Na Podkarpaciu ożywia się rynek pracy tymczasowej

Małgorzata Motor
Archiwum
Po trudnym kryzysowym okresie i ostrej zimie pojawiają się pierwsze zwiastuny wiosennego ożywienia na rynku pracy na Podkarpaciu.

- Nie można jednak mówić jeszcze o znaczącej poprawie sytuacji. Prawdopodobnie odczuwalną na rynku pracy zmianę na plus zaobserwujemy w najbliższych 2-3 miesiącach - tłumaczą nam eksperci z Job Impulse Polska.

Czy to oznacza, że firmy, które przed kryzysem korzystały z usług pracowników tymczasowych, ponownie zaczynają szukać pracowników tymczasowych?

- Obserwujemy wśród firm dużo powrotów do rozwiązań pracy tymczasowej, a także zainteresowanie nimi ze strony przedsiębiorstw, które do tej pory nie praktykowały "tymczasówki" w swojej polityce personalnej. Czas kryzysu najlepiej zweryfikował jej opłacalność i elastyczność, dlatego firmy, nadal jeszcze niepewne swojej sytuacji biznesowe, chętnie wracają do tej formy zatrudnienia, bo doskonale się sprawdziła - wyjaśnia Sylwia Sędrowicz agencji pracy Job Impulse Polska.

Najwięcej propozycji pracy tymczasowej jest dla pracowników produkcyjnych. Nie wynika to z sezonowości, ale z poprawy sytuacji m.in. sektora motoryzacyjnego. To z kolei przekłada się na branżę logistyczną, w której poszukiwani są pracownicy magazynowi. Dobrze radzi sobie również branża spożywcza. Zaczyna się też sezon dla budowlanki.

Wygląda na to, że firmy poszukują głównie wykwalifikowanych pracowników fizycznych. Czy pojawiają się też ogłoszenia dla specjalistów?

- Rzeczywiście w ujęciu grup zawodowych nadal utrzymuje się najsilniejszy trend w zatrudnianiu tymczasowym pracowników produkcyjnych. Ta branża podlega największym wahaniom wolumenu zamówień i potrzebuje bezpiecznego bufora personelu, którego liczebność może dostosować do planu produkcji, który czasami dynamicznie się zmienia i znacznie odbiega od zakładanych forecastów. Niemniej jednak zaczyna się kształtować nowa kultura pracy tymczasowej wyznaczana przez coraz popularniejsze zarządzanie projektami, a to wiąże się z czasowym zaangażowaniem specjalistów i managerów tzw. interimów - twierdzi Sylwia Sędrowicz agencji pracy Job Impulse Polska.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dyt

Ta betoniarka to to ożywienie rynku pracy???????????????????????????????????????

g
gustawl

Perzecież trombią wszedzie że w Polsce nie było i nie będzie kryzysu. A redaktorek pisze że ożywienie rynku po kryzysie.

BANDA JEŁOPÓW SZTUCZNIE WMAWIAJĄCYCH ŻE WSZYSTKO JEST OKI I WSPANIALE.

Kryzys to dopiero zgniecie ludzi - poczekamy zobaczymy .

x
xytz

Jednym zdaniem sezonowy targ niewolników rusza...A może ktoś mi wytłumaczy, jak w agencji pracy tymczasowej niektórzy pracują latami i wciąż jako pracownicy tymczasowi? Opłacalny biznes? Jasne, szkoda, że tylko dla przedsiębiorstw i pośredników czyli wspomnianych agencji. Na przykład w jednej z dębickich firm, pracownik zatrudniony na jej etacie za tą samą pracę zarabia TRZY razy więcej niż osoba zatrudniona na tym samym stanowisku pracy lecz wynajęta przez agencje pracy tymczasowej. Przy czym "pracownik tymczasowy" wcale nim nie jest, bo może pracowac tak całymi latami a wszystko oparte jest na odpowiedni ułożonych kolenych umowach. Szczególnie "warta polecenia" (cudzysłów konieczny!) jest agencja o wdzięcznej nazwie "Work Service" (plus jej spółki - córki). Ale nie ma się co dziwić, to w końcu interes wrocławskiego senatora PO Misiaka. A ten pan już pokazał, co potrafi, kiedy chciał sobie usidlić zwolnionych stoczniowców w Szczecinie. Na szczęście zobaczył "figę".

Dodaj ogłoszenie