Na przejściu dla pieszych przy ul. Plenerowej w Rzeszowie 25-latek potrącił 12-letniego chłopca. Nastolatek trafił do szpitala

KD/KMP w Rzeszowie
Archiwum
W wyniku uderzenia samochodu 12-latek, który przechodził przez przejście dla pieszych na ulicy Plenerowej w Rzeszowie, został przewieziony do szpitala. Chłopca potrącił 25-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu krośnieńskiego, który kierował citroenem.

Do wypadku z udziałem chłopca doszło dziś, około godz. 7 rano.

– 25-latek jadąc ul. Wywrockiego, w rejonie skrzyżowania z ulicą Szewską na oznakowanym przejściu, potrącił on 12-latka z Rzeszowa – poinformował nas nadkom. Adam Szeląg, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. - Nastolatek został przewieziony do szpitala.

Ze wstępnych ustaleń policji wiemy, że kierowca citroena był trzeźwy. Funkcjonariusze wyjaśniają dokładne okoliczności wypadku.

Zderzenie na placu Śreniawitów w Rzeszowie [ZDJĘCIA INTERNAUTY]


ZOBACZ TEŻ: Elka prawie rozjechała kobietę na przejściu dla pieszych

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
7 marca, 08:16, Gość:

Sama zapowiedź zmiany przepisów powoduje lawinowy przyrost potrąceń. Gdy nowe przepisy wejdą w życie to trudno będzie znaleźć kierowcę który nigdy nikogo nie potrącił.

Lawinowy wzrost potrąceń przez zapowiedź zmiany przepisów? HAHAHAHAH!

A może, przez to, że są przejścia dla pieszych, albo piesi w ogóle..?

Może zapowiedzmy zakaz poruszania się pieszo i będzie spokój na drogach i więcej miejsca do parkowania na chodnikach?

Polska to stan umysłu.

Obłąkany stan umysłu, w którym nie istnieją pojęcia logika i rozsądek; tutaj panuje egoizm i egocentryzm.

p
pniok Rzeszowski

W Rzeszowie na przejsciach dla pieszych nalezy zamontowac szlabany jak na przejazdach kolejowych. Oczywiscie zamontowac takze sygnaly dzwiekowe i swiatla czerwone migajace.

Dopiero po opuszczeniu zapor drogowych piesi beda mieli prawo przekraczac jezdnie.

Prawdopodobnie byl by to jednyny i najlepszy sposob na polepszenie bezpieczenstwa pieszych na ulicach Rzeszowa.

G
Gość
6 marca, 09:50, Gość:

Bylam swiadkiem wypadku, bo mieszkamna tej samej ulicy. Z okna obserwowalam zajście. Przede wszystkim - była ogromna mgła. Widocznosc okropna. Chłopak mógł nie zauwazyc ze z daleka cos jedzie - bo widocznosc byla max na kilka metrów. Facet jechał grubo ponad 70 - a na tej ulicy jest dozwolone max 30. Slady chamowania są bardzo dlugie. Zatrzymał sie dopiero po 100 metrach. O czyms to swiadczy...Chłopak nie był pijany czy nie patrzył w tel jak niektorzy insynuują - jego mama odprowadzała chyba dziecko do przedszkola..i syn chyba szedł w jej stronę. Okropna tragedia ale widocznosc katastrofalna. Powinni uwzglednic to w artykule zeby ludzie glupot nie pisali ze to wina dzieciaka bo nie patrzyl sie...

6 marca, 11:11, Gość:

jechał ponad 70, zatrzymał się po 100 metrach, ślady hamowania są bardzo długie...

przestań bredzić, bo po tym co piszesz (pomijam już to CHamowanie) to z dzieciaka winien był zostać naleśnik... tymczasem jest jedynie (na szczęście) poobijany.

6 marca, 13:18, Gość:

Jaki to był model Citroëna i rocznik że nie miał ABS i zostawił takie długie ślady hamowania

Wystarczy że to był Citroen typu "Niemiec płakał jak sprzedawał". Raczej nie działał ABS.

G
Gość

Sama zapowiedź zmiany przepisów powoduje lawinowy przyrost potrąceń. Gdy nowe przepisy wejdą w życie to trudno będzie znaleźć kierowcę który nigdy nikogo nie potrącił.

s
stolica chamstwa i absurdu
5 marca, 19:45, Bodzio:

Problem z zatrzymywaniem przed pasami ma chyba wielu z kierowców.Dzisiaj na wysokości Mcdonalda na Lwowskiej w Rzeszowie po zatrzymaniu samochodu jakaś zakochana młoda dziewczyna tylko smignela lewym pasem. Czasem wnioskuję że można kogoś skrzywdzić chcąc być miłym .To jest nagminne dlatego ludzie jak ktoś hamuje przed przejściem to nie dlatego że ma taki kaprys tylko po coś.Zacznijcie myśleć

5 marca, 20:10, rejtan:

dlatego na takich jezdniach nie jestem mily i sie nie zatrzymuje. bo pieszy tez nie jest bez winy i sie nie popatrzy czy przez przypadek sie kttos nie zagapil. ograniczenie zaufania to podstawa a pieszy ma wiecej do stracenia bo zycie i zdrowie jest bezcenne.

6 marca, 15:15, Kierowca:

Dokładnie, przepis mówi wyraznie, pieszy ma oczekiwać na możliwość wejścia na jezdnię, zabrania się mu wchodzenia wprost pod pojazd, wychodzenia zza przeszkody/pojazdu, zwalniania, przyspieszania kroku podczas przechodzenia przez jezdnie. A ci w [wulgaryzm] uprzejmi sami będą mieli kiedyś taki problem ze kogoś rozjadą. Bo przyzwyczajają pieszych że nie trzeba się rozgladac bo i tak się zatrzyma. Tego dzieciaka pewnie tak wielu kierowców wpuszczało a ten go nie zauwazyl

Przepis mówi, że kierowca ma zachować szczególną ostrożność podczas zbliżania się do przejścia dla pieszych, bo nigdy nie wiadomo, czy np. nagle nie wbiegnie na nie dziecko.

Pseudo kierowco - jak zostaniesz kiedyś pieszym, to dawaj przykład: stój i czekaj cierpliwie, szczególnie w podczas ulewy, bo wtedy mało widać i możesz komuś zarysować lakier albo uszkodzić reflektor.

Pieszym się przecież nigdy i nigdzie nie spieszy, więc na każdym przejsciu powinni czekać aż ruch ustanie..?

s
stolica chamstwa i absurdu
5 marca, 19:01, Gość:

A czy 12-latek był trzeźwy-i może to on wtargnął pod nadjeżdżający samochód?

6 marca, 15:17, Kierowca:

Wtargnął bo kierowcy sami ich tego uczą. Jak pieszy grzecznie stoi i czeka aż przejedzie samochód to się nie zatrzymywać, bo za którymś razem z kolei stwierdzi, że po co czekać jak się wszyscy zatrzymują. I wlezie wprost pod pojazd

Jasne, nie zatrzymywać się, niech pieszy stoi i czeka aż ruch ustanie - absurdalna filozofia wsiowego chama, który w samochodzie czuje się jak cesarz.

Miasto jest dla ludzi, autostrada dla samochodów..

K
Kierowca
5 marca, 19:01, Gość:

A czy 12-latek był trzeźwy-i może to on wtargnął pod nadjeżdżający samochód?

Wtargnął bo kierowcy sami ich tego uczą. Jak pieszy grzecznie stoi i czeka aż przejedzie samochód to się nie zatrzymywać, bo za którymś razem z kolei stwierdzi, że po co czekać jak się wszyscy zatrzymują. I wlezie wprost pod pojazd

K
Kierowca
5 marca, 19:45, Bodzio:

Problem z zatrzymywaniem przed pasami ma chyba wielu z kierowców.Dzisiaj na wysokości Mcdonalda na Lwowskiej w Rzeszowie po zatrzymaniu samochodu jakaś zakochana młoda dziewczyna tylko smignela lewym pasem. Czasem wnioskuję że można kogoś skrzywdzić chcąc być miłym .To jest nagminne dlatego ludzie jak ktoś hamuje przed przejściem to nie dlatego że ma taki kaprys tylko po coś.Zacznijcie myśleć

5 marca, 20:10, rejtan:

dlatego na takich jezdniach nie jestem mily i sie nie zatrzymuje. bo pieszy tez nie jest bez winy i sie nie popatrzy czy przez przypadek sie kttos nie zagapil. ograniczenie zaufania to podstawa a pieszy ma wiecej do stracenia bo zycie i zdrowie jest bezcenne.

Dokładnie, przepis mówi wyraznie, pieszy ma oczekiwać na możliwość wejścia na jezdnię, zabrania się mu wchodzenia wprost pod pojazd, wychodzenia zza przeszkody/pojazdu, zwalniania, przyspieszania kroku podczas przechodzenia przez jezdnie. A ci w [wulgaryzm] uprzejmi sami będą mieli kiedyś taki problem ze kogoś rozjadą. Bo przyzwyczajają pieszych że nie trzeba się rozgladac bo i tak się zatrzyma. Tego dzieciaka pewnie tak wielu kierowców wpuszczało a ten go nie zauwazyl

K
Kierowca
6 marca, 09:50, Gość:

Bylam swiadkiem wypadku, bo mieszkamna tej samej ulicy. Z okna obserwowalam zajście. Przede wszystkim - była ogromna mgła. Widocznosc okropna. Chłopak mógł nie zauwazyc ze z daleka cos jedzie - bo widocznosc byla max na kilka metrów. Facet jechał grubo ponad 70 - a na tej ulicy jest dozwolone max 30. Slady chamowania są bardzo dlugie. Zatrzymał sie dopiero po 100 metrach. O czyms to swiadczy...Chłopak nie był pijany czy nie patrzył w tel jak niektorzy insynuują - jego mama odprowadzała chyba dziecko do przedszkola..i syn chyba szedł w jej stronę. Okropna tragedia ale widocznosc katastrofalna. Powinni uwzglednic to w artykule zeby ludzie glupot nie pisali ze to wina dzieciaka bo nie patrzyl sie...

6 marca, 11:11, Gość:

jechał ponad 70, zatrzymał się po 100 metrach, ślady hamowania są bardzo długie...

przestań bredzić, bo po tym co piszesz (pomijam już to CHamowanie) to z dzieciaka winien był zostać naleśnik... tymczasem jest jedynie (na szczęście) poobijany.

Dokładnie, poza tym jeśli była mgła to kierowca mógł nie dostrzec pieszego, pieszy samochód widzi zawsze. I pytanie podstawowe na której stronie jezdni dostał pieszy. Jak schodził (wina kierowcy), czy jak dopiero wszedł (wina pieszego)

G
Gość
6 marca, 09:50, Gość:

Bylam swiadkiem wypadku, bo mieszkamna tej samej ulicy. Z okna obserwowalam zajście. Przede wszystkim - była ogromna mgła. Widocznosc okropna. Chłopak mógł nie zauwazyc ze z daleka cos jedzie - bo widocznosc byla max na kilka metrów. Facet jechał grubo ponad 70 - a na tej ulicy jest dozwolone max 30. Slady chamowania są bardzo dlugie. Zatrzymał sie dopiero po 100 metrach. O czyms to swiadczy...Chłopak nie był pijany czy nie patrzył w tel jak niektorzy insynuują - jego mama odprowadzała chyba dziecko do przedszkola..i syn chyba szedł w jej stronę. Okropna tragedia ale widocznosc katastrofalna. Powinni uwzglednic to w artykule zeby ludzie glupot nie pisali ze to wina dzieciaka bo nie patrzyl sie...

6 marca, 11:11, Gość:

jechał ponad 70, zatrzymał się po 100 metrach, ślady hamowania są bardzo długie...

przestań bredzić, bo po tym co piszesz (pomijam już to CHamowanie) to z dzieciaka winien był zostać naleśnik... tymczasem jest jedynie (na szczęście) poobijany.

Jaki to był model Citroëna i rocznik że nie miał ABS i zostawił takie długie ślady hamowania

G
Gość
6 marca, 09:50, Gość:

Bylam swiadkiem wypadku, bo mieszkamna tej samej ulicy. Z okna obserwowalam zajście. Przede wszystkim - była ogromna mgła. Widocznosc okropna. Chłopak mógł nie zauwazyc ze z daleka cos jedzie - bo widocznosc byla max na kilka metrów. Facet jechał grubo ponad 70 - a na tej ulicy jest dozwolone max 30. Slady chamowania są bardzo dlugie. Zatrzymał sie dopiero po 100 metrach. O czyms to swiadczy...Chłopak nie był pijany czy nie patrzył w tel jak niektorzy insynuują - jego mama odprowadzała chyba dziecko do przedszkola..i syn chyba szedł w jej stronę. Okropna tragedia ale widocznosc katastrofalna. Powinni uwzglednic to w artykule zeby ludzie glupot nie pisali ze to wina dzieciaka bo nie patrzyl sie...

jechał ponad 70, zatrzymał się po 100 metrach, ślady hamowania są bardzo długie...

przestań bredzić, bo po tym co piszesz (pomijam już to CHamowanie) to z dzieciaka winien był zostać naleśnik... tymczasem jest jedynie (na szczęście) poobijany.

G
Gość

Bylam swiadkiem wypadku, bo mieszkamna tej samej ulicy. Z okna obserwowalam zajście. Przede wszystkim - była ogromna mgła. Widocznosc okropna. Chłopak mógł nie zauwazyc ze z daleka cos jedzie - bo widocznosc byla max na kilka metrów. Facet jechał grubo ponad 70 - a na tej ulicy jest dozwolone max 30. Slady chamowania są bardzo dlugie. Zatrzymał sie dopiero po 100 metrach. O czyms to swiadczy...Chłopak nie był pijany czy nie patrzył w tel jak niektorzy insynuują - jego mama odprowadzała chyba dziecko do przedszkola..i syn chyba szedł w jej stronę. Okropna tragedia ale widocznosc katastrofalna. Powinni uwzglednic to w artykule zeby ludzie glupot nie pisali ze to wina dzieciaka bo nie patrzyl sie...

G
Gość
5 marca, 19:31, Gość:

dupek a nie uprzejmy dostswczak

5 marca, 20:21, Adolf:

nawet dupkiem nie jesteś barani worku.

Dupek z dostawczaka a mocher taki sam, wychodzi z za samochodu i nawet nie spojży w prawo. Sami idioci.

A
Adolf
5 marca, 19:31, Gość:

dupek a nie uprzejmy dostswczak

nawet dupkiem nie jesteś barani worku.

r
rejtan
5 marca, 19:45, Bodzio:

Problem z zatrzymywaniem przed pasami ma chyba wielu z kierowców.Dzisiaj na wysokości Mcdonalda na Lwowskiej w Rzeszowie po zatrzymaniu samochodu jakaś zakochana młoda dziewczyna tylko smignela lewym pasem. Czasem wnioskuję że można kogoś skrzywdzić chcąc być miłym .To jest nagminne dlatego ludzie jak ktoś hamuje przed przejściem to nie dlatego że ma taki kaprys tylko po coś.Zacznijcie myśleć

dlatego na takich jezdniach nie jestem mily i sie nie zatrzymuje. bo pieszy tez nie jest bez winy i sie nie popatrzy czy przez przypadek sie kttos nie zagapil. ograniczenie zaufania to podstawa a pieszy ma wiecej do stracenia bo zycie i zdrowie jest bezcenne.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3