum miasta, przy ruchliwej ulicy i osiedlu mieszkaniowym. Budzi opór części radnych i mieszkańców.

- Kierując się dobrem mieszkańców Przemyśla, kategorycznie sprzeciwiamy się decyzji radnych Sejmiku Województwa Podkarpackiego oraz marszałka o utworzeniu na terenie bazy MZK miejsca do magazynowania niebezpiecznych odpadów

- do marszałka podkarpackiego Władysława Ortyla napisali przemyscy radni Marcin Kowalski (Wspólnie dla Przemyśla) i Paweł Zastrowski (Koalicja Obywatelska).

Twierdzą, że wyznaczone miejsce znajduje się w gęstej zabudowie i stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców.

Na terenie MZK w Przemyślu powstało miejsce dla zatrzymanych...

Podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Przemyslu na pytania radnych odpowiadał Andrzej Kulig, dyr. Departamentu Ochrony Środowiska Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie.

Zdementował informacje, że ma to być miejsce do magazynowania niebezpiecznych odpadów. Takie mają trafiać do innych punktów. Jakie pojazdy będą kierowane do MZK? M.in. zatrzymane przez służby z powodu braków w dokumentacji przewożonego ładunku. Do dwóch punktów w Rzeszowie i Kozodrzy przekazywano do tej pory lawety wiozące uszkodzone samochody.

Najwięcej emocji wzbudziła sprawa lokalizacji tego miejsca. Dlaczego baza MZK? Dyr. Kulig stwierdził, że ta propozycja padła z Przemyśla, podpierał się wstępną zgodą z grudnia 2018 r. podpisaną przez Wojciecha Bakuna, prezydenta Przemyśla. Ten twierdził, że takiej zgody nie było, a później władze Przemyśla wydały negatywną opinię co do tej lokalizacji. Jednak pomimo niej sejmik i tak wskazał właśnie to miejsce.

Radni przemyscy zdecydowali, że będą się starać o zmianę punktu zatrzymania pojazdów. Jak zaznaczył dyr. Kulig, taka zmiana jest możliwa, o ile zostanie wskazane inne miejsce w Przemyślu. Taka decyzja należy do kompetencji prezydenta miasta.


Pożar hali w zakładzie przetwarzania odpadów w Przemyślu. W akcji strażacy z kilku miejscowości

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Niech Pan prezydent zorganizuje tam składowisko odpadów komunalnych, może będzie taniej niż 32 zł na osobę

P
Przemyślanin

Pan prezydent od objecia władzy ma głęboko w poważaniu tą miejską firmę z długoletnią tradycją ,tylko patrzeć jak po cichu opyli ją swojemu koledze,,który od dawna zaciera ręce na teren tej firmy. Zresztą patrząc na jego rządy to biedaczek się gubi i pewnie czeka zniecierpliwiony na koniec kadencji......

Dodaj ogłoszenie