Na randkę do galerii

Beata Terczyńska Bartosz Gubernat
Fontanna w Graffice. Ulubione miejsce spotkań.
Fontanna w Graffice. Ulubione miejsce spotkań. TADEUSZ POŹNIAK
Udostępnij:
Gdzie dziś umawiają się nastolatki? Kawiarnia, park, kino to już przeszłość. Teraz na topie są galerie. Na przykład rzeszowska Graffica, gdzie młodzież spotyka się przy fontannie. Albo Auchan w Krasnem, gdzie dodatkowo za darmo zawozi autobus.

Sobota, ok. godz. 15. Basia wraz z kilkoma przyjaciółkami czekają na przystanku przy Al. Wyzwolenia na Baranówce. Na oko ostatnia klasa gimnazjum.

Rozszczebiotane, z modnymi makijażami, w kolorowych ciuszkach. Słychać, że jadą na podryw do Auchan. Zamierzają też rzucić okiem, czy przypadkiem nie ma promocji na "coś zaj... ". Mają kasiorę, aby coś przekąsić i na drobne zakupy w markecie. Bez paragonu przecież nie wrócą za darmo z Krasnego.

- A Grześkowi mówiłyście, że jedziemy do Auchan? - dopytuje szczupła blondynka w kurtce w kwiaty z House'a. - Dzwonił? Będzie?

Koleżanki twierdzą, że ma być. Wsiądzie na przystanku przy Placu Wolności. Faktycznie grupa chłopaków wpada do załadowanego po brzegi autobusu. Robi się głośno od piskliwego śmiechu dziewczyn.

Galerie przyciągają luksusem

Cóż takiego magicznego jest w galeriach i sklepach, że młodzież tak tam lgnie?
- Można spotkać kumpele. Poprzyglądać się, co jest trendy. Jest cieplutko.

Posiedzimy w knajpce przy ciastku lub coli. I fajni chłopcy tu przychodzą - śmieją się zapytane przez nas w Auchan nastolatki. - A co innego mamy robić? Na kino trzeba mieć 12-15 zł, popcorn dodatkowe 6, dojazd 2. Skąd na to brać?

Psycholog Natalia Tomala uważa, że centra handlowe przyciągają młodych, bo są to dla nich nowe miejsca, jeszcze nieodkryte. Z fontannami, kafejkami, pizzeriami.

- Młodzi ludzie lubią być tam, gdzie ich rówieśnicy - tłumaczy psycholog. - Ale w takich miejscach raczej trudno o prawdziwą miłość. Mimo, że otacza nas tyle twarzy, nie ma takiej bliskości, jaką daje spotkanie sam na sam w przytulnej kawiarence, czy na ławce w parku.

- Hipermarkety i galerie handlowe to, wbrew pozorom, bezpieczne miejsca na randki - dodaje psycholog Katarzyna Górka. - A to szczególnie jest ważne, kiedy spotykamy się z kimś pierwszy raz. Zawsze można też trafić tam na znajomych, wypić z nimi sok, pooglądać ładne ubrania, oderwać się od szarej codzienności. To bardzo dobrze wpływa na psychikę.

Sponsorzy szukają dziewcząt

Psychologowie punktują też i złe strony.

- Wszystko jest w porządku, dopóki bywanie w galeriach i centrach handlowych, które tak lubią zwłaszcza dziewczęta, nie przeradza się w nałóg. Jest problem, kiedy tam właśnie młodzież ucieka od rzeczywistości. Bo ten ładny świat jest jednak sztuczny - mówi N. Tomala.

Obie panie dostrzegają jeszcze jedno zagrożenie: - Prostytucja. Niestety w takich centrach panowie "polują" na nastolatki. Oferują im pieniądze, dobre kosmetyki, droższe ciuchy w zamian za seks.

Miejsce na wagary

Sprzedawcy i restauratorzy zauważają, że galerie to także miejsce na wagary.

- Wyskoczyłam na chwilkę z pracy, aby zrobić prezent imieninowy koleżance zza biurka, biegam po stoiskach, patrzę: moja Natalka spaceruje roześmiana. Zamiast do szkoły, czmychnęła do Graffiki. Dostała burę i zakaz odwiedzania galerii przez 3 tygodnie - mówi pani Bożena z Rzeszowa.

Joanna Koszarska, kelnerka z cukierni Keks w Graffice, przekonuje jednak, że najwięcej młodzieży przychodzi w tygodniu, między godz. 14 a 16, czyli zaraz po lekcjach.

- Najczęściej zamawiają drożdżówki i kremówki - mówi.

Na makijaż do drogerii

Stałe bywalczynie centrów handlowych nazywane są "galeriankami". Potrafią cały dzień szwendać się po markowych sklepach, chociaż zazwyczaj nie mają pieniędzy. Oglądają więc, przechadzają się, podjadają, popijają, przymierzają, przesłuchują godzinami płyty w sklepach muzycznych. Dziewczyny najchętniej odwiedzają perfumerie. Sprzedawcy doskonale wiedzą, że dzieciaki nie mają pieniędzy, ale nie zabraniają im testowania.

- Przychodzą do nas głównie dziewczęta - opowiada pracownica perfumerii Douglas w Graffice. - Testują modne firmowe zapachy, próbują markowych pomadek, podkładów, pudrów i cieni do powiek. Nie przeszkadza nam to, bo do tego służą testery. Co ciekawe, najwięcej młodzieży jest u nas w tygodniu, w godzinach przedpołudniowych, a nie np. w weekendy.

Bo często nastolatki wagary zaczynają właśnie od sklepów kosmetycznych. Tu robią sobie oko Diorem, spryskują perfumami Coco Chanel, podkreślają usta Lancome. Potem można zaczynać podryw...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Jakub Wiech: Ceny ropy naftowej wracają do poziomu sprzed wojny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie