Na Podkarpaciu otwierają się kolejne obiekty noclegowe i gastronomiczne. Przedsiębiorcy: musimy przecież za coś żyć!

Sabina Tworek
Sabina Tworek
We wtorek odbyła się w Krośnie konferencja prasowa, w czasie której przedsiębiorcy poinformowali o otwarciu swoich lokali.
We wtorek odbyła się w Krośnie konferencja prasowa, w czasie której przedsiębiorcy poinformowali o otwarciu swoich lokali.
Przedsiębiorcy z Podkarpacia mają już dosyć czekania na zmianę decyzji rządu o poluzowaniu obostrzeń, dlatego masowo otwierają pensjonaty, restauracje, siłownie czy wyciągi narciarskie. Z dnia na dzień przybywa firm, które postanawiają walczyć o przetrwanie.

– Jesteśmy przygotowani na ewentualne konsekwencje, jednak uważamy, że grożące nam restrykcje są niezgodne z prawem – mówi Jakub Wachowski, właściciel Osady Podróżnika w Hoczwi. – Sytuacja zmusza nas do tego, że musimy kontynuować naszą działalność, bo bank, w którym mamy zaciągnięte kredyty, nie poczeka na spłatę zadłużenia.

Przedsiębiorcy z Podkarpacia: nie możemy dłużej czekać na zmianę decyzji rządu

Jakub Wachowski zaznacza, że doraźna pomoc rządu jest niewystarczająca, żeby uregulować wszystkie rachunki oraz opłacić pracowników.

– Nie jesteśmy już w stanie dłużej czekać na zmianę decyzji rządu, dlatego organizujemy w naszej restauracji spotkania partyjne, które zgodnie z obecnymi rozporządzeniami, są legalne. W naszej ofercie mamy także 60 miejsc noclegowych.

Inny przedsiębiorca, mający całoroczne domki w Bieszczadach, od samego początku pandemii koronawirusa nie stosował się do zaleceń rządu i przez cały czas wynajmuje turystom noclegi.

– Uważam, że dopóki płacę podatki i wszystkie zobowiązania na bieżąco, to żadne kary finansowe mi nie grożą – mówi mężczyzna, który pragnie zachować anonimowość. – Moja oferta jest dostępna na znanych portalach turystycznych oraz systematycznie ogłaszam się na portalach społecznościowych. Oprócz wynajmowania domków, organizuję także kameralne koncerty i zajęcia jogi.

Jak twierdzi mężczyzna, zainteresowanie pobytem w Bieszczadach jest niewielkie, a na przyjazd decydują się przede wszystkim stali klienci. Zdarza się często, że ludzie zamawiają domki, jednak po kilku dniach odwołują rezerwację.

Mężczyzna wskazuje też na sytuację, która miała miejsce w jego miejscowości.

– Po donosie złożonym na jednego z przedsiębiorców przyjechała policja. Co lepsze, nie byli to funkcjonariusze z Leska, ale aż z Rzeszowa. Z tego co mi wiadomo, właściciel nie otrzymał mandatu karnego, ponieważ nie było ku temu podstaw.

Przedsiębiorcom pomaga Ruch Narodowy i partia KORWiN

We wtorek na krośnieńskim rynku przedstawiciele partii KORWiN i Ruchu Narodowego zorganizowali konferencję prasową, na którą zaprosili przedsiębiorców, którzy podjęli decyzję o otwarciu swoich biznesów.

– Jesteśmy zamknięci od października, dlatego znajdujemy się w bardzo trudnej sytuacji finansowej, bo małe browary rzemieślnicze nie załapały się na niektóre tarcze pomocowe – mówił Piotr Zajdel, właściciel Browaru Wojkówka. – Nie mamy żadnych perspektyw na rozwój, nie możemy się przebranżowić, bo to sporo kosztuje, jedyne co możemy, to upaść.

Właściciel podjął decyzję o organizacji w swoim lokalu weekendowego spotkania politycznego. Oznacza to, że każdy miłośnik piwa, który zdecyduje się odwiedzić Browar Wojkówka, będzie musiał wyrazić zgodę na udział w tzw. konferencji politycznej, bo tylko taka forma przebywania w lokalu jest legalna.

Swoją działalność postanowił również kontynuować Paweł Caban z Krosna, właściciel restauracji Galeon. Otwarcie stoków narciarskich w najbliższy weekend zapowiada także Przemyski Ośrodek Sportu i Rekreacji, który tylko w styczniu stracił 740 tys. zł.

Wielu przedsiębiorców z całej Polski zamierza podpisać się pod pozwem zbiorowym przeciwko Skarbowi Państwa. Restauratorzy będą domagać się odszkodowań finansowych za poniesione straty przez pracowników i pracodawców branży. Pozew obejmie straty za okres od 13 marca do 18 maja 2020 r. oraz od 24 października do 14 lutego 2021 roku.


FLESZ: Gastronomia pozywa Skarb Państwa

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Waldek

OTWIERAJCIE SIE !!!

pokazcie ze mozna normalnie zyć!!!

nie łudzcie sie ze sie cos zmieni...

P
Pjoter

Haha co się skończy? Ten wirus już będzie zawsze. Co roku lub dwa szczepienie, itd...

O
Obserwator

Równie skutecznie,a nawet skuteczniej można zarazić się w sklepie,bo mało kto chodzi w rękawiczkach gumowych.Przecież pokój hotelowy można zdezynfekować.

Nie można zarazić się przy jedzeniu na wynos?Jeśli jest zakażona osoba przygotowująca jedzenie na wynos,to nie pozostawi wirusa przez dotyk na opakowaniu,sztućcach itp.?

Gfy rząd poluzuje znacznie obostrzenia,to zachorowania znów pójdą w górę,ponieważ jest dużo nieodpowiedzialnych ludzi,którzy nie dbają o siebie.Rząd powinien przekalkulować,czy taniej wyjdzie leczyć zarażonych,czy miliony ludzi zbankrutuje lub wyjedzie do pracy zagranicę.

Epidemia kiedyś się i tak skończy.

Dodaj ogłoszenie