Na Zamku w Rzeszowie będą poszukiwane szczątki ofiar UB i miejsce ich straceń [ZDJĘCIA]

Piotr Samolewicz
Piotr Samolewicz
Konferencja prasowa przed Zamkiem w Rzeszowie. Nz: przemawia prok. Andrzej Pozorski.
Konferencja prasowa przed Zamkiem w Rzeszowie. Nz: przemawia prok. Andrzej Pozorski. Barbara Galas
Udostępnij:
Prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Rzeszowie wszczął śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznych popełnionych na Zamku w Rzeszowie w latach 1944 - 56 przez funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa publicznego.

O wszczęciu śledztwa poinformował dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, zastępca prokuratora generalnego prok. Andrzej Pozorski, na poniedziałkowej (20 grudnia) konferencji prasowej przed Zamkiem w Rzeszowie.

– Podstawą wszczęcia tego postępowania był zgromadzony materiał dowodowy, z którego wynika, że zachodzi uzasadnione podejrzenie, że w latach w latach 1944-56, kiedy tutaj mieściło się więzienie karno-śledcze, w wyniku stosowania niedozwolonych metod śledczych przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa, polegających na fizycznym i psychicznym znęcaniu się nad osobami osadzonymi, dochodziło do ich zabójstw, a następnie do skrytych pochówków – powiedział prok. Pozorski.

Ofiary albo wspierały organizacje niepodległościowe, albo należały do nich.

Na Zamku w latach 1987, 1988, i 1994 roku w czasie prac konserwatorskich ujawniono szczątki ofiar represji komunistycznych. Z zabezpieczonych dokumentów nie wynika jednak, jakie działania podjęła ówczesna milicja, jak również policja, w celu ustalenia danych tych osób, okoliczności ich śmierci i gdzie te szczątki były przechowywane i czy w ogóle dokonano ich pochówku.

Na terenie Zamku Lubomirskich planowane są prace poszukiwawcze na szeroką skalę. Zaczną się one prawdopodobnie w połowie przyszłego roku. Obejmą one zarówno dziedziniec wewnętrzny, jak i teren wokół Zamku. Do tego celu ma być wykorzystany najnowocześniejszy sprzęt do badania gruntu.

– W toku tych czynności chcemy też odnaleźć pomieszczenie, w którym dokonywano egzekucji. Mamy rzeczowe informacje, że takie pomieszczenie zostało odnalezione w latach 80., po czym szybko zostało ponownie zamaskowane. Z uwagi na skalę prowadzonych czynności te prace poszukiwawcze będą jednymi z największych wykonywanych przez IPN - stwierdził dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN, zastępca prokuratora generalnego prok. Andrzej Pozorski.

Uczestnicząca w poniedziałkowej konferencji prasowej wojewoda podkarpacka dr Ewa Leniart zwróciła uwagę na historyczny charakter decyzji Prokuratora Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Rzeszowie o wszczęciu śledztwa.

– Wierzę głęboko, że uda się zgromadzić i uporządkować materiał, który jednoznacznie pozwoli na odtworzenie tego, co w latach. 40. w kazamatach więziennych na Zamku rzeszowskim się działo. Mamy podstawy przypuszczać, że zostało tutaj straconych nawet kilkaset osób. Nie wiemy do końca, gdzie zostały dokonane ich pochówki - powiedziała wojewoda podkarpacka.

Zastępca prezesa IPN dr hab. Karol Polejowski stwierdził, że straconych na Zamku w Rzeszowie osób może być nawet czterysta osób, a więzionych było 30 tys. osób.

Wiceminister sprawiedliwości, poseł Marcin Warchoł powiedział, że decyzja o wszczęciu śledztwa została podjęta na prośbę ministra Zbigniewa Ziobro, którego dziadek był więziony, torturowany i skazany na rzeszowskim Zamku.

– Deklaruję w imieniu pana ministra, że śledztwo będzie prowadzone z największą starannością i rzetelnością – powiedział wiceminister sprawiedliwości.

Minister zaapelował też do osób, które mają jakiekolwiek informacje i dokumenty nt. tamtych wydarzeń, by zgłaszały się do śledczych z IPN.

Minister Warchoł dodał, że czynności wyjaśniające w tej sprawie trwają już kilka miesięcy, a decyzja o tym, by zbadać teren Zamku i wokół zapadła podczas wakacji.

Osobną kwestią jest wyjaśnienie tego, co działo się w latach 80. i 90.

– Wszystko wskazuje na to, że mieliśmy do czynienia z celowym ukrywaniem tych zbrodni, maskowaniem. Są informacje wskazujące na to, że część zwłok zginęła. Po odkryciu części zwłok zostały zakopane doły, w których znaleziono ślady pochówków polskich bohaterów. Są ślady wskazujące na to, że ginęły akta. Te, które zostały znalezione, nie mają sygnatur i podpisów. W latach 90. ktoś chciał zmanipulować prawdę historyczną. Winni tamtych matactw zostaną pociągnięci do odpowiedzialności – zadeklarował wiceminister Warchoł.

Konferencja prasowa przed Zamkiem w Rzeszowie. Nz: przemawia prok. Andrzej Pozorski.

Na Zamku w Rzeszowie będą poszukiwane szczątki ofiar UB i mi...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosjanie atakują swoich

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Mamy 2021 rok i dopiero teraz ktoś się tym w końcu poważnie zainteresował. Tyle osób zostało tam zakatowanych czy pozostało kalekami do końca życia. A czerwoni oprawcy mieli i mają się dobrze . Zamek to jedno, ale w piwnicach kamienicy obok też katowano ludzi.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie