Najsympatyczniejsza Drużyna Podkarpacia. Zgłoszenia tylko do czwartku

Przemysław Markocki
Żeńska drużyna Resovii jest aktualnym liderem w głosowaniu SMS-owym.
Żeńska drużyna Resovii jest aktualnym liderem w głosowaniu SMS-owym. ARCHIWUM
Szósta edycja plebiscytu na Najsympatyczniejszą Drużynę Podkarpacia nabiera tempa. Na kilka dni przed zakończeniem pierwszego etapu prowadzi żeńska drużyna Resovii przed Sawą II Sonina i Spartakusem Adamówka (siatkówka).

Przypominamy, że do kolejnej rundy awansuje 16 zespołów z największą ilością głosów (w przypadku takiego samego wyniku decyduje kolejność przesłania zgłoszenia). Na Wasze SMS-y czekamy tylko do 2 czerwca do godz. 15.

Jeszcze szybciej - bo w czwartek 30 maja - zakończymy przyjmowanie zgłoszeń. Drużyny publikowane są w internecie wg kolejności, więc im szybciej prześlecie zgłoszenie tym więcej czasu pozostanie na udział w głosowaniu.

Zobacz zgłoszone drużyny i aktualne wyniki

Później faza pucharowa

Po wyłonieniu najlepszej szesnastki drużyny podzielone zostaną na pary i będą rywalizować bezpośrednio pomiędzy sobą wg schematu 1 z 16, 2 z 15, 3 z 14 itd. Wszystkie głosy oddane w pierwszym etapie zostaną wyzerowane, a walka zacznie się od początku. Zwycięzcy awansują do kolejnej rundy i tak aż do finału.

Główną nagrodą w naszym plebiscycie jest weekend w ośrodku sportowo-szkoleniowym "Maraton" w Lubeni. Zwycięzcy będą mogli także zorganizować wielki finał szóstej edycji plebiscytu na Najsympatyczniejszą Drużynę Podkarpacia.

W ostatnich latach głównym punktem finału był towarzyski mecz piłkarski pomiędzy zwycięską drużyną a redakcją sportową Nowin zasiloną lokalnymi sportowcami. Być może tym razem rywalizować będziemy w innej dyscyplinie?

Zwycięzcy, a także zespoły z drugiego i trzeciego miejsca, otrzymają ponadto komplety strojów sportowych (koszulka, spodenki) ufundowanych przez firmę Zina. Dodatkowo wszystkie zgłoszone zespoły będą mogły odebrać bon o wartości 300 zł do wykorzystania na 16 dowolnie wybranych kompletów strojów sportowych.

Resovia na prowadzeniu

W głosowaniu SMS-owym na prowadzenie wysunęła się żeńska drużyna piłkarska Resovii, która otrzymała ponad 30% z wszystkich oddanych głosów (stan na 26 maja, godz. 17). Tuż za nimi plasują się piłkarze Sawy II Sonina (20%) i siatkarze Spartakusa Adamówka (15%).

Kolejne pozycje zajmują szkółka piłkarska Grunwaldu Budziwój oraz piłkarze Interu Gnojnica, Igloopolu Dębica i Promyku Urzejowice.

Broniący tytułu Sokół Domaradz na razie jest ósmy. Pamiętajmy jednak, że w pierwszej fazie głosowania chodzi tylko o to by znaleźć się w najlepszej szesnastce - prawdziwa rywalizacja rozpocznie się w kolejnych rundach.

Zgłoś swoją drużynę

Na nowych uczestników szóstej edycji naszej zabawy czekamy jeszcze do najbliższego czwartku. Punktualnie o 15 zakończymy przyjmowanie zgłoszeń.
Jak zgłosić swoją drużynę?

Wystarczy napisać maila pod adres [email protected]. Zgłoszenie powinno zawierać: nazwę drużyny i ligę oraz dyscyplinę, w której występuje; imiona i nazwiska wszystkich zawodników oraz prezesa i trenera klubu, a także aktualne grupowe zdjęcie drużyny (w dobrej jakości).

W zabawie mogą wziąć udział wszystkie podkarpackie kluby uczestniczące w rozgrywkach organizowanych przez związki sportowe, bez względu na grupę wiekową i dyscyplinę.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
green
Oto felieton z portalu internetowego Przegladu Sportowego. W roli głównej prezes Podkarpackiego ZPN

Na zarządzie nie było długiej dyskusji o reformie ligi. Tylko pan Kazimierz Greń dodał trochę kolorytu, ale nie szkodzi - rzucił na wczorajszej konferencji prasowej wiceprezes PZPN Bogusław Biszof. Nie wiedział, że Greń w kącie sali stoi i zareaguje w swoim stylu, czyli natychmiast. - Co on gada? Trzech ludzi z zarządu nie poparło reformy i on mówi, że to koloryt?! - mówił niby do siebie, ale podniesionym głosem. Ale to był tylko wstęp, bo gdy tylko zgasły kamery, Greń doskoczył do Biszofa. - Koloryt lokalny? Myślisz, że jak jestem z Rzeszowa, to tu będzie folklor? Zobaczysz, sparzycie się jeszcze na tej reformie - perorował. Biszof zbywał go tylko pobłażliwym uśmiechem. Greń tak się "gotował", że nawet Boniek musiał go protekcjonalnie poklepać po plecach. Przecież PZPN działa według nowych standardów, nikomu wywlekanie brudów nie jest potrzebne. - Co podkusiło tego Biszofa? Niby dyplomata, a tak publicznie dowalił Kazkowi - dziwili się inni działacze w kuluarach.
Tyle że Biszof wcale nie sprawiał wrażenia człowieka, który właśnie strzelił gafę. Przeciwnie - był wyraźnie zadowolony, że właśnie tak to rozegrał. To była jego prywatna zemsta na Greniu. Za blokowanie reformy, za mieszanie w głowie innym działaczom, za przeszkadzanie w realizowaniu planów. O tak, Greń reformatorom napsuł sporo krwi. Niby człowiek Bońka, ale jak coś chlapnie, to aż w pięty idzie. Na wczorajszym zarządzie, gdy wykłócał się za zamkniętymi drzwiami o sens reformy, też brylował. - Ale przecież ta reforma nie jest na wieki wieków. Po prostu spróbujmy, a jak będzie źle, to się wycofamy - tłumaczył jeden z reformatorów. Na co Greń: "Miałem takiego kolegę, który też chciał tylko spróbować, ale potem musiał się żenić". Z takim adwersarzem trudno dyskutować nawet wygadanemu Biszofowi. Dlatego na koniec się odgryzł - przed kamerami.

Sprawa zmiany regulaminu rozgrywek podzieliła piłkarskie środowisko. Rany na pewno szybko się nie zabliźnią. Skoro jednak już została ostatecznie przegłosowana, trzeba jej kibicować. Nie chodzi przecież o to, by za chwilę cieszyć się z tego, że reforma się nie udała. Bo byłaby to spektakularna porażka i PZPN (w mniejszym stopniu), i Ekstraklasy SA. Ucieszyłby się Kazimierz Greń, że z tym przedmałżeńskim próbowaniem wyszło na jego. Zawsze trzeba się zastanowić, czy naprawdę warto.
Dodaj ogłoszenie