Na ul. Żeglarskiej po chodniku nie przejdziesz. Straż Miejska: będą mandaty

Bartosz Gubernat
Tak kierowcy parkują wzdłuż ul. Żeglarskiej.
Tak kierowcy parkują wzdłuż ul. Żeglarskiej. Krystyna Baranowska
Chociaż parking stoi pusty, kierowcy zostawiają samochody na trawie i chodnikach.

Pan Adrian ul. Żeglarską jeździ kilka razy dziennie. Chociaż sam także jest kierowcą, samochód parkuje tylko na dużym parkingu otwartym w miejscu wieloletniego placu manewrowego szkół nauki jazdy. Plac może przyjąć kilkaset samochodów, ale całymi dniami stoi niemal pusty. 100 metrów dalej, między nim, a ul. Hetmańską samochody stoją dosłownie wszędzie.

- Wzdłuż ulicy obowiązuje tu styl wolny w parkowaniu. Zastawione jest wszystko - chodniki, trawniki, dojazdy. Wszystko, tylko nie parking. Ja wiem, że ludzie się spieszą, a nikt nie lubi stać w korkach. Że są różne bramy wejściowe na teren WSK i nie przy każdej jest duży parking. Ale nie jest to winą innych użytkowników dróg w mieście i nie usprawiedliwia takiego zachowania - pisze w mailu do redakcji nasz czytelnik.

Wzdłuż ul. Żeglarskiej na chodnikach nie ma miejsca dla pieszych. Ludzie chodzą po jezdni, narażając się na potrącenie przez samochód. Awaryjny wjazd na promenadę nad zalewem jest od rana do wieczora szczelnie zablokowany autami. Trawniki są zniszczone i pełne błota.

- Auta stoją tu na zakręcie, nieraz po obu stronach drogi. Ograniczają widoczność do tego stopnia, że często nie da się zauważyć, czy coś jedzie z naprzeciwka. Nieraz miałem już sytuację, gdy omal nie doszło do stłuczki. Jestem pewien, że gdybym rozbił auto, kara spadłaby na mnie, a nie kierowców, którzy swoimi wozami uniemożliwiają obserwację drogi - dodaje pan Adrian.

Wzdłuż ulicy jest tak ciasno, że kierowcy nawzajem uszkadzają sobie samochody. Zdaniem naszego czytelnika sprawą powinny się zająć służby porządkowe oraz dyrektorzy WSK, Zespołu Szkół Elektronicznych i przychodni lekarskiej. To ich pracownicy, uczniowie i klienci zostawiają tu auta.

Pomoc w załatwieniu problemu obiecał nam wczoraj Józef Wisz, komendant Straży Miejskiej w Rzeszowie, który na ul. Żeglarską będzie wysyłał dodatkowe patrole. Kierowcy muszą liczyć się z mandatami, a jeśli ich samochody będą zagrażały bezpieczeństwu lub utrudniały ruch, zostaną odholowane. W Miejskim Zarządzie Dróg w Rzeszowie zapewniono nas, że drogowcy rozważą możliwość montażu słupków uniemożliwiających parkowanie samochodów na łuku drogi.

Wideo

Komentarze 18

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marian

We du***.

z
zaint.
~pacjentka - przecież kilkaset metrów dalej jest ogromny parking...

GDZIE??
G
Gość
A! Jeszcze zapomniałam dopisać, że jest na tyle miejsca że po chodniku można przejść.

A! Jeszcze zapomniałam dopisać, że jest na tyle miejsca że po chodniku można przejść.

Doskonały przykład bezgranicznej głupoty. Zrozum babo, że OGRANICZASZ WIDOCZNOŚĆ w NIEBEZPIECZNYM MIEJSCU. Jak ci nierówny parking przeszkadza (kpina, nie argument) to jedź taksówką. Wcale nie wątpię, że na tym 30cm pasku chodnika, który pozostawiłaś, zmieści się jakiś pieszy. Ważniejsza jednak w tym przypadku jest kwestia niebezpieczeństwa drogowego, jakie stwarzasz ty i tobie podobni. Ta droga jest wąska! Nie bez powodu zakaz jest wyłącznie na łuku, choć dla dobra pieszych mógłby być na całej długości.

Strach człowieka ogarnia jak sobie czasem uświadomi jak płytką wyobraźnię mają niektóre "gwiazdy" znajdujące się na drodze w samochodach dookoła...
a
antoniom6

~pacjentka - przecież kilkaset metrów dalej jest ogromny parking...

w
waw

Wreszcie ktoś się tym zajmie. Tam jest dramat! Na zakręcie ludzie przy otwartych drzwiach samochodów zakładają sobie rolki...! 20km/h to max prędkość w tym miejscu jeśli chce się mieć pewność, że nikt nie wskoczy pod maskę. A krytykantów gorąco pozdrawiam... Za parkowanie w takich miejcach powinno się dostawać 500zł mandatu.

p
pacjentka

A! Jeszcze zapomniałam dopisać, że jest na tyle miejsca że po chodniku można przejść.

p
pacjentka

Sama byłam wczoraj w przychodni na ul. Hetmańskiej 120 z dzieckiem i stałam za tym zakazem.
Prawda jest taka, że tam nie ma gdzie nosa wcisnąć a co dopiero samochód, żeby zaparkować trzeba natrafić na wyjeżdżający samochód żeby zająć jego miejsce.
Parking dalej może i jest ale dziurawy że nogi połamać sobie można, a jeszcze z dzieckiem dojść...
Urzędnicy pewnie i tak by kazali nam zaparkować na Podpromiu i 'dojść spacerkiem' do celu, ale nie z małym dzieckiem kiedy jest się jeszcze umówionym na godzinę...
Jak już ktoś wspomniał wcześniej, też pomyślałam sobie żeby po lewej stronie zrobić tam parking, już by nie musiał być asfalt, taniej by chyba wyszły płyty a wszyscy by byli zadowoleni....

j
januszek104

i czego tu się spodziewać po straży miejskiej ??? Oczywiście rano zapewne przyjechali ,wlepili kilka wezwań za wycieraczkę i ...pojechali .Przed chwilą (ok.11.30 ) wracałem rowerem tamtędy i chyba dwa auta stojące na chodniku mają biała karteczkę wsuniętą za wycieraczkę , a reszta która przyjechała później stoi sobie w najlepsze na chodniku tak jakby nigdy nic...I takie jest to działanie straży miejskiej .Takie wizyty na tej ulicy żeglarskiej winny być po kilka razy dziennie i wtedy bydło nauczyłoby się parkować na pobliskim parkingu .Ale cóż kto wtedy zajmowałby się śródmieściem ...Najlepszym rozwiązaniem jest postawić tam metalowe słupki z łańcuchami i problem rozwiąże się sam !!!!!!!!!!!!!

r
rolka
"reguralnie chodze na rolki i czesto jestem ZMUSZONY(A) PARKOWAC na PARKINGU" - jakas paranoja, a niby gdzie Ku.....a masz parkowac??? moze na sciezce gdzie jezdzisz na rolkach???!!!
może przeczytałbyś całą wypowiedź i zacytował resztę a nie tylko to nad czym chcesz się wyżyć, hmm? chodziło mi tylko o to, że na parkingu po "naukach jazdy" można sobie zawieszenie urwać a także zęby także powybijać, czego zamiaru nie mam robić. poza tym nigdy nie staję na trawniku ponieważ szanuję zieleń ani na chodnikach jak co niektórzy rzeszowiacy bądź "przyjezdni"
m
mieszkaniec

Zapraszam straż miejską w niedziele na ulice krzywoustego w porach 9.30- 12 w czasie mszy u saletynów...z pod bloku ciężko wyjechać tak parkują moherowi kierowcy...oczywiście tam gdzie nie wolno i tak że nic nie widać włączając się do ruchu...znając życie jakbym przyjechał tylko np po dokumenty do domu to od razu bym dostał kwit za szybe...

d
dd
NARESZCIE Odnoszę wrażenie, że SM się po prostu nie chce jechać/iść tak daleko od centrum i panuje tam totalna wolna amerykanka. To jakieś kpiny. Często tamtędy przejeżdżam i widoczność jest totalnie ograniczona przez tych skończonych idiotów, którzy parkują na chodniku na łuku Żeglarskiej, na wyjątkowo słusznym ZAKAZIE.

Do pierwszego wypadku. Potem będzie płacz, że doszło do kolejnej "tragedii". Samochody stoją na chodniku a piesi łaża po drodze. Widoczność kiepska a i niektórzy myślą (korzystają z długiej prostej) że są na torze. Straż miejską zapraszam tam nie tylko w dni powszednie ale również w niedzielę. I również w okolice placu zabaw - także tam pełno aut chociaz stoi jak wół, że jest zakaz wjazdu (z niewielkim wyjątkiem).

Poza tym - skoro remont podkarpackiej już się skończył to może by Policja i SM rzuciły okiem aby kierowcy nie robili sobie skrótu prze Lisią górę. Wystarczy że czynią to tamtejsi mieszkańcy.
j
jolka

ty wisz to nie obiecuj! tylko sie wez za robote najwiekszy nierobie w rzeszowie w urzedzie miasta-za co bierzesz te 6tys co miesiac?na co tot to to trzyma jeszcze ten ferenc na co i po co!

k
kolo

"reguralnie chodze na rolki i czesto jestem ZMUSZONY(A) PARKOWAC na PARKINGU" - jakas paranoja, a niby gdzie Ku.....a masz parkowac??? moze na sciezce gdzie jezdzisz na rolkach???!!!

r
rolka

Pierwszą rzeczą jest nad którą warto pomyśleć jest położenie nowego asfaltu na tym "wiecznie pustym parkingu" i dorobieniu z niego ścieżek do dróżki nad Wisłokiem. Regularnie chodzę na rolki nad Wisłok i właśnie w tamte rejony. Często jestem zmuszona parkować na parkingu przy ZSE, ponieważ aby dostać się nad Wisłok najwygodniej jest przejechać na rolkach kawałek więcej niż dreptać w nich po dziurawym parkingu i trawie... Ale oczywiście, zgadzam się z tym, że zostawianie zaparkowanych samochodów zwłaszcza na zakręcie jest niebezpieczne. Byłam nawet świadkiem jak jeden z uczniów ZSE skosił przez to ograniczenie widoczności słup który znajduje się na owym zakręcie na trawniku.

G
Gość

NARESZCIE! Odnoszę wrażenie, że SM się po prostu nie chce jechać/iść tak daleko od centrum i panuje tam totalna wolna amerykanka. To jakieś kpiny. Często tamtędy przejeżdżam i widoczność jest totalnie ograniczona przez tych skończonych idiotów, którzy parkują na chodniku na łuku Żeglarskiej, na wyjątkowo słusznym ZAKAZIE.

Dodaj ogłoszenie