Najlepiej gdy rzeki… wyschną

Janusz Pawlak
Janusz Pawlak
Janusz Pawlak
Janusz Pawlak

Przed 10 laty gigantyczna powódź spustoszyła znaczne połacie naszego kraju. Zniszczone wsie, zalane miasta, zrozpaczeni i bezradni ludzie, to obrazki, które długo będziemy mieli w pamięci.

Powódź 1997 roku, jej rozmiary i straty, iż zabrano się za naprawę wałów i budowę zbiorników. Im jednak dalej jest od nieszczęścia, tym zapał coraz mniejszy.
Z wypowiedzi Stanisława Stachury, dyrektora Podkarpackiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Rzeszowie wynika, że przy dotychczasowym tempie prac, potrzeba 70 lat, aby załatwić sprawę zabezpieczenia wszystkich rzek w regionie.

Od finału tych prac w 2077 roku pewniejszy jest fakt, że być może dzięki zmianom klimatycznym, część z naszych rzek …wyschnie. I wówczas problem rozwiążę się sam. Tylko, kto wtedy obierał będzie medale za kolejny sukces.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie