Na Podkarpaciu maszerowali w obronie tradycyjnej rodziny [FILM]

Beata Terczyńska Współpraca: łuk, ZS
Mimo deszczowej pogody rzeszowski marsz zgromadził tłumy.
Mimo deszczowej pogody rzeszowski marsz zgromadził tłumy. KRZYSZTOF KAPICA
Manifestantów, którzy wzięli udział w Marszach Dla Życia i Rodziny na Podkarpaciu, było wielu: trzy tysiące w Rzeszowie, dwa tysiące w Przemyślu i pół tysiąca w Stalowej Woli.

Marsz Dla Życia i Rodziny w Rzeszowie [FOTO]

Mimo deszczu i zimna, tłum ludzi zebrał się rano pod Urzędem Wojewódzkim w Rzeszowie, skąd miał wyruszyć Marsz dla życia i rodziny - jeden z stu, które przeszły wczoraj w całej Polsce.

"Nie" dla aborcji i homorodzin

"Każdy z nas był kiedyś zarodkiem", "Polska dla rodziców", "Aborcja boli całe życie", "Wybieram życie", "Niskie podatki dla ojca i matki", "Lekarze, brońcie życia", "Dzieci skarbem, a nie garbem" - m.in. takie transparenty mieli w rękach uczestnicy. Ale były też i takie pokazujące np. rozerwaną na kawałki lalkę - niemowlaka z napisem "Why?", albo lalkę typu Barbie z dziurą po brzuchu, rozłożonymi nogami i krwią dookoła.

Hasło "Czy twój ginekolog zabija dzieci?" niosły Marzena Kurasz i Paulina Paściak z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży z Hyżnego. - Uważamy, że w dzisiejszym świecie trzeba bronić życia, ponieważ wszyscy je atakują - przekonują nastolatki. - Bo kto obroni tych najmłodszych, którzy jeszcze tego nie potrafią? Lekarze, którzy proponują zabiegi aborcji, pewnie nie chcieliby, by ich własne dzieci były tak samo potraktowane. Jesteśmy przeciwniczkami aborcji. W stu procentach.

"Jedna norma jest na świecie, to mężczyzna przy kobiecie", "Mama i tata największym skarbem świata", "Człowiek rodzi się normalny, a nie homoseksualny" - takie hasła skandowali uczestnicy marszu, do którego zaproszono także orkiestrę dętą, szczudlarzy i młodych chłopaków grających na tamtamach.
- W tych czasach pokazuje się nienormalność jako coś normalnego, a to co jest nienormalne uznaje za normalność, więc my wyszliśmy na ulice, by pokazać, że rodzina to mama, tata i dzieci, a nie dwie osoby tej samej płci - mówi Jacek Kotula, organizator marszu.

Lucyna Zielińska, w piątym miesiącu ciąży, i jej mąż Mirosław z Sędziszowa Młp. pierwszy raz wzięli udział w marszu. - Chcemy propagować małżeństwo i rodzinę, a przeciwstawić się homoseksualizmowi, związkom partnerskim i adopcjom przez tych ludzi dzieci - mówią wprost. - Uważamy, że Bóg stworzył kobietę i mężczyznę jako rodzinę. Dwóch tatusiów, dwie mamusie, rodzic numer 1, rodzic numer 2 to nie mieści się nam w głowie, nie w naszym chrześcijańskim systemie wartości.

In Vitro wbrew naturze

Z kolei Agnieszka Trojnar przyszła, by przekonać kobiety do naprotechnolgii opartej głównie na naturalnych metodach planowania rodziny, aprobowanych przez kościół. Metoda opiera się na samoobserwacji według tzw. modelu Creightona i pozwala określić dni płodne kobiety oraz ewentualne zaburzenia w jej cyklu miesiączkowym.

- Niepłodność nie jest chorobą, ale objawem czegoś, co w naszym organizmie nie funkcjonuje - taką ma teorie.

Jest pani lekarzem? - pytam.

- Nie. Instruktorem modelu Creightona - mówi. - Ta metoda wykorzystuje wszelkie zdobycze medycyny, a bazuje na naturze. In Vitro odeszło od natury - uważa.

Uczestnicy marszu wieźli ogromny, 5 - metrowy wózek, do którego wsadzili dzieci. Marsz zakończyli pod kościołem studenckim, gdzie zbierane były podpisy pod obywatelskim projektem ustawy o ochronie i opiece nad rodziną.

Rodzina ratunkiem dla Polski

W Stalowej Woli w marszu szło ok. 500 osób. Na przedzie jechał ciężarowy wóz ciągnący platformę, na której grały orkiestry dęte i śpiewał chór.

Z kolei przemyski marsz poprzedziła msza plenerowa na placu opactwa sióstr benedyktynek.

- Nasze uczestnictwo w marszu jest pokazaniem, że najważniejszym kierunkiem dla Polski jest teraz rodzina. Od niej tak naprawdę zależy rozwój ekonomiczny i demograficzny. Problemy z emeryturą nie są tak wielkie, jeżeli jest rodzina, która się rozwija, jeśli są dzieci - mówi Lucyna Podhalicz, prezes Stowarzyszenia Rodzin Katolickich archidiecezji przemyskiej.

Tuż po marszu w którym wzięło udział ponad 2 tys. osób z różnych strony regionu, odbył się piknik. Zagrał zespół "Apostolos", najmłodsi uczestniczyli w konkursach plastycznych, zręcznościowych, były pokazy strażaków.

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rafał

Brawo! Kopiować teksty już potrafisz, teraz tylko na studia trzeba się wybrać... Jak można wklejać takie brednie nie widząc jednocześnie, że jest się manipulowanym. Nie macie własnego rozumu?

R
Rafał
W dniu 28.05.2013 o 07:51, Gość napisał:

Chociaż Konstytucja jest najwyższym prawem państwa jednak nie może byćinterpretowana w oderwaniu od Prawa Naturalnego, gdyż Prawo Natury jest odbiciem Prawa Bożego, dlatego też Prawo Naturalne powinno być wzorcem dla jakiegokolwiek prawa ustanowionego przez ludzi.Odnośnie istoty małżeństwa Prawo Naturalne ukazuje, że jest ono wpisane w ludzką naturę jako związek mężczyzny i kobiety. Żadne ludzkie prawo nie może tego zmienić, gdyż Prawo Naturalne jest niezmienne, prawdziwe, obiektywne i powszechne, a więc obejmujące i zobowiązujące wszystkich ludzi do takiego a nie innego działania.Można zauważyć, że zwolennicy aborcji czy związków homoseksualnych nie odwołująsię do praw natury, bo wiedzą, że staną na straconej pozycji, ale za to umiejętnieżeglują na ludzkich emocjach, zarówno polityków jak i opinii publicznej.Dla ludzi trzeźwo myślących mówienie o prawach małżeńskich dla homoseksualistów jest nonsensem. Nie powinno być o tym żadnej dyskusji. Nie można przecież homoseksualnych relacji nazywać relacjami małżeńskimi i w ten sposób ukazywaćjako normalne to, co ze swej natury jest nienormalne. Na tym właśnie bazująróżni demagodzy, aby umiejętnie i skutecznie urabiać opinię publiczną dla swoich celów. Wiedzą oni o tym, że żadna matka nie zgodzi się na zabicie swojego dziecka, ale może zgodzić się na tzw. zabieg przerwania ciąży. Inna terminologia i inne skojarzenia, ale końcowy efekt jest ten sam.Jaki oni ostatnio podnieśli krzyk oburzenia, gdy były prezydent, Lech Wałęsa, powiedział, że to jest niedemokratyczne, aby mniejszość narzucała swojąwolę większości. W przeszłości niektóre wypowiedzi Lecha Wałęsy były nieprzemyślane, ale tym razem wobec roszczeń homoseksualistów, wyraził poglądy zdrowo myślących ludzi. Jak się oburzali, gdy niektórzy sędziowie Sądu Najwyższego USA wyrazili obawy o los dzieci wychowujących się w „rodzinach”homoseksualnych. A jest o co się martwić. Jak takie dzieci można przygotować dożycia w małżeństwie, gdy wzrastają tylko w męskim, albo kobiecym otoczeniu? Dla nich prawdziwym sprawdzianem stanie się dopiero życie dorosłe i gdy założąswoje własne rodziny.Związki homoseksualne na ogół cechuje nietrwałość i częsta zmiana partnerów. To stwarza dodatkowe stresowe sytuacje dla adaptowanych dzieci. Nic dziwnego więc, że statystyczne badania wykazują, iż te dzieci, w porównaniu dożyjących w normalych rodzinach, bardziej narażone są na seksualne molestowanie, częściej myślą o samobójstwie i mają większe trudności w przystosowaniu się do wymogów życia społecznego.

 

 

Bzdury! Pisząc, że "żadne ludzkie prawo nie może tego (związku mężczyzny i kobiety) zmienić, gdyż Prawo Naturalne jest niezmienne, prawdziwe, obiektywne i powszechne (...)" zapominasz o fakcie, że to właśnie ludzkie prawo zalegalizowało kontakty homoseksualne we wszystkich krajach europejskich, wśród nich Polska w 1932 r. To właśnie prawo tworzone przez ludzi i dla ludzi zalegalizowało rejestrowane związki homoseksualne w kilkunastu krajach Europy. To właśnie ludzkie prawo nadało tym związkom status małżeństwa cywilnego również w wybranych krajach. Pisząc "żadne prawo" miałeś/-aś na myśli prawo polskie?

 

 

Homoseksualizm istnieje od zawsze. Aborcja jest praktykowana od zawsze. Czy ignorowanie problemu oznacza, że nie ma go w ogóle? Większość nadal myśli, że wszystko co "złe" przyszło z Zachodu, tam się narodziło. Świadczy to o ludzkiej ignorancji i ciasnocie umysłu.

 

Piszesz, że nie powinno być o tym żadnej dyskusji, ale dyskusja trwa i problem wymaga regulacji. Lech Wałęsa, od czasów szkolnych był mi przedstawiany jako bohater, żywy pomnik polskiej historii, niemalże ikona wolności. Za takiego go uważałem. Demokracja nie polega na tłumieniu głosów ludu o mniejszej sile przebicia i obrażaniu, przynajmniej nie w jej współczesnej formule. Pan Wałęsa przekroczył wszelkie granice i pokazał swoją prawdziwą twarz plując jadem nienawiści.

 

Wprowadzasz wiele kwestii homoseksualnych jednocześnie nie mając o tym pojęcia. W sprawie ewentualnych regulacji wychowania dzieci i samych związków małżeńskich tworzonych przez osoby jednopłciowe nie potrafisz interpretować prostych przekazów i wprowadzasz przy tym innych w błąd. Żaden z dotychczasowych projektów ustaw dotyczących związków partnerskich nie dotyczył zrównania instytucji małżeństwa cywilnego  rozumianego jako związek kobiety i mężczyzny z instytucją małżeństwa cywilnego tworzonego przez osoby tej samej płci, gdyż takowych związków projekty w ogóle nie przewidywały. Także nie usiłowano zrównać małżeństwa kobiety i mężczyzny z projektowanymi związkami cywilnymi, czy umożliwić im adopcji dzieci. Osoby, dla których jedynym źródłem informacji pozostaje telewizja i prasa brukowcowa, czyli zdecydowana większość polskiego społeczeństwa, właśnie przez powtarzanie takich bredni wyszli na ulicę sprzeciwiając się małżeństwom homoseksualnym i adopcji dzieci przez te pary, gdzie w rzeczywistości nie było o tym mowy.

G
Gość

Precz z lesbijkami w habitach i ze zboczeńcami i pedofilami w sutannach

G
Gość

 Jezus Chrystus  jest moim Panem. W tych paru słowach mogę przedstawić całe moje życie. A imię moje Jan, patronem moim jest Jan Chrzciciel. Dziękuję Ci mój Boże  że mnie powołałeś z nicości do istnienia.

G
Gość
W dniu 28.05.2013 o 09:21, Gość napisał:

Demoniczna wiara w ludzkich sercach   Szatan jest mistrzem kłamstwa i kamuflażu. Nieraz nie widzimy zupełnie jego działania w naszym życiu, nieraz skłaniamy się ku wersji świata bez spersonifikowanego zła – i wtedy robi się naprawdę niebezpiecznie. Niezidentyfikowany wróg wyrządzić może o wiele więcej szkód, niż walka wręcz z wrogiem jawnym. 

Zwsiązki homoseksualne i inne tworzą wyłącznie zainteresowani. Tobie w niczym nie zagrażają.

Narazie, nie ma żadnych przykładów złego traktowania  żyjących w nich dzieci. Natomiast przerażają informacje o maltretowaniu maluczkich w rodzinach alkoholików i innych tzw normalnych.Na pokaz,jak widać.

Do molestowań nieletnich dochodzi najczęściej w ich domach rodzinnych lub w pobliżu. Dokonują tego członkowie najbliższej lub dalszej rodziny. Także samobójstw dokonują ludzie,najczęściej głęboko religijni,nawet księża. Niedawno odebrał sobie życie ksiądz z diecezji tarnowskiej,wcześniej wielu innych w kraju i za granicą.

Zmiana partnerów życiowych nie wydarza się wyłącznie w związkach homoseksualnych. Ilość rozwodów,także unieważnień małżeństw,stale rośnie.Takie są czasy i nie ma co udawać,że jest inaczej.

Ludzkie pomysły na życie,należy traktować życzliwie,jeśli nikomu nie zagrażają.

Bądź otwarty na potrzeby innych,sam pozostań przy własnych.Nie przeszkadzaj,skoro nie chcesz pomagać.
 

 

f
frak
W dniu 28.05.2013 o 07:51, Gość napisał:

Związki homoseksualne na ogół cechuje nietrwałość i częsta zmiana partnerów. To stwarza dodatkowe stresowe sytuacje dla adaptowanych dzieci. Nic dziwnego więc, że statystyczne badania wykazują, iż te dzieci, w porównaniu dożyjących w normalych rodzinach, bardziej narażone są na seksualne molestowanie, częściej myślą o samobójstwie i mają większe trudności w przystosowaniu się do wymogów życia społecznego.

Zwsiązki homoseksualne i inne tworzą wyłącznie zainteresowani. Tobie w niczym nie zagrażają.

Narazie, nie ma żadnych przykładów złego traktowania  żyjących w nich dzieci. Natomiast przerażają informacje o maltretowaniu maluczkich w rodzinach alkoholików i innych tzw normalnych.Na pokaz,jak widać.

Do molestowań nieletnich dochodzi najczęściej w ich domach rodzinnych lub w pobliżu. Dokonują tego członkowie najbliższej lub dalszej rodziny. Także samobójstw dokonują ludzie,najczęściej głęboko religijni,nawet księża. Niedawno odebrał sobie życie ksiądz z diecezji tarnowskiej,wcześniej wielu innych w kraju i za granicą.

Zmiana partnerów życiowych nie wydarza się wyłącznie w związkach homoseksualnych. Ilość rozwodów,także unieważnień małżeństw,stale rośnie.Takie są czasy i nie ma co udawać,że jest inaczej.

Ludzkie pomysły na życie,należy traktować życzliwie,jeśli nikomu nie zagrażają.

Bądź otwarty na potrzeby innych,sam pozostań przy własnych.Nie przeszkadzaj,skoro nie chcesz pomagać.
 

G
Gość
W dniu 28.05.2013 o 08:55, Gość napisał:

A co z tymi dla których Bóg w Waszej kościelnej formie po prostu nie istnieje? Dla czego Wy jesteście lepsi i to co mówicie jest mądrzejsze tylko dla tego, że wierzycie w coś co inni nie wierzą? Ciekawe ile z Panów i Pań w tym marszu używa prezerwatyw i innych środków anty. Troszkę zakłamani jesteście ale kroczcie i manifestujcie jestem z Wami.

 

Demoniczna wiara w ludzkich sercach

 

Demoniczna wiara w ludzkich sercach

 

 

 

CZŁOWIEKU -MÓDL SIĘ O DARY DUCHA ŚWIĘTEGO, ABYŚ UMIAŁODRÓŻNIĆ: "DOBRO" OD "ZŁA".

 

 

Fabrice Hadjadj – autor bestsellerowej książki Wiara demonów – daje wiernym Kościoła katolickiego wiele do myślenia. W ostrych słowach bowiem rozprawia się z fałszywie pojętą pokorą i niedostrzegalną miłościąwłasną, a co więcej: grzmi, że piekło pełne jest wierzących. I ostrzega, iż wielu służy diabłu, mimo że weń nie wierzy.

Dostojewski włożył takie oto zdanie w usta diabła, który ukazał sięIwanowi Karamazowowi pod postacią dżentelmena-pasożyta: Szatanem jestem i uważam, że nic co ludzkie nie jest mi obce. Fabrice Hadjadj wyjaśnia, iżnie należy się dziwić, że sławne hasło humanizmu w taki właśnie sposób uległo przekształceniu.

Szatannie jest pozbawiony wielkoduszności – chce w ten sposób sprawić, by każdy człowiek nieświadomie został nie tyle opętany, co stał sięjedynym panem siebie, bez dziękczynienia komukolwiek czy rozliczania się z kimkolwiek. Nie proponuje więc potwornych konwulsji, które można zobaczyć w Egzorcyście, lecz coś o wiele straszniejszego: kursy rozwoju osobowości, zaufania jedynie sobie, szybkiego władania słowem, byleby tylko słowo nie zawładnęło człowiekiem (…) Zachęca nas do grzechuświadomego, do grzechu na miarę Lucyfera: zamiast rządzić światem w posłuszeństwie Bogu, lepiej być posłusznym samemu sobie.

Żeby z nim wygrywać każdego dnia od nowa, musimy sobie uświadomić, z jak bardzo przebiegłą istotą mamy do czynienia. Uświadomić sobie, że walczymy przeciwko wężowi, który wygrał starcie z pychą Ewy– przedkładającej w ostatecznym momencie bitwy wiarę we własną mądrość ponad wiarę w Boga. Jednakżeby wygrywać, musimy wiedzieć, z kim walczymy.

I pamiętać, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że piekło jest podzielone także w swej strategii walki przeciwko ludziom. Ma wybór między dwiema konkurencyjnymi taktykami: tą, która nas popycha do błędu i posługuje się nasząsłabością, oraz tą, która popycha nas w kierunku pychy i posługuje się nasząsiłą.

Jakie pułapki zastawia na nas szatan?

Szatan jest mistrzem kłamstwa i kamuflażu. Nieraz nie widzimy zupełnie jego działania w naszym życiu, nieraz skłaniamy się ku wersji świata bez spersonifikowanego zła – i wtedy robi się naprawdę niebezpiecznie. Niezidentyfikowany wróg wyrządzić może o wiele więcej szkód, niż walka wręcz z wrogiem jawnym.

Wpaśćzaś w pułapkę szatana można na wiele sposobów. Jednym z nich jest sama modlitwa. Diabelski geniusz bowiem – jak wykazuje Hadjadj – polega nie tyle na odrzuceniu dobra, ile na przelewaniu go na swoje konto. Autor za przykładem św. Tomasza wykazuje, że szatanowi zależy na tym, abyśmy sięmodlili bez przestrzegania Bożego porządku.

Żebyśmy, na przykład, modląc się w naszej pysze uważali siebie za lepszych od innych, ignorując łaskę daną nam od Boga, bez której nie bylibyśmy w stanie nawet rąk złożyć do modlitwy. Szatan bowiem nawet naszą chęćczynienia dobra wypacza, rozdzielając dobra, które prawda łączy: sprawiedliwość bez miłosierdzia staje się okrucieństwem, a miłosierdzie bez sprawiedliwości zmienia się w zbytni liberalizm; pokora bez wspaniałomyślności kończy sięleniwym wycofywaniem się, a wspaniałomyślność bez pokory kończy siępełnym pychy aktywizmem (…), wreszcie prawda bez miłości jest filantropiądiabła. Uganiamy się za tymi połowicznymi cnotami, które sąwadami w pełnym tego słowa znaczeniu, i świat może zginąć od naszej gorliwości.

W rzeczywistości, kiedy człowiek wyobraża sobie, że własnymi siłami skończy z fałszywą nabożnością, popada w nabożność wobec samego siebie, to znaczy w kult w najwyższym stopniu diabelski, a bóstwa zaczynająpączkować: Postęp, Rynek, Planeta…

Człowieka zawsze łatwo skusić pieniędzmi. Obezwładnić i rozłożyć na łopatki pragnieniem bogactwa, władzy czy samą możliwością posiadania. Jednak w PiśmieŚwiętym czytamy, że sama „mamona” nie jest zła. Co więcej dostajemy wskazówkę: Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną (Łk 16, 9). Dopiero kilka zdań po tym nieco niespodziewanym zdaniu, pada stwierdzenie, iż nie możemy służyćBogu i mamonie (Łk 16, 13).

Umiejętne posługiwanie się pieniędzmi może nam pomóc w walce przeciwko złu.W walce z niesprawiedliwością i błędem możecie posługiwać sięniektórymi metodami tego świata, lecz uwaga: celem nie jest to, by okazać sięnajskuteczniejszym, gdyż skuteczność tych środków pozostaje bezwzględna tylko dla tego świata, inaczej mówiąc – dla samej mamony. Celem zaś będzie to, by przy okazji „pozyskać przyjaciół”, to znaczy, by walcząc z bogactwami niesprawiedliwości, nigdy nie zapominać o miłosierdziu.

Jaka jest wiara demonów?

Pytanie:Co w nas najbardziej cieszy diabła? może także zostaćsformułowane inaczej: Na czym polega grzech niewybaczalny, zwany także bluźnierstwem przeciwko Duchowi Świętemu? Piotr Lombard– odpowiada Fabrice Hadjadj – rozróżnił sześć jego rodzajów, które potem przejęła Tradycja: grzeszenie licząc zuchwale na miłosierdzie Boże, rozpacz bądź wątpienie w miłosierdzie Boże, sprzeciw wobec uznanej prawdy chrześcijańskiej, zazdrośćwobec spływającej na bliźniego łaski Bożej, zatwardziałość serca na zbawienne napomnienia i odkładanie pokuty i nawrócenia aż do śmierci. Nie potrzeba rogów ani siarki, wystarczy odnieść sukces w jednej z powyższych sześciu kategorii, aby otrzymać dyplom z zaawansowanego ateizmu.

Najgroźniejsza jest jednak wiara bez wiary. A raczej wiara bez miłości –wiara demonów. One też przecież wierzą w Boga. Tylko Go nie kochają. Wierząi drżą (Jk 2, 19). I taka wiara w sercu ludzkim jest najbardziej przerażająca.

Co więcej: niedowiarstwo może być bliższe prawdziwej wiary, niż wierzenie skoncentrowane na sobie.

Demony wierzą we Wcielenie, w Trójcę Świętą i w inne tajemnice, których nie widzą, ponieważ zmusza je do tego oczywistośćznaków. Dlatego też, jak wykazywał św. Tomasz z Akwinu, czasownik wierzyć ma dwuznaczny charakter, kiedy używa się go w odniesieniu do wiernych i do demonów, gdyżwiara tych ostatnich nie pochodzi od światła nasączonego łaską, jak w przypadkach wiernych.

Nawet przepiękny Hymn o miłości św. Pawła –przekonuje Hadjadj –okazuje się czymś przerażającym, gdy dochodzimy do sedna. Mogęmówićjęzykiem aniołów, mieć wiarę „pełną”,podzielić się moimi dobrami, a ciało wystawić na spalenie, lecz jeśli miłości nie mam, wszystko to jest diabła warte. Czyż diabeł nie odpowiada kropka w kropkę każdej z tych trzech sytuacji opisanej przez św. Pawła? Mówi językiem aniołów; jest wystarczająco duchowy, by góry nie stanowiły przeszkody dla jego wiary; nie ma żadnych dóbr materialnych i nie przestaje wystawiać się na spalenie, w czym czuje się lepiej niżmęczennik.

Hadjadj dowodzi również, jak bardzo niewystarczające może się okazaćwyrażenie mieć wiarę. Tak o tymi pisze: Jedynie demony mają wiarę,niczym przedmiot, który trzymają w garści i którym dowolnie manipulują. Lecz wiarę ukształtowaną przez miłosierdzie wierny posiada w stopniu tym mniejszym, im bardziej dla Niego rezygnuje z samego siebie. To jest posiadanie, które każe mu stracić wszystko, aż po siebie samego, dla Chrystusa. Toteż nie ma on wiary, to wiara go ma, ogołaca go i pozwala mu wszystko ogarnąć uściskiem miłości.

Zdechrystianizowana wiara i cielesność

Wielki blef w naszych zdechrystianizowanych społecznościach chrześcijańskich – podkreśla autor –polega na przywłaszczeniu sobie współczucia i obracaniu go przeciwko Chrystusowi.

Współczucie czułych flaków przeciwko współczuciu gorącego serca; polegałoby ono na popchnięciu Maryi do aborcji, by zaoszczędzić Jej zarówno odrzucenia, ja i tego Syna, skazanego na monstrualną mękę, a jeśli byłoby zbyt późno na okazanie tak troskliwego starania – przynajmniej na podaniu Jezusowi na Golgocie nie octu, lecz płynu z substancjami narkotycznymi powodującymi szybką śmierć.

Niewłaściwe i złe jest również przypisywanie naszej cielesności odpowiedzialności za wszelki nieład, ten zaś, kto tak czyni –usprawiedliwia demona. Uważa on, że poskromienie własnych pragnieńcielesnych wystarczy, by go uczynić dobrym, a więc zapomina o dużo większym zamęcie wprowadzanym przez pychę.Kto z panowania nad sobą czyni nec plus ultramoralności, popada w„największą z wad” – nie poznaje miłości, która nas wyrywa nam samym i przyprawia o łzy „wbrew samym sobie”, a więc odrzuca moralność miłosierdzia. Gdyż prawdziwa moralność nie jest moralnością sukcesu. Jest moralnościąporażki, nieudacznictwa, tej nędzy, którą miłosierdzie przychodzi ogarnąć, tej pożądliwości, która rzuca nas na ziemię po to, aby razem z nami, lecz wbrew nam, łaska przyszła nas podźwignąć.

Co istotne: Maryja budzi w Szatanie większy lęk niż sam Bóg nie tylko dlatego, że jest pokorna (jak może być też sam anioł),lecz także dlatego, że jest cielesna...

 

Zachęcam do lektury bardzo ciekawego artykułu, który jest niejako reklamąksiążki Fabrice Hadjadj, Wiara demonów .

Mocna lektura, która rzuca światło, na niektóre nasze zachowania.

G
Gość

A co z tymi dla których Bóg w Waszej kościelnej formie po prostu nie istnieje? Dla czego Wy jesteście lepsi i to co mówicie jest mądrzejsze tylko dla tego, że wierzycie w coś co inni nie wierzą? Ciekawe ile z Panów i Pań w tym marszu używa prezerwatyw i innych środków anty. Troszkę zakłamani jesteście ale kroczcie i manifestujcie jestem z Wami.

G
Gość

Chociaż Konstytucja jest najwyższym prawem państwa jednak nie może byćinterpretowana w oderwaniu od Prawa Naturalnego, gdyż Prawo Natury jest odbiciem Prawa Bożego, dlatego też Prawo Naturalne powinno być wzorcem dla jakiegokolwiek prawa ustanowionego przez ludzi.

Odnośnie istoty małżeństwa Prawo Naturalne ukazuje, że jest ono wpisane w ludzką naturę jako związek mężczyzny i kobiety. Żadne ludzkie prawo nie może tego zmienić, gdyż Prawo Naturalne jest niezmienne, prawdziwe, obiektywne i powszechne, a więc obejmujące i zobowiązujące wszystkich ludzi do takiego a nie innego działania.

Można zauważyć, że zwolennicy aborcji czy związków homoseksualnych nie odwołująsię do praw natury, bo wiedzą, że staną na straconej pozycji, ale za to umiejętnieżeglują na ludzkich emocjach, zarówno polityków jak i opinii publicznej.

Dla ludzi trzeźwo myślących mówienie o prawach małżeńskich dla homoseksualistów jest nonsensem. Nie powinno być o tym żadnej dyskusji. Nie można przecież homoseksualnych relacji nazywać relacjami małżeńskimi i w ten sposób ukazywaćjako normalne to, co ze swej natury jest nienormalne. Na tym właśnie bazująróżni demagodzy, aby umiejętnie i skutecznie urabiać opinię publiczną dla swoich celów. Wiedzą oni o tym, że żadna matka nie zgodzi się na zabicie swojego dziecka, ale może zgodzić się na tzw. zabieg przerwania ciąży. Inna terminologia i inne skojarzenia, ale końcowy efekt jest ten sam.

Jaki oni ostatnio podnieśli krzyk oburzenia, gdy były prezydent, Lech Wałęsa, powiedział, że to jest niedemokratyczne, aby mniejszość narzucała swojąwolę większości. W przeszłości niektóre wypowiedzi Lecha Wałęsy były nieprzemyślane, ale tym razem wobec roszczeń homoseksualistów, wyraził poglądy zdrowo myślących ludzi. Jak się oburzali, gdy niektórzy sędziowie Sądu Najwyższego USA wyrazili obawy o los dzieci wychowujących się w „rodzinach”homoseksualnych. A jest o co się martwić. Jak takie dzieci można przygotować dożycia w małżeństwie, gdy wzrastają tylko w męskim, albo kobiecym otoczeniu? Dla nich prawdziwym sprawdzianem stanie się dopiero życie dorosłe i gdy założąswoje własne rodziny.

Związki homoseksualne na ogół cechuje nietrwałość i częsta zmiana partnerów. To stwarza dodatkowe stresowe sytuacje dla adaptowanych dzieci. Nic dziwnego więc, że statystyczne badania wykazują, iż te dzieci, w porównaniu dożyjących w normalych rodzinach, bardziej narażone są na seksualne molestowanie, częściej myślą o samobójstwie i mają większe trudności w przystosowaniu się do wymogów życia społecznego.

 

 

R
Rafał

Takie demonstracje robią wodę z mózgu szarym ludziom i uczą nienawiści wśród młodych do postaw innych niż reprezentowane przez rodziny i najbliższych wychodzących na ulicę i broniących praw, których de facto nikt im nie odbiera. Broni się "normalnych rodzin" ale czy ktoś nakazuje tym ludziom brać rozwody i burzy ich szczęście? Przecież żyją po swojemu i nie pozwalają żyć innym według własnego uznania.

Aborcje i związki homoseksualne istniały od zawsze i wiem że nie jest to żadnym argumentem przemawiającym za całkowitą legalizacją. Nie mam w zamiarze nikogo przekonywać do swoich przekonań. Żyję według własnego uznania i chciałbym aby Ci ludzie kiedyś zrozumieli że jest więcej niż jedna racja i nawet Kościół Katolicki z papieżem i Magisterium na czele nie koniecznie muszą przedstawiać rzeczywistość w sposób obiektywny. Jak uświadomić człowieka, który wychował się w katolickich wartościach i tradycji przekazywanej od pokoleń, że mogą istnieć inne postawy życiowe? Niemożliwe. Kościół uprawia czystą demagogię nie dopuszczając do głosu osób mających do powiedzenia coś zupełnie odmiennego. Jak wiadomo religia jest najpotężniejszym narzędziem do manipulacji masami. Doskonałym przykładem jest medialny problem z odmową telewizji TRWAM miejsca na multipleksie. Głosi się hasło "Nie oddamy wam telewizji TRWAM!". Pytanie, kto zabiera wam tę telewizję? Kolejny przykład "Chłopak, dziewczyna - normalna rodzina!". A co to znaczy normalna? No właśnie,... co? Wszystkim biorącym udział w tym marszu jak i każdemu identyfikującemu się z tym przesłaniem, życzę więcej racjonalności i otwartości umysłu.

Strach potrafi ogłupiać, a matki które zabijają niepoczęte dzieci i tak nadal będą to robić.

c
clonx

ludzie - zyjcie po swojemu i dajcie zyc innym. "prawo do...." nie oznacza przymusu ze koniecznie musicie dokonac aborcji, eutanazji czy wziac slub z osoba tej samej płci. to sie staje gorsze niz ucisk w czasach PRL. idziecie ze skrajnosci w skrajnosc. badzcie sobie tymi katolikami czy kim tam chcecie (bo nie wiem juz za co was uwazac) ale nie po to mamy polske niepodlegla by cos komus nakazywac lub zakazywac jesli jest "prawo do"

G
Gość
zamiast skutecznie walczyć z bezrobociem i zwiększyć symboliczne świadczenia rodzinne

wyprowadza się dziwolągów na ulice

Polish joke?

Pewnie widzisz wszystkich dziwolągów dookoła a w swojej głowie czy dostrzegasz "joke".
k
konio

zamiast skutecznie walczyć z bezrobociem i zwiększyć symboliczne świadczenia rodzinne

wyprowadza się dziwolągów na ulice

Polish joke?

Dodaj ogłoszenie